| :: LOOKO LOOK JABŁKOWE PASKI | |||||||
|
Znów byłem w E.Lecleru.... czyli nic się nie zmienia... (wstęp króciutki bo PP i tak wyciąłby przekleństwa) [Telepaci są wśród nas. :P - PP]. No więc kupiłem Jabłkowe Paski. Są to takie zielone żelkowate paski pokryte kwaśnym proszkiem (ale nie do prania :P). Mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi. Pierwszy mój kontakt z takimi paskami miał miejsce jeszcze w podstawówce... w sklepiku popularniejsza była tylko oranżada po 40gr... ech wspomnienia ;) No i po paru latach znów mam możliwość spróbowania tego specjału. Te które ja kupiłem są zapakowane w folijkę z debilną żółtą tekturką na górze. Twarz na tekturce nieco przypomina mi Fauske ;] Ogółem do dupy [Oj, ja bym na miejscu Fauske kopnął Cię w... pewne czułe miejsce. Tak to jakoś w tym kontekście zabrzmiało :P - SN]. W opakowaniu jest 9 długich pasków, a wszystko kosztuje Magiczną Kwotę czypieńdziesiąt. A wszystko co kosztuje czypieńdziesiąt jest rulez, ocena ceny 10/10 ;] Czy paski jabłkowe będą równie dobre jak te z podstawówki? Czy 47 będzie miał kiedyś Neo 6Mbps? I co najważniejsze czy Antonio zdradził Velorez Manuelę? Dowiecie się w następnym odcinku! Odcinek 2147: Hm.. otworzyłem z nadzieją i się rozczarowałem.. o wiele gorsze od tych z podstawówki... nie, nie są złe, ale... to już nie to.. Owszem, żelka dostatecznie żelkowata, proszek kwaśny, wszystko na swoim miejscu, ale zabrakło magicznego składnika X. Nie ma tu tego, co występuje np. w CDA. Mam do rozdania 7 pasków jabłkowych, kto chce? ;] Nie zapominajcie, że jest to produkt stworzony tylko i wyłącznie do pieszczenia naszych kubków smakowych... obiadu z tych pasków nie zrobicie. (nie wiem po co to piszę, no bo co za debil robiłby zupę żelkową?). Jest to dobra odpowiedź dla mam na prośbę (rozkaz? ;]): "mamo kup mi coś", szczególnie gdy się dużo grzeszyło ;] Całej reszcie odradzam.
47
[gordon47@tlen.pl]
PS. Oczywiście, że tak, w końcu Antonio jest draniem! [A nie łotrem? :) - PP] | |||||||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | |||||||