:: PUSTY TALERZ
Ave zjedzona sałata!*

Witam wszystkich "gupkuf" czytających ten multiIQilendny** tekst. Może na dzień dobry, żeby nie zaczynać pisania tak nie w pięć nie w szesnaście to streszczę genezę powstania tej recki.

A było to tak. Bociana dziobał szpak. A potem była zmiana i łyżka na to niemożliwe... Hehe. Robię offtopa prawie jak na forum LC ;P Ale na forum nawet jak się robi offtopa to się i tak dalej gada z sęsem (mientowym), a tu? Kompletny brak ładu lub jakiegokolwiek składu :P A tak w ogóle to przyszedłem sobie do domu, zjadłem drugie śniadanie, które to ze względu braku czasu nie zostało spożyte na śniadaniówce po czym jako wiecznie nienajedzony człowiek sięgnąłem do lodówki. Bynajmniej nie center ;) Tam czekał OBIAD©®™***!!! Wymarzony, syty obiad! Co więc zrobiłem? Nie! Nie wyrzuciłem przez okno ani tym bardziej nie połknąłem razem z garnkiem! Podgrzałem... Nałożyłem na talerz i ZJADŁEM!!!
...
Głodny byłem, no!

No i w ten sposób na moim biurku został talerz, wypaćkany resztkami obiadu oraz podobnie "czysty" widelec. No i w tym miejscu kończą się miłe i niewinne opisy, a zaczyna się ostra hardcore'owa krytyka :P

JEDZIEM!!! Koniec grzecznej Lodówy! Telewizji TRWAM mówimy stanowcze NIE!!! ;P Krótko mówiąc zalet BRAK!!! Ten cholerny talerz jest wybitnie wnerwiający! Mało tego, że poza resztkami, które nadają się tylko do zlizania, a wtedy bym się upaćkał i musiał oderwać od kompa (czyli tragedia połączona z masakrą). On jeszcze pachnie tym pysznym obiadkiem co to go zjadłem kilkanaście minut temu! Jak tak czuję te zapachy (bynajmniej nie spod pachy :)) to mam ochotę na jeszcze, a to była ostatnia porcja! Nawet jeśli jeszcze by coś było w chłodziarce to musiałbym ruszyć swój szanowny dupencjał i sobie przygotować. Ponadto twierdzę, że się zdecydowanie za szybko opróżnił. Nie wiem jak to możliwe, ale mały dyktafonik SONY przypominam sobie gdzie mam.**** Kolejna wada. Zajmuje wpizdu miejsca! Moje biurko nie jest zbyt wielkie więc... Ale i tak ze zmieszczeniem się na biurku helengold***** miałby większy problem ...[Teraz Heli kazali przenieść kompa do kuchni, to jest na biurku o wiele więcej miejsca... Tylko po co takie biurko bez komputera? - SN] Dalej: Jeśli już chciałbym się pozbyć tego obrazu nędzy i rozpaczy to musiałbym go zanieść do oddalonej o paręnaście sporych kroków zmywarki. A to wiązałoby się z koniecznością wstania od kompa. A to jest w moim przypadku karygodne i niedopuszczalne... No a w związku z tym, że chata wolna to nikt mi tego doń nie zaniesie. BUUUUUUUUU!!! Idę się poskarżyć sąsiaaaaadce!

NIE!!!
Musiałbym wstać... No i co ja teraz pocznę. Pozostaje mi zatelefonować z komórki...

ZALETY ::
brak!!!
WADY ::
- pachnie, a nic nie oferuje
- zajmuje dużo miejsca
- trzeba zanieść do zmywarki
- pusty!
- i nikt mi go nie odniesieeeee! BUUUU!
0%
lord Pentagramus [fiksumdyrdum@interia.pl]

* niedługo będzie można stworzyć katalog moich dziwnych powitań...
** w tłumaczeniu na język niewtajemniczonych: multiinteligentny
*** wszelkie prawa zastrzeżone. Znak towarowy zastrzeżony. Kopiowanie tylko za zgodą samego siebie ;D [Hehe, nie "Copyright", a "Right to copy"? ;) - PP]
**** fragment: Echo - Długopisy :D Słuchałem podczas pisania. W kółko... kilkanaście razy :P Taaaaalent...
***** jestem świeżo po lekturze Forum LC. Więc i "Kryjówki redaktorów" przeczytałem i skomentowałem... :)
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.