| :: ;P | ||
|
Magia Lodowy znana jest już niemal w całym wszechświecie, a najwięksi cygańscy myśliciele pod monopolowym od kilku dobrych lat nieustannie dumają nad jej fenomenem. Ja także nieraz nad tym myślałem i doszedłem do wniosku (na podstawie obserwacji), że Lodówa Center przyciąga nie tylko ludzi, ale także zwierzęta. Za przykład niech posłuży mucha owocowa (Zjadaczus lekkus spleśniałus owoczus i żyjetus nawetus in formus nieskazitelnus ale fruwatus lekkus 'nawianus' i denerwutus miszczus miekczastys (nieźle, polskie znaki w łacińskiej nazwie) - tak czy owak zawsze kiedy czytam nowy numer LC to podniecone zgniłymi i lekko spleśniałymi owocami muszki zlatują się jakby zobaczyły co najmniej ogromną, soczystą gruszkę. Próbowaliście czasami wyobrazić sobie jak się czuje taka muszka widząc nowy numer Lodówy Center? Miesiąc przed wszystkimi innymi muchami (no może poza muchami red_aktorów i naczelnych innych cornerów), gdy każda normalna mucha myśli sobie o tym, jak miło jest być muchą owocową, gdyż tak małego stworzenia nikt nie zabija. Co innego zwykła mucha typu B - 13 'baterflaj' czyli taka latająca od kupki do kupki. Takie ustrojstwo może na przykład nanieść mikroskopijnej wielkości ślady odchodów na nasz monitor i pobrudzić go w sposób perfidny. Ale ja mam na takie muchy wyśmienity sposób. UWAGA, WERSJA SKRAJNIE CHORA PSYCHICZNIE I GŁUPKOWATA! Trzeba się zaopatrzyć w wiertarkę małej mocy (500 W), żeby mucha miała jakieś, choćby teoretyczne, szanse. Gdy w końcu skołowaliśmy wiertarkę należy przestawić obroty maszynki na lewe, włożyć całość do ust, mocno zacisnąć i nacisnąć przycisk. Po chwili uchwyty służące do blokowania wiertła powinny się mocno rozchylić. O ile mamy kluczyk do wiertarki to wyżej wymienioną czynność możemy trochę uprościć. :) Efekt musi być jednak ten sam. Potem wyszukujemy ofiary i czaimy się zawsze stojąc tyłem do niej. Aby akcja odbyła się w miarę humanitarnie muchę trzeba najpierw ogłuszyć uderzeniem w kolanko, jednocześnie zwracając uwagę na stopy, które przeważnie brudne są od kupki. ;/ Należy pamiętać także o etosie ogłuszacza much, który zgodnie z punktem pierwszym (i ostatnim) mówi, że przed decydującym uderzeniem od tyłu, należy głośno krzyknąć do muchy "Wazzaap mucho!" i dopiero wtedy pewnym strzałem ogłuszyć ją jednocześnie kontrolując sytuację. W razie gdyby mucha dostała zawału or somfing należy szybko rozpocząć reanimację metodą "weź się ocknij". Do tego celu trzeba położyć muchę na języku nogami do góry (wiadomo po co ;p) i krzyczeć "weź się ocknij" jeśli mucha jest twarda reanimacja przyniesie pozytywne efekty. Jeśli nie, muchę można w sumie połknąć, bo jaki jest pożytek z martwej muchy? A tak zawsze coś na żołądku pozostanie. ;) Uznajmy, że po kilku strzałach i połknięciach w ramach treningu w końcu udało Wam się ogłuszyć muchę, dlatego przechodzimy do momentu coolminacyjnego. Wkładamy muchę do wiertarki, podkręcamy obroty na maksimum i kręcimy około 5-6-7-8 sekund. Potem wypuszczamy muchę na wolność i każemy jej chodzić. Moja na przykład po wypuszczeniu przez 5 sekund chodziła bokiem, aż w końcu padła. Hehehe, miałem ją jeszcze schrupać, ale za musią padliną raczej nie przepadam. ;/ Ogólnie rzecz biorąc zabawa jest przednia i wszystkim (oprócz much ;p) polecam taką formę spędzania wolnego czasu. Peace. miekki
[miekki@actionmag.info]
| ||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | ||