| :: WINIARY BARSZCZ CZERWONY | |||||||
|
Siedzę przed komputerem i piszę te słowa. Obok mnie leży myszka, za mną jest sofa, a przede mną
stoją dwa kubki wypełnione przepysznymi zupkami, które wywołują u mnie ślinotok. Są to:
barszcz czerwony winiary i rosół z kury, także winiary. A wyszperałem je w szafce i
przygotowałem po to, by napisać recki do Lodówy. Widzicie jak bardzo się poświęcam?
No, ale do rzeczy. Opakowaniem nazywamy słoik, w którym znajduje się odwodniona zupa. Na jego środku widzimy logo Winiary, wielki napis "Barszcz Czerwony", gar z tym specjałem i łyżkę, na której jest proszek. Po lewej znajduje się sposób przyrządzania (dwie łyżki proszku do szklanki, zalać wrzątkiem i wymieszać [No Sir_Nick, wjeżdżaj z naszym sztandarowym hasłem, nie zamierzam Ci odebrać tej przyjemności. ;) - PP] [Zindywidualizowany adenozynotrójfosforan z ekwilibrystycznym kwasem dezoksyrybonukleinowym... A może chodziło Ci o "tylko kretyni jedzą proszek"? :P - SN]) Wartość odżywcza (w tym?), skład oraz strona producenta - www.winiary.pl. Po lewej zaś mamy przepis na chłodnik (4 porcje) i datę ważności. Czyli nie jest źle. Cena wynosi coś w granicach 3/4 zł. Uważam, że jest to tanio, ponieważ z takiego słoika wychodzi gdzieś z 15 porcji papu. A teraz przeliczcie sobie, ile by kosztowało to w pojedynczych zupkach (czyli takich w papierku :-)). Przeliczyliśta? No, właśnie. Jesteście zaskoczeni tym, że teraz omówimy smak? Zapewne nie, ale do rzeczy. Barszczyk jest trochę kwaskowaty (co ja zaliczam na plus), czuć w nim smak prawdziwych buraków, mimo iż przecież wiadomo, że to sama chemia. Zupka rozgrzewa cały organizm i pozostawia przyjemny buraczany posmak. Ogólne wrażenia na plus. No i czas na podsumowanie (wiem, że nie jesteście zaskoczeni). Uważam, że warto nabyć ten barszczyk, ponieważ jest bardzo tani i zapewnia nam miłe chwile w swoim towarzystwie :-) Czyli polecam!
Solar
[solar53@wp.pl]
| |||||||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | |||||||