:: PACKA NA MUCHY
Ach jak przyjemny jest letni wieczorek. Prawie do północy czytam leżąc na kołdrze CD-Action, Piłkę Nożną lub jakąś książkę. A gdy sen zmoży moje oczęta gaszę światło i idę spać by nabrać sił na jutro. Gdy czuję, że zaraz zasnę... BZZZZZZZZZZZZZT!!! Kur..., no, powiedzmy że "kurczę", cholerna mucha. Człowiek chce spać, a tu mu taki Alien hałasuje w pokoju. Trzeba coś z tą muchą zrobić. Tylko co (bzzzzzzzzt), kurde, znów bzyczy. Wiem, otworzę drzwi do kuchni, to może tam wleci. A g...uzik! Taka mucha nie jest głupia, wie, że w kuchni nie będzie mogła oddawać się swojemu ulubionemu zajęciu - przeszkadzaniu Orziemu w zaśnięciu. W jego własnym pokoju. (W tle ciągłe bzyczenie, mucha nie wie gdzie spocząć) Aha, już wiem, unicestwię ją moją tajną bronią - PCK3 (co to oznacza? nie, nie 3 zbiórka Polskiego Czerwonego Krzyżą, jeno PaCKa model 3).

Czym prędzej zapalam światło i biorę ów straszliwy przyrząd zagłady. Bzyczenie ustało, mucha usiadła na żyrandolu, hehe, mam cię (PAC!!!). O jeju, nie trafiłem. Mucha za to uciekła i dalej bzyczy w pokoju. Może zanim znów usiądzie opiszę moją packę na muchy. Moja packa jest koloru białego. Ma długą, plastikową rękojeść zakończoną również plastikową "siatką". Pomiędzy rękojeścią a siatką widać napis Expel. Co najciekawsze "x" w tym napisie jest dokładnie takie samo jak logo podobnego z nazwy Excela. Czyżby packa Microsoftu? Nie słyszę już bzyczenia, czyżby mucha usiadła? O widzę ją. Do ataaaaaaaaa(ŁUP!!!). Kurde, potknąłem się o dywan. No, nic mi nie będzie. Mucha nadal bzyczy coś tam pod nosem, pewnie mnie wyzywa od ciot, ale ja jej jeszcze pokażę. Teraz opiszę zalety i wady mojej tajnej broni. Niewątpliwą zaletą tej packi jest, że można się nią pozbyć Alienów. Zaletą jest także, że nie zajmuje dużo miejsca i pomaga ćwiczyć koordynację wzrokowo-ruchową. Wada jest jedna, ale za to uciążliwa - trzeba wszystko wykonywać samemu. Wyobraźcie to sobie - czekacie pięć minut, zanim mucha gdzieś usiądzie, gdy już to zrobi podkradacie się do niej niepostrzeżenie, aby nie uciekła, robicie zamach iiiiiii... albo w ostatnim momencie ucieka, albo nie trafiacie. Gdyby packa była zautomatyzowana. Latała by sama za muchą okładając ją non-stop, to by było superql, a tak. Bzyczenie ustało, mucha usiadła na zasłonie. Orzi włącza bullet-time. Słychać głośne bicie serca. Orzi rzuca się na muchę z okrzykiem "Daaaaaaaaaaaaaaaaaaaj biiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiicz". Mucha nie zdążyła z ucieczką, dostała packą. Cały świat na chwilę stanął w miejscu. Kamera obraca się dookoła scenki mordu. Nagle wszystko ruszyło, a Orzi dalej okładał trupa muchy packą, aż została, że tak powiem, kapa.

[Twoja krwiożercza brutalność mnie przerasta, biorę swojego pluszowego kotka i idę do domu. ;P - PP]

Czas na podsumowanie. Otóż packę uważam za całkiem potrzebny przedmiot, i mimo wszystko lepszą od lepu na muchy, który, choć wymaga od nas zerowego nakładu sił, wygląda brzydko, a wyższe osoby same mogą się do niego przykleić. The End

ZALETY ::
+ Można unicestwiać Alienów
+ Zajmuje mało miejsca
+ Pozwala się wyżyć
+ Można ćwiczyć koordynację wzrokowo-ruchową
WADY ::
- Można się porządnie wnerwić
69%
Orzi [orzi@op.pl]
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.