:: PAMIĘTNIK OBŻARTUCHA, CZĘŚĆ 4
(2/3 wydań specjalnych na podstawie Huty99)

lord Pentagramus... przedstawia:
Ludi kontratakuje...

Po zjedzeniu ciastka i kolegi Ludi trafił do zakładu psychiatrycznego. Nie przyjmował antybiotyków, bo kiedy ostatnim razem przyszła do niego pielęgniarka to zjadł ją na surowo i chciał zwrócić do biura rzeczy zjedzonych. Kiedy znudziło mu się już życie w pokoju bez klamek i z lipnym jedzeniem uciekł przez rynnę na ściepy po obiadach. <flusssszszszsz>
- Jestem wolny!
Tak. Był on już wolnym człowiekiem. Założył fabrykę wyrobów wysokocukrowych. Miał w niej pięć kremówek, dwa batony, polewę, wiórki, nadzienie oraz ciastko.
- Kici, kici, zchrupkisynu. Chooodź ciasteczko. Sprawdzimy ostrość mojej nowej sztucznej szczęki. No chodź, ty mały ciastku! <chrup> <mlask> <trach>
- Nieee! Tylko nie moje lukrowane wiórki kokosowe!!! ;P
<chrup> <trzask> <chrup> <!!!>
<puk><puk><puk>
- Co jest, chrupka!
- Dzień dobry panu. Reprezentuję firmę "Czerwone kije"™. Chciałbym zaproponować panu nasz najnowszy produkt: "Suszarkałasz 2000"™.
- A ile to chrupka, kosztuje?
- Jedyne pięć tysięcy złotych, ale mogę panu... na raty sprzedać.
- Zaraz pana będzie można sprzedać na raty! <gryz> <mlask> <chrup> <mlask>
Ludwik zabrał dziwne urządzenie do swojej kuchni i zauważył grubą, spasioną muszkę octówkę, która wpinkalała z zabójczym tempem jednego ziarnka na godzinę, jego piękny cukier.
- Ty głupia mucho! <tratatatatatatatata> O boże! Myślałem, że to suszarka! Biedna muszeczka... Nie mam już po co żyć!
Ludwik chciał odgryźć sobie głowę. <GRYZ!!!>
...
...
...
- O chrupka z wiórkami kokosowymi, nie trafiłem...

Koniec części czwartej. TO BE CONTINUED...
lord Pentagramus [fiksumdyrdum@interia.pl]
Na podstawie: Huta99 - Bobek kontratakuje...

PS Uważam, że część pierwsza wyszła trochę lepsza, ale mam nadzieję, że i tak wam się podobało ;P
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.