Grudzień 2005      


|:  KOMIKSY  :|

Warren Ellis/Darick Robertson - Transmetropolitan - Powrót na ulicę
T#M

I co ja mam o tym napisać? Mówiąc, że jest to jeden z lepszych komiksów, jakie dane mi było przeczytac w całym moim marnym żywocie chyba nikogo nie zachęcę. Przecież kogo obchodzi co czyta taki wariat jak ja... Ale kij z tym, to wciąż jest najlepszy komiks jaki dane mi było przeczytać!

Pamiętam jak dziś... Kilka lat temu ruszyłem z kieszonkowym do księgarni z zamiarem kupienia sobie czegoś do czytania (no co! Nie wszędzie są postawione Empiki!). Dotarłem do działu z komiksami i zobaczyłem dziwacznie długą nazwę, której ni w ząb nie rozumiałem (teraz też nie rozumiem...). Przejrzałem komiks i przeczytałem wstęp. Do domu wracałem z dziesięcioma groszami w kieszeni (auć!).

W komiksie poznajemy Pająka Jeruzalem - pustelnika, który kiedyś napisał książkę i stał się popularny. Więc uciekł w góry, bo szlag go od tego trafiał. Niestety, kontrakt podpisał na dwie książki, więc musi się wywiązać z umowy, albo będzie mieć kłopoty. Więc, kiedy się o tym dowiaduje (po kilku latach pustelniczego życia), zabiera swoje graty i rusza z powrotem do miasta...
Że co? Nudne? Proszę bardzo, macie prawo do własnego zdania. Sami nie wiecie co tracicie :P. Bo już od samego początku Pająk zdobył moją sympatię. Jego gadki, komentarze, zachowanie - skubaniec, jakich mało po prostu! To jest po prostu indywiduum jedyne w swoim rodzaju. Gościu wydaje się naprawdę dużo wiedzieć i doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Dlatego nie dziwi mnie jego zachowanie, jakby był wariatem :). (poza tym ma fajną tabliczkę z tyłu samochodu - "JEZUS TO MÓJ NAJLEPSZY PRZYJACIEL ale pieniędzy mi nie pożyczy")
A o czym to właściwie jest? Hmmm...



"Tutaj mamy miasto przepełnione kazdym grzechem, jaki można sobie wyobrazić i kilkoma, które wyobrażono za nas. Mamy tu Pająka Jeruzalem, dziwacznego, żałosnego łajdaka, który przeprowadzi was przez ten Babilon przyszłości. Mamy tu najwspanialszy, najczarniejszy humor i najczystszą nienawiść, oraz poczucie sprawiedliwości przecedzone przez zaciśnięte zęby. Jest tu też, tak niespodziewana i naturalna jak łzy striptizerki, mała cząstka zwykłej ludzkości."
Garth Ennis ze wstępu

Warren Ellis przedstawił nam świat przyszłości, który niepokojąco podobny jest do dzisiejszego. Może nie aż tak bardzo, lecz trudno pozbyć się wrażenia, że jest tylko kwestią czasu, by takie rzeczy działy się naprawdę (a może i już sie dzieją...).

Rysunkami zajął się Darick Robertson, który rysować potrafi, ale swymi rysunkami jakoś specjalnie się nie wybija. Ot, po prostu średnia jakość. Chociaż nie można mu odmówić humoru - czasem zdarzy mu się pięknie ująć w kadrze gumę na podeszwie buta Pająka, innym zaś razem umieści ciekawe napisy w bardzo ciekawych miejscach ("Fuck You" na dnie butelki :D). Wszystko to razem - narracja i dialogi, oraz śmieszne rysunki ukazują nam historię, przy której na pewno nie jest do śmiechu.

"Transmetropolitan - Powrót na ulicę" jest częścią pierwszą serii wydanej w Polsce, lecz następnych jeszcze (tak! JESZCZE!) nie nabyłem. No cóż, nie kazdy śpi na pieniądzach... Ale przeczytać naprawdę warto... No co ja będę reklamować!? Czytać, nie gadać!

Scenariusz: Warren Ellis
Rysunki: Darick Robertson
Wydawca: Mandragora
Cena: 19,90 zł

© Copyright by Książki ® Layout & Grafics by Shlizer. All Rights reserved!