| :: MIESZKO KLEJNOTY - PRALINY WIŚNIOWE | |||||||
|
Jakoś mi tak wyszło, że ostatnio pisuję recki cuxów. I to wcale nie jest złe.
Złe jest to, że są to same tańsze cukierki. W związku z powyższym zamierzam
zmienić coś w moich dotychczasowych reckach, otóż będę opisywał również
produkty bardzo drogie jak na polskie standardy. Na pierwszy ogień poszły
praliny. Rodzaj pierwszy: Klejnoty. Zupełnie nie mam pojęcia czym sugerowano się nazywając ten wyrób Klejnotami, chociaż wiem - cena. Piękne opakowanie, pyszna pralinka to i wysoka cena. Żądają sobie za byle słodyczki 24,50 za kg! Czemu to ludzie kupują to ja nie wiem, za dużo kasy mają? Drogie. Zanim zjemy, należy zapłacić kosmiczną sumę (czekoladki są dosyć ciężkie) - to pierwsze wrażenie zdecydowanie odrzuca. Wysoka cena = niska ocena. 4/20. Jakby kto pytał ja takich drogich cukierków nie kupuję, tylko dostaję za nadgodziny na praktyce :) Klejnot może również wg mnie oznaczać bogate wnętrze, bądź też jakiś rodzaj nadzienia. Przejdźmy dalej. Każda pralinka pięknie, elegancko odziana jest w czerwoną suknię zawijaną od góry. Spód zielony, małe, niewidoczne napisy i jeden widoczny "Klejnoty" który wydaje się krzyczeć "zjedz mnie!" Dlatego też tak szybko piszę tą recenzję - mam tylko jedną czekoladkę i pożądam jej. Biorę się do roboty! Rozwijam. W białej nie koronkowej bieliźnie wita mnie... prawie łysa murzynka! Nieważne. Zamknę oczy, w końcu czarne też może być słodkie. Ach! W środku wiśniowo-czerwona lejąca się gęsta krew. Czarna, murzyńska skóra jest dość niedostępna, ale nadzienie całkowicie maskuje jej gorzki posmak. Delicje! W życiu nie jadłem tak pysznych pralin (wiem, trochę przesadzam, są lepsze). Nie pozostaje mi nic innego jak tylko polecić wam te rozkoszne pyszności.
szpilka
[ypin@o2.pl]
| |||||||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | |||||||