|
Sin City... Siedziba wszelkiej maści złoczyńców, prostytutek, skorumpowanych gliniarzy i innych grzeszników. Szukają tu azylu i zazwyczaj go odnajdują. Sam jestem jednym z nich. Tu mogę znaleźć schronienie, a jako że przekupnych glin znajdziesz tu więcej niż posiadających własną dzielnicę prostytutek, mogę spać spokojnie, bez obaw, że ktoś mnie zamknie za mój grzech. Mam nadzieje, przybyszu, że nie zostaniesz tu na długo. Jesteś jeszcze za młody. Wracaj lepiej tam skąd przybyłeś, bo w gorszym miejscu niż Miasto Grzechu nie mieszkasz na pewno... Ten bar, mimo iż obskurny jest chyba najprzytulniejszym miejscem w Sin City... Siedzę tu od zmierzchu do świtu. Kelner! Jeszcze raz to samo! Dolicz do rachunku. Jakiś problem?! Nie? To dobrze...
O czym to ja mówiłem? Ach tak. Dostaniesz tu najlepsze drinki. Ale i tak byłby niczym gdyby nie Nancy... Kim ona jest? Tańczy tutaj. Przychodzę tu właściwie tylko po to, by na nią popatrzeć. Istny anioł, a jeśli tak wyglądają anioły chciałbym być Bogiem. Bałem się jak cholera o to, że nie będzie już tak tańczyć po ostatnich wydarzeniach. Co się stało? Pieprzony syn senatora chciał ją zgwałcić, o mało nie zginęła. Pier@#$%& pedofil! Dobrze, że porucznik Hartigan ją uratował. To był jedyny gliniarz którego darzyłem szacunkiem. Co z nim się stało? Nie chciałbyś wiedzieć... Masz papierosa? Daj zapalić... Dzięki! Spoko chłop jesteś. Tak, Hartigan też był w porządku...
Nancy, gdyby nie moja nadgorliwość w stosunku do tej japońskiej dziwki poszedłbym z Tobą do łóżka... A teraz to Ci mogę dobrze zrobić jedynie palcem... Co jeszcze chciałbyś wiedzieć o Sin City? Taa... Broń na pewno ci się przyda, ale jeśli chodzi o twoje życie nie inwestuj w podróbki... Tu pierwszy lepszy gun ci nie pomoże Kelner! Nalej mi jeszcze trochę tej ambrozji. Dzięki!
Dlaczego tu jestem? Innym bym nie powiedział, ale ciebie polubiłem. Jak wielu innych, jestem poszukiwany przez policję. Tu mam schronienie, a jak by się który pies doczepił, mam trochę kasy. Środkiem na nieprzekupnych są kumple. Za co mnie ścigają? Morderstwo. Z premedytacją. Przyjaciel mnie nieco wkurzył. Już wychodzisz? Zostań postawię ci drinka. Jeśli nie chcesz mnie zdenerwować siedź na dupie. Powiem ci gdzie jeszcze możesz szukać rozrywki. Najbardziej popularnym miejscem jest dzielnica prostytutek. Tam możesz szukać zabawy na wysokim poziomie. Tam nie ma towaru z niższej półki, jedynie najwyższa jakość. Tylko nie bądź zbyt natarczywy, bo zrobią ci to co mnie... Jak która nie chce - jej strata! Sin City to miasto, w którym pełno jest brutalności, ale można spotkać tu nieco humoru. Jest to miejsce różniące się od innych, na swój sposób rewolucyjne. Ma swój styl, który można pokochać lub znienawidzić. Nie wszyscy mieszkańcy są tu straszni. Są też tacy, którzy w szczytnych celach, np. obronie kobiet, potrafią oddać swoje życie. Nareszcie. Zaczyna się. To Nancy! Jaka ona jest seksowna. Ach,
Nancy...
P.S. Jeśli ktoś chce więcej szczegółów na temat filmu odsyłam do recenzji Dishmana (O.Ż.W.!) z numeru wrześniowego.
P.S.2. Nie zgadzam się z opinią Wicked Sicka odnośnie gry aktorskiej Jessici Alby, wg mnie ona ma talent i nadaje się także do takich produkcji jak "Sin City", czy "Fantastyczna Czwórka", ale każdy może mieć swoje zdanie ;-).
»Autor:
|