| :: PISANIE W NOCY | ||
|
Ave sałata! Jedzona oczywiście późną porą. Teraz mam na swoim zegarku godzinę za dwadzieścia druga w nocy. Nie mogłem zasnąć, więc postanowiłem zwlec się z łóżka i napisać jakiś txt. Dopadł mnie odwieczny problem braku pomysłu na temat. Spojrzałem na budzik i wtedy mnie olśniło... Pomyślałem nad tym przez chwilę i stwierdziłem, że się nada. Natychmiast przystąpiłem do pisania. Na początku owijałem w bawełnę, w końcu dotarłem do tego zdania i stwierdziłem, że trzeba by przejść do sedna sprawy, czyli do wad i zalet takiej metody. Otóż istnieje kilka podstawowych wad korzystania z kompa (w znaczeniu pisania nań txtów) w nocy. Otóż przede wszystkim należy przyciemić monitor, ponieważ każde światło wpadające do przedpokoju z mojego pokoju jest widoczne z pokoju i miejsca, w którym śpi moja mama. Przyciemnienie go wiąże się z koniecznością patrzenia na niego z bardzo bliska. Ale pal to licho. Najgorsze jest to, że blask dawany przez monitor jest na tyle słaby, że nie widać co jest napisane na poszczególnych klawiszach na klawiaturze. Generalnie wiem gdzie mniej więcej rozmieszczone są litery, ale ja muszę patrzeć na klawiaturę i widzieć te litery. Konieczność wysilania wzroku w celu zidentyfikowania bardzo znacznie obniża prędkość pisania. Nie oznacza to, że używany przeze mnie sposób nie spowalnia, ale mniej... Otóż ja korzystam po prostu z klawiatury ekranowej :D Klikanie mojej myszki nie jest głośne, bo wiadomo, że jestem też ograniczony jeśli chodzi o wydawanie dźwięków. Już od jakiegoś czasu kombinuję jakby tu wykombinować jakąś małą lampeczkę pod główny blat biurka w celu oświetlenia klawiatury. Mój odtwarzacz MP3 fajnie świeci, ale bardzo krótko trzyma na baterii. Można go podłączyć do kompa przez kabelek USB (lub bezpośrednio) i wtedy nie zużywa baterii, ale mam za krótki kabelek i nie sięga :( Komórkę mam taką przedpotopową i świeci na pomarańczowo i to niezbyt jasno. Niestety. Troszkę może podświetla, ale nie całą klawiaturę i w dodatku co chwilę gaśnie. Beznadzieja! Trudno coś wymyślić przy tak ograniczonych środkach i tak wygórowanych wymaganiach. Może coś w końcu wymyślę. Wtedy będę spędzał nocami o wiele więcej czasu przed kompem. Wtedy nie będę przy nim siedział tylko jak będę po danym dniu totalnie padnięty i nie będę miał siły. Dużo powypisywałem w akpicie z wadami, trochę mniej napiszę w następnym - o zaletach. Zalety. Tutaj krótko, lecz treściwie. Jak piszę w nocy to nikt mi nie zawraca gitary, nie przeszkadza, nie przerywa, nie puszcza telewizji koło ucha i mogę się w 100% skoncentrować na pisaniu artu. Bez żadnych przestojów i pomyłek. I przede wszystkim BEZ OGRANICZEŃ CZASOWYCH. No, nie do końca, bo noc też się w kiedyś jednak kończy, a trzeba się jeszcze wyspać. Ale to jest dużo lepsze od "uwielbianej" przeze mnie (i pewnie nie tylko) odzywki "za długo już siedzisz przy tym komputerze". Po prostu ją "ubóstwiam" ;P To chyba tyle... narx! lord Pentagramus
[fiksumdyrdum@interia.pl]
PS cały ten art napisałem przy pomocy klawiatury ekranowej. Jestem pełen podziwu dla samego siebie :P | ||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | ||