:: [kiedy okna się pocą, a budzik zaczyna
przeciągać]
odrzucam kołdrę
mokra - po setnym obrocie
wokół jednej myśli
do cholery - dwa punkty
powinna łączyć prosta
między nami – kakofonia:
twój równy oddech
gmatwam się poszukując
w jego rytmie i w moim
braku
ciszy – właśnie
nocą brakuje mi jej
dotkliwie
odbijam się od ściany
cieniem
- Alter Net
|