| :: TOFFINO | |||||||
|
Byłem przed chwilą w sklepie u Zenka nabyć coś do recenzji. Patrzę sobie tak po półkach, co by można wybrać za góra złotówkę, i znalazłem. Kupiłem gumę Hubba Bubba i batonik Toffino (co oni tak z tymi podwójnymi literami?). Gumę zostawię sobie na później, teraz zajmę się batonikiem. Tło opakowania dzieli falowana złota linia na dwie połowy - beżową i koloru miedzi. Na froncie widać duży, czerwony napis Toffino, z lewej jego strony złote logo producenta (Solidarność), a po lewej kawałek batonika z wylewającym się toffi. Po bokach opakowania są napisy, z których możemy się dowiedzieć, co w tym opakowaniu właściwie jest. Po polsku pisze: BATONIK Z MLECZNEJ CZEKOLADY Z PÓŁPŁYNNYM KREMEM O SMAKU TOFFIOWYM (wydaje mi się, że powinno pisać "o smaku toffi", ale co tam), a na wypadek zakupu batonika przez obcokrajowca zamieszczono jeszcze napisy po angielsku, niemiecku, francusku (lub włosku, nie wiem) i rosyjsku. Z tyłu to, co na wszystkich batonach, czyli - kod kreskowy, producent, skład, wartość energetyczna i data spożycia. Opakowanie jest ładne i estetyczne, zasługuje na 9. Cena batonika nie jest duża - 70 groszy. Jest tylko jeden mały szczegół - Toffino jest mały. Równe 33 gramy batonika. Po chwili namysłu zdecydowałem się wystawić mu za cenę 13 oczek. Teraz to na co czekałem najbardziej, czyli smak. Otwieram opakowanie i mym oczom ukazuje się półwalcowaty batonik ze wzorkiem w kształcie kory drzewa. Biorę gryza iiiii... Dobre, powiedziałbym nawet bardzo dobre. Czekolady jest grubo, a jest to czekolada wysokiej jakości. Toffi jest rzeczywiście półpłynne i ma dobry smak. Smak ocenię wysoko, bo aż na 65 punktów. Coś krótka ta recka wyszła, ale i tak trzeba ją podsumować. Batonik polecam wszystkim oprócz SQNXa, bo ten jak wiadomo toffi nie lubi. Koniec, do zobaczenia (kolejnego mojego tekstu).
Orzi
[orzi@op.pl]
| |||||||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | |||||||