Grudzień 2005      


|:  RECENZJA  :|

Franz Kafka - Proces
Koklet

Przed przeczytaniem "Procesu" miałem wielkie co do niego obawy. Wiele osób odradzało mi tę książkę, niektórzy poddali się już po kilku stronach. Ich tłumaczeniem było to, że "Proces" jest strasznie trudną książką. Fakt, że jakaś książka jest trudna oznacza - nie czytać? - pytałem. Nie ma rzeczy niemożliwych, kilka dni później "Proces" tkwił już w moich dłoniach. Jakie są moje wrażenia? Jak najbardziej pozytywne. Ale o tym później, najpierw fabuła.

Józef K. jest skromnym urzędnikiem bankowym. Wiedzie bardzo prosty, spokojny żywot. Niestety, to jest życie i nic nie układa się w nim po naszej myśli. W dzień trzydziestych urodzin do jego domu wkraczają panowie, twierdzący, że jest aresztowany. Aby było śmieszniej nie podają żadnego konkretnego zarzutu. Po ciekawej rozmowie, w jeszcze ciekawszych okolicznościach po prostu wychodzą. Informują K., że zostanie poinformowany o terminie przesłuchania. Zaraz, zaraz, przecież K. został aresztowany. Powinni zakuć go w kajdanki i wtrącić do aresztu. Co dziwne, nie czynią tego. K. może normalnie funkcjonować, chodzi do pracy, swobodnie się porusza. Okazjonalnie chodzi na spotkania dotyczące jego procesu. Im bardziej jednak próbuje oczyścić się z winy, tym bardziej jest ona pogłębiana...

Trochę pogmatwane, nieprawdaż? Fabuła mimo swojej prostoty jest strasznie zakręcona. Jest tu sporo rzeczy, których młody czytelnik nie zrozumie. Jeśli więc jesteś jeszcze niezbyt doświadczonym 'książkowcem' odpuść ją sobie. Będzie dla Ciebie strasznie nudna, a i nie zrozumiesz zbyt wiele. Jeśli jednak masz już za sobą wieloletnie doświadczenie w tych sprawach, "Proces" będzie dla Ciebie arcydziełem.

Mimo iż jest to książka bardzo polityczna, zaś jej świat jest nękany przez totalitaryzm, nie jest podobna do utworów Orwella. Przed jej przeczytaniem myślałem, że właśnie taka będzie. Bardzo wiele łączy "Proces" z chociażby "Rokiem 1984", lecz są to pozycje zupełnie różne. "Rok 1984" napisany jest bardzo prostym językiem w porównaniu do Kafki. W "Procesie" bowiem nie raz i nie dwa spotkamy się z wątkami prawniczymi, czy sądowniczymi. Nie dziwi mnie to, gdyż właśnie o proces w "Procesie" chodzi, nie zaś o ogólne założenia, jak to było u Orwella. Wiele osób zrazi się prawniczym słownictwem, czy zasadami adwokatów, sędziów itd. Przykro mi książka jest bardzo wymagająca.

  
  Klasyka
 

 

Mimo wszystko książkę czyta się bardzo szybko, choć nie powiedziałbym, że tak przyjemnie. Nie jest to pozycja 'do poczytania gdy nie ma co robić. Do "Procesu" należy się przyłożyć i to ostro. Nie ma przebacz - jeśli chcesz zrozumieć wszystko, musisz czytać bardzo dokładnie. Nie zrażajcie się jednak, gdyż - daję słowo - warto. Warto przeczytać "Proces" nawet jeśli początkowo wydaje się on być dla Was trudny.

Trzeba w jakiś sposób podsumować słowa napisane przed chwilą, tak więc... Tak więc: jeśli oczekujesz książki w orwellowskim stylu - zawiedziesz się, jeśli oczekujesz prostej książeczki na kilka wieczorów - zawiedziesz się, jeśli jednak oczekujesz prawdziwego dzieła, książki trudnej i wymagającej - bierz w ciemno.

© Copyright by AM Książki ® Layout & Grafics by Shlizer. All Rights reserved!