| :: MIESZKO MOMENTO - PRALINY | |||||||
|
Pamiętam taką jedną piosenkę. Szła ona mniej więcej tak: "(...) cukierki, eklerki, wu-zetki, bajaderki (...)" i jak sobie ją nieraz przypomnę, natychmiastowo od tych wszystkich słodyczy niedobrze mi się robi, ale mimo wszystko jeszcze od żadnych nie zwymiotowałem, więc czym prędzej biorę się za kolejną. Będzie to pralina "Momento" od Mieszka. Cukierki tego typu można śmiało kupić na wagę, w związku z tym podjąłem decyzję, że tak je zrecenzuję (słyszałem, że można kupić jeszcze paczkowane w opakowaniu zbiorowym). Cena za kilogram wynosi 24,50 jeśli dobrze pamiętam. Jest to dość wyśrubowana cena biorąc pod uwagę, że cuxy te nie należą do najlżejszych. Letsze (lekciejsze?) od Klejnotów, ale cięższe od zwykłych galaretek (kto jadł to wie). Nie ma co się dłużej rozwodzić - drożyzna i tyle, a za jakość się płaci, o czym za chwilę, mam nadzieję, się przekonam. Opakowanie wskazuje na to, że cukierek ma smak kokosowy. Papierek jest biały, ma brzegi koloru seledynowego aqua, a w samym centrum widnieje podkreślony napis "momento", pod którym została umieszczona jasnoniebieska plamka. Na tejże plamce również widoczny jest kawałek kokosu ułożony na liściu z palmy (zapewne kokosowej). Dzień wcześniej motyw ten przypominał mi batonika Bounty niedawno reklamowanego i zasugerowałem się, że tzoox (czuks? To nawet dobre jest) będzie miał podobną konsystencję, ale już mi przeszło. Po rozwinięciu papierka ukazała mi się pralinka owinięta w srebrną zawijkę. Chciałem produkt skonsumować, a nie na wszelkie sposoby opisywać papierki, więc wyrzuciłem owijkę i przystąpiłem do degustacji. Zjadłem cukierek (fajnie by było dla mnie w tym miejscu skończyć, ale nie zrobię wam tego (i sobie zresztą też), w końcu trzeba ocenić jeszcze smak). Jak to pralina wygląd zewnętrzny jest bardzo wyszukany. Rysunek korony - logo Mieszka oraz paski cienkich kreseczek w dwóch przeciwległych rogach. (Najwyższa pora to ugryźć, bo mi się czekolada rozpuści...) Czekolada mleczna półsłodka albo śmietankowa, trudno mi określić. Łatwo rozpuszcza się pod wpływem ludzkiej śliny jak i ciepła. Wnętrzem jest nadzienie o kolorze zielonkawo-żółtym, wyraźny kokosowy smak, półstała, gęsta konsystencja. Połączenie to daje wykwintny (może być poobiedni) deser, jakim jest pralina "momento". Sprawdziły się moje przypuszczenia - drogie, ale wyjątkowo pyszne. Jeżeli wysoka cena nie stanowi dla ciebie bariery, polecam kupienie kilograma. Jeżeli natomiast jak większość Polaków masz ograniczony budżet, stanowczo odradzam, chyba że 10dag na zasmakowanie. Według mnie lepiej będzie jak w drugim przypadku kupisz jakieś tanie wafelki albo coś zamiast tych wykwintnych, drogich shitów.
szpilka
[ypin@o2.pl]
| |||||||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | |||||||