:: NUTCREMO (TAKIE CUŚ DO KANAPEK)
Witam, q'rde!
Właśnie przez otwarty balkon w moim pokoju zaleciało zapachem Knorr-"ser w ziołach". Damn! Koszmar powraca!

Choć nic by w tym dziwnego nie było gdyby nie to, że jest 2:54, a ten szit czuć nawet na dworze. Dobra, ale przejdźmy do recki konkretnej, bo sobie właśnie przypomniałem mój pierwszy text do Lodówy, a była to właśnie recenzja tegoż knorra. Bleh!

Całkiem niedawno miałem okazję przejechać się do hipno-marketu, aby dokonać pewnej transakcji handlowej. Oczywiście, że nic nie mogło pójść zgodnie z moim planem, i...
-Ku**a! Ku**a! Ja Pierd**e!!! - tja... zgadzam się z moim sąsiadem (te wspaniałe okrzyki radości można było przed chwilą usłyszeć nawet nie wychodząc z domu...)
...A więc jak mówiłem...
-Jóźka! Ku**a! Wypierd***j!
Q'rna! Czy ja kiedykolwiek skończę tą reckę!? Jak nawet jej zacząć nie mogę!!!

... Dobra, przeczekałem z pięć minut w ciszy, co żeby mnie znowu nikt nie przeszkodził, i w końcu mogę zacząć...

...No, więc kiedy wyszedłem z domu i kiedy byłem już przy bramie, włożyłem klucz i... usłyszałem charakterystyczny dla mojego cegłofonu dźwięk, łoł dostałem sms'a! Łoł! To nie do mnie, tylko do mojej siostry...:( I że niby mam jej szybko powiedzieć...jasne... Szybko wbiegłem na górę, powiedziałem, co trzeba, i już całkiem pewny, że nic mi się nie przydarzy ruszyłem w stronę przystanku auto-mobilnego, darmowego autobusu marketu Geant.

I wy naprawdę uwierzyliście, że jest już po wszystkim?

Na przystanku okazało się, że następny autobus będzie za 40 minut! Cóż...kumpel mieszka naprzeciwko, więc przynajmniej nie będę się nudził sam... Sprawdziłem jeszcze tylko, o której dokładnie będzie następny, żebym sobie budzik nastawił. Dobra, siedzimy sobie tak, gadamy o pierdołach, aż tu tak z nagła budzik mi dzwoni, ok, czas się zbierać...

Przechodzę przez ulicę, i obok przystanku spotykam innego kolesia.
A dialog wyglądał mniej-więcej tak:
K-oleś J-a

K-Joł!
J-yyy...joł?
K-Gdzie jedziesz?
J-Do rzana, czeba prowianta kupić.
K-a.
J-A ty gdzie?
K-H*j wie.
K-A ten autobus to już był.
J-Teraz!?
K-Ta.
J-<w tym czasie sprawdzam tabliczkę z rozkładem..>
J-<wiązka przekleńst>dzisiaj niedziela!</wiązka przekleństw:)>
K-Ehe.

Taaa...mówiłem, że mam farta! Oł je!
Stwierdziłem, że przejdę się na następny przystanek, i tam przeczekam te kolejne 40 minut. Po drodze mało, co nie wpadłem pod samochód - nigdy nie lekceważcie nawet malucha! Za to na samym przystanku mało nie dostałem w moją piękną, nieskazitelną twarzyczkę, od jakiegoś kolesia, za "na co się gapisz?! wyje**ć ci?!". I żeby nie było niejasności, przez skrzyżowanie (piotrkowska...) przejeżdżało właśnie od cholery trabantów, dlatego dla zabicia nudy zacząłem je sobie obserwować...

Tak więc uniknąwszy (a dokładniej uciekając do najbliższego sklepu) przysłowiowego 'dostania w ryja', doczekałem się w końcu tego autobusu. Eh...cały zadyszały od tego uciekania zająłem szybko miejsce, żeby moje nogi nareszcie odpoczęły. Jednak szczęście nie trwało długo...już na następnym przystanku do autobusu wsiadło kilka emerytek-rencistek, żeby żerować na moim młodzieńczym wyglądzie, w celu ustąpienia im miejsc. A więc teraz sobie postoję, hura... Po dojechaniu do żana\rzana, wyskoczyłem z tego zatłoczonego środka komunikacji publicznej, i poszedłem zakupić odpowiedni towar. Po skończonych zakupach pozostała tylko kwestia powrotu do domu, a ja oczywiście spóźniłem się całe 7 minut na autobus.

I koniec już tego wstępu, bo będzie dłuższy niż reszta recki...

Zaraz, zaraz... jeszcze nie napisałem czym jest dokładniej to Nut-Cremo! Ha! NutCremo to alternatywa dla takich wybujanych, i drogich zarazem, kremów czekoladowych do smarowania kanapek jak - nutella, (chyba, bo nie pamiętam...) Milky Way, czy Snicker's. A że tańsza nie znaczy zaraz, że jest gorsza! Mi osobiście lepiej od tego smakuje tylko wyżej wymieniony Milky Way.

Opakowanie NutCremo nie należy do najładniejszych, a przy tym jest ono w całości plastikowe, co na pewno wpływa na cenę tego pysznego żarcia. A jak wygląda takie cuś? Całe opakowanie jest żółte i przedstawia jakiegoś małoletniego brudasa, a na dodatek siedzi on na orzechach. Po obróceniu w lewo widać też jakiegoś krokodyla, a może smoka? Który niesie zapewne kolejną porcję orzechów, żeby je przerobić później na to cudeńko. Na wieczku jest ten sam dzieciak, siedzący w tej samej pozycji, tylko smok (krokodyl?) inaczej wygląda, a na dodatek ma na oczach okulary (!), dziwne to wszystko... W końcu produkcja to - Lider Praj...ekhem...Szajs. Wypadałoby jeszcze wspomnieć o logu. A jedyne, co można o nim powiedzieć to:..... <fanfary!>..... <buduję napięcie grozy...>...... "BRZYDKIE TO LOGO"...Tłum szaleje! Ojejka... Logo to po prostu biały napis: "NutCremo" polepiony jakimś czekoladowym cholerstwem.

A teraz pora na...smak.
Po tym jak określałem ten produkt (cudo, itepe...) zapewne wiecie, co o nim tutaj napiszę. Smak tego kremu, oprócz tego, że jest czekoladowo-orzechowy, jest d-o-s-k-n-a-ł-y. Czyli, ani za słodki (snicker's), ani za gorzki (nutella), i jak już wyżej pisałem dorównywać mu może jedynie Mleczna Droga. W smaku bardziej czuć co prawda orzechy, a nie jak być powinno - czekoladę. Cóż, jednak produkt na tym nie traci i zyskuje ode mnie maksymalną ilość 'precentóv'.

Na końcu trzeba wspomnieć o cenie.
A jest ona w tym przypadku całkiem niska, w porównaniu z innymi tego typu kremami w Geancie zapłaciłem za nią tylko 3,49 (sic! :)), i jak na 400g. Jest to nawet dobra cena, w końcu za konkurencję trzeba płacić po 4, 5 a nawet 7 zł!

Na tym chciałbym skończyć moje przynudzanie, bo i tak recka jest tak beznadziejna, że pierwsze ok. 50 linijek powinienem wywalić... eh... nie miałem dzisiaj kompletnie veny, ale jak mus to... mus? [A nawet i musli. :P - PP]

SMAK:
70/70
ILE KOSZTUJE?:
3,49 PLN
to pewnie przez rozpowszechnianie słowa "czypiendziesiąt" - 'cały grosz' taniej :P dobra propaganda...
CENA:
20/20
Dałbym 19, ale nie wiem ile to 70+19+5...:D
OCENA KOŃCOWA:
95%
OPAKOWANIE:
05/10

PS. CKY & Jackass Rulz!!! For eva!
PS. Kurde, Ser_Nick teraz to już przegiąłeś. Ja chcę sobie skopiować tutaj szablon tabelki, i że nie chciało mi się znajdować tego index.html kliknąłem na jakąś reckę, tam z ciekawości, żeby podejrzeć jaki chaos panuje w html'u, zamiast "pokaż źródło" wybrałem "właściwości" (wiem że to daleko, ale ma się tego cela;)). Z kolei tam kliknąłem na "certyfikaty", i co zobaczyłem?! To beSZCZelność dopiero! zobaczyłem tam wiadomość, że to nie posiada certyfikatu zabezpieczeń! oburzające :))))))))) hehehehe...:D
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.