:: PLASTIKOWE DINOZAURY
Ave sałata! Tym razem efektem przeszukiwań mojego biurka i przyległości okazał się gadżet z kaczora donalda (chyba sprzed dwóch lat), czyli świecący w ciemnościach mini dinozaur. Jest to właściwie zminiaturyzowana wersja takiego samego, dodawanego przed kilku(nastu) laty do pisma "DINOZAURY" fluorescencyjnego dinozaura z plastiku, do dnia dzisiejszego stojącego u mnie na regale "na wszystko". Mam więc dwa podobne obiekty idealnie nadające się do oceny porównawczej. Jeden duży, drugi mały. Jeden do du... :P Oceniać będę za chwilę. To może teraz tak trochę dokładniej o wyglądzie i konstrukcji... I jeszcze jedno: Są to modele tyranozaura rexa :)

O budowie tego mniejszego dinozaura ciężko mi w tej chwili pisać, ponieważ jest on trochę rozłożony. Za to łatwiej mi wypisać poszczególne części. Teraz mam przed sobą najdłuższą część - kręgosłup. Jak się nietrudno domyślić wszystkie części są płaskie (grubość około 1mm). Biolodzy i specjaliści od tych gigantycznych gadów ostro by protestowali. Takie modele to mieszanie ludziom w głowach. Jeszcze jakiś "multiinteligent" pomyśli, że dinozaur cały składa się z kości płaskich. Obok leży pudełeczko z pozostałymi częściami. Nie wiem qrde co jest grane, ale w moim domu panuje chyba kotocentryzm. To już któryś z rzędu pisany przeze mnie tekst, w którym mój kot (konkretnie to kotka) występuje w roli obgryzacza opisywanego przedmiotu. Tym razem to również on(a) doprowadził(a) do rozkładu totalnego dinozaura. Za jej sprawą również wszystkie końcówki (końce kręgosłupa, stopy) są totalnie zagryzione. Pisząc jeszcze o rozkładzie. Otóż poza kręgosłupem wyróżniamy: nogi (osobno), głowę (złożoną z 3 części), miednicę z przyległościami (5 części), 4 pary żeber, z czego jedna połączona jest z jedną kończyną górną, a oprócz tego jednej pary żeber brakuje :P (kotka zgubiła). Ostatnią częścią jest druga kończyna górna. Ten mały model jest fatalnie wykończony. Z jednej strony tych płaskich elementów krawędzie są wygładzone, a z drugiej kompletnie niewykończone, z zadziorami i ostre. Szpary, w które trzeba wsunąć inne elementy są zupełnie niedopasowane. Mało, że są za wąskie, to plastik, z którego całość jest zrobiona jest dosyć kruchy i zamiast się wyginać zaczyna pękać. BUBEL! Duży model jest inny. Zdecydowanie lepszy. Owszem, plastik jest trochę żółtawy, ale to chyba po prostu ze starości. Jest bardziej elastyczny, a szpary dokładniej dopasowane, dzięki czemu wszystko pasuje idealnie, a nawet jeśliby nie pasowało to część się trochę wygnie i gites. Na stan teraźniejszy jest on kompletny, poskładany i zakurzony :\

Czas na podsumowanie. Mały model składa się z 18 części (ale jednej brakuje), duży z 27 części. Mały jest biały, kruchy i źle wykończony, duży - żółtawy, giętki i dobrze wykończony. Ogólnie mały jest po prostu dużo gorszy od dużego.

Mały dinozaur

ZALETY ::
+ śnieżnobiały
WADY ::
- cholernie delikatny
- i ciągle się rozpada
- kruchy
- źle wykończony
- części do siebie nie pasują
- krótko świeci w ciemnościach
10%


Duży dinozaur

ZALETY ::
+ stabilny
+ giętki
+ dobrze się trzyma
+ dosyć dobrze wykończony
+ części pasują do siebie
+ dokładny
+ długo świeci w ciemnościach
WADY ::
- pożółkły plastik
90%
lord Pentagramus [fiksumdyrdum@interia.pl]
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.