| :: GLORY GLORY MAN UNITED!!! | ||
|
... czyli multireca meczowego żarcia przy dumnych dźwiękach hymnu ManUtd- Glory Glory Man United! Na wstępie pragnę zaznaczyć, że atmosfera w moim domu jest wyjątkowa, dzisiaj rusza piłkarska Liga Mistrzów. Wprawdzie ManUtd gra dopiero jutro, ale ja już dziś podgrzewam atmosferę puszczając przy otwartych wszystkich oknach hymn Czerwonych Diabłów. Do tego krzyczę (śpiewam) próbując przekrzyczeć głośniczki. Nie dziwcie się więc, że moja recka może być nieco chaotyczna. Wszak me podniecenie sięga zenitu w oczekiwaniu na zwycięstwo ManU! Jako że jestem kibicem ekstremalnym w oczekiwaniu na jutrzejszy meczyk będę oglądał jeszcze dzisiejszy - Lyon vs Real. Za żadnym z tych klubów nie przepadam, dlatego w normalnych okolicznościach nie kibicowałbym nikomu. Jednak jestem, jak już wspominałem, ivil kibol, dlatego postawiłem 4 złocisze w pobliskich zakładach bukmacherskich. :)) Ci*l z tym, że nigdy nie wygrywam, ale zawsze są wielkie emocje. Glory, glory Man United. ;p Jak wiadomo wszem i wobec, gdy człowiek pobudzony jest adrenaliną musi coś oczywiście wrzucić na ruszt. Dlatego przed każdym meczysem należy wybrać się do hipermarketu Biedronka (spoko polski hipermarka ;p) i zarzucić do koszyka (lub od razu do plecaka) dwie paczki chrupek i picie. Oczywiście ja w takich trudnych sytuacjach (yyy.. jaki smak??) zawsze wybieram chipsy solone, bo do cholery solone rulz. I bańka milion też rulz i ManU rulz i twojstary.tk rulz. I jeszcze wiele rzeczy rulz, ale nie chce mi się myśleć, gdy w tle przygrywają rytmy nad wyraz patriotyczne. Tak czy siak, solone są w sumie najlepsze z TopChipsów czy jak one się tam wabią. Na pewno wiecie, o które chodzi, bo chodzi konkretnie o najtańsze. Nie wiem dlaczego, ale tylko ja jem solone. Wszyscy moi znajomi, rodzina, zwierzęta domowe, kochanki, nauczyciele, okoliczni cwaniacy, gość który niedawno wyj**ał w malajczastego samochodem, baba z kafei, która nie wie jak się drukuje, no i ta z Luxa, która wisi wszystkim jakieś grosze. ;) Nikt nie lubi fakin chipsów solonych. I nie myśl tu drogi czytelniku: 'fak, ja też nie lubię tego gówna!', bo nawet nie wiesz, że te chrupki są najzdrowsze ze wszystkich najtańszych tego typu produktów. Oczywiście z wyłączeniem wynalazków typu chrupki kukurydziane, które zawsze przyklejają się do zębów i chrupek Bingo (rox, ale o tym kiedy indziej). Skład Solonych jest bowiem tak szalenie prosty, że chyba sam spróbuję je sobie przyrządzić (bez sensu ;/). Otóż do przyrządzenia tej potrawy potrzebujemy: - hymnu ManU - szalika ManU - portfela ManU (orginał nike ;pp) Spoko, nie chce mi się wstawać po opakowanie. ;p Ale żem bezczelny. Musicie uwierzyć mi na słowo, że są tam tylko 3 składniki: ziemniaki, olej i sól. Wszystkie zdrowe i naturalne (tja ;/). A co mamy w chipsach serowo cebulowych czy w paprykowych? Jakieś konserwanty, barwniki, spulchniacze, spojlery, tatuaże zmywalne etc, etc. ;/ Trzeba dbać o zdrowie, dlatego proponuję zapychanie się chipsami solonymi. Jest jednak jedna uwaga. Tylko w momentach największego podniecenia (szczytowania? ;pp) w przeciwnym wypadku możemy się źle poczuć i resztę meczysa spędzić w najlepszym przypadku na klozecie. ;p Drugim produktem, którego niejako zmuszony byłem zakupić była druga paczka TopChipsów (czy jak im tam ;/) tym razem o smaku serowo cebulowym. Są one przeznaczone dla reszty rodziny czyli głownie dla majaczastego (mojego braciszka ;p) oraz dla babki ("Czym wy się tak obżeracie? - To są chrupki. Poczęstuj się (tylko jednym ;p) - Eeee... (czy babki zawsze muszą tak mówić? ;p) mnie to nie smakuje ;(. - To jedz se pomidory, a nie tu telewizor zasłaniasz.). (konkret, dwie kropki; w nawiasie i za nawiasem ;p). Nie wiem czy to w ogóle nadaje się do recenzji, ale przy konsumowaniu tego produktu nie byłem w siódmym niebie. (lol - to chyba jedyna ocena wchłanianego żarcia w tej recenzji ;p). Smak nie zachwyca, chociaż większość społczeństwa (społeczeństwo jest głupie, to fakt niezaprzeczalny) uważa je co najmniej za ekstraklasę, a opozycyjne solone za ligę okręgową. Ale rzekłem com miał rzec. (Jezu...emocje sięgają zenitu, jeszcze 5 minut do reklam przedmeczowych sponsorów; nie wiem jak was, ale mnie one wciągają w wir widowiska). Ogólnie pisanie do LC jest świetnym pożeraczem czasu, co na własnej skórze poczuł Sir_Nick. Człowieku, ja też miałem średnią ledwo powyżej czy. ;/ Spoko i tak jesteśmy mądrzy. Grunt to wysoka samoocena i wiara we własne siły. ;) [Temu nie zaprzeczam :) aczkolwiek nieporównywalnie więcej czasu zajmuje techniczna strona zabawy z Lodówą (prawda Szefie? :)), niż pisanie tekstów (które to jest czynnością bardzo przyjemną) - SN] [Spoko, małe usprawnienie, które zamierzamy wprowadzić w następnym numerze uczyni przeróbkę tekstów wydajną jak produkcję taśmową nikomu niepotrzebnych stalowych belek w czasach PeErElu. ;) - PP] A tymczasem, mam jeszcze do opisania jeden produkt. Otóż zakupiłem także zapitkę za coś koło 90 groszy - napój pomarańczowy TopSzitAleSieWypije (WMomencieSzczytowania). Tak wiem. Muszę się spieszyć. Napój jest wporzo szczególnie ze względu na cenę. Dużo go zapewne nie wypiję, no chyba, że wpadnie ktoś z czymś mocniejszym. ;p Ale kto łazi po chałupach w czasie meczu. A kto pisze recki do Lodówy podczas reklam początkowych? ;p Spadam. Glory, Glory Man United! miekki
[miekki@actionmag.info]
PS. z przerwy. Pozamiatane, Real dostaje po pierwszej połowie 3:0 czyli mój kupon za cztery złote poszedł się... a zresztą nie będę robił Panterze przyjemności. ;) [Spoko, i tak wrednie zagwiazdkowałem dwa wyrazy. :P - PP] Meczyk ładny, ale niestety nie ułożył się po po mojej myśli. Miejmy nadzieje, że ManU pokażę klasę. Glory, glory... ;) Acha, byłbym zapomniał: peace ;p | ||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | ||