| :: GAŁKA OD SZUFLADY | |||
|
Ave ogonówka z sałaty! Zapewne każdy z was ma w swoim domu niejedną szufladę. Jedni mają szuflady z uchwytami, a inni z gałkami. Ja w swoich osobistych szufladach w swoim osobistym pokoju mam gałki. A uwierzcie mi są to dosyć stare szuflady. Z wywiadu przeprowadzonego z moją mamą, która była poprzednią ich właścicielką dowiedziałem się, iż mają one około 25 lat (!!!). Teraz przejdę do bezpośredniej przyczyny powstania tej kolejnej durnowatej recki. Otóż, pewnego pięknego dnia, wygrałem aukcję na allegro. Postanowiłem jeszcze w ten sam dzień udać się do punktu dokonywania wpłat. W tym celu musiałem sięgnąć po flotę/forsę/hajs/kabonę/pieniądze ukryte/-y/-ą w czeluściach jednej z tych ćwierćwiecznych szuflad. Podszedłem doń żwawo, jako że miałem dobry humor i energię do tego i owego, a zwłaszcza tamtego i siamtego. Pełen energii szarpnąłem za gałkę i... [napięcie rośnie] ...została mi w ręce! =P Teraz aby ją otworzyć muszę wysunąć wyższą szufladę, włożyć rękę pod nią, pociągnąć za tą właściwą i zamknąć pomocniczą. Skomplikowane? Wyłącznie w opisie... Gałka na chwilę obecną leży sobie spokojnie na moim biurku i czeka, aż się nad nią ktoś zlituje i raczy przykręcić ją do szuflady. No i właśnie zastanawiałem się co by tu opisać no i mi się napatoczyła :P Nie trwało to długo, bo mama mnie ostatnio pogoniła do porządków i muszę teraz rozpoczynać proces bałaganienia od początku :P Fakt jednak jest faktem, że mało nie padłem ze śmiechu w momencie jak gałka straciła kontakt fizyczny z resztą szufladową (bierzemy teraz na chemii kwasy... [Bleh, nie wymawiaj tego parszywego wyrazu w mojej obecności. :/ - PP] [Chodzi Ci o CHEMIĘ? Czy też miałeś może jakieś traumatyczne przeżycia związane z kwasami... :D - SN] [Kwasy, zasady, sole... niech to się wszystko samo ze sobą zdysocjuje, zneutralizuje i zniknie, a wtedy będę szczęśliwy. :P - PP]). Ale niestety po chwili dzikiego polewania z tego niecodziennego zjawiska pojawiła się rozterka... "Jak ja się w takim razie do cholery dostanę do tej szuflady?!?!" Na szczęście zanim zacząłem dalej rozpaczać wpadłem na sposób jej otwarcia. Co mi się jeszcze nie podoba w tej gałce? Że jest pierońsko stara. Ja to bym ją odesłał do domu spokojnej starości. Drewno, z którego jest wykonana, jest pokryte jakimś siakimś lakierem. No i starasznie popękał i wygląda to co najmniej do... rzyci ;D
lord Pentagramus
[fiksumdyrdum@interia.pl]
| |||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | |||