» Mick Gould został wynajęty specjalnie do tego, aby nauczyć Toma jak ma trzymać broń, jak się z nią poruszać i jej używać. Sam rezyser, również umie strzelać z broni palnej, dlatego jego doświadczenie przydało się przy kręceniu zdjęć;
» W rolę taksówkarza chciano aby wcielił się Robert De Niro, ale studio chciało młodszego aktora;
Są momenty, w których człowiek szuka odprężenia, chwili relaksu, odrobiny zapomnienia. Jak wiadomo jedną z najlepszych rozrywek jest oczywiście film. Pozycji jest bardzo dużo i każdy na pewno wybierze coś dla siebie. O ile na niekomercyjne obrazy trzeba mieć po prostu natchnienie i chęci (no i trochę samozaparcia ;p), to komedie czy filmy sensacyjne oglądać można niemal zawsze. Z wyborem odpowiedniej pozycji jest jednak dosyć trudno. Ciężko znaleźć dobry film sensacyjny, tak samo jak ciężko znaleźć ciepły kaloryfer w środku lata. :) No może nie jest tak źle? Film "Zakładnik" zdobyłem dosyć przypadkowo. Zdecydował los. Reszka konkretnie, a raczej jej brak. :) Malayczasty (braciszek) sterroryzował mnie gumowym granatem z wodą i zagroził, że wysadzi cały ten rozpiździały świat w powietrze, jeśli nie wypożyczymy "Zakładnika". "No to chyba nie mam wyboru" - pomyślałem i wyciągnąłem ze skarpetki złocisza. Uniosłem go w górę jednocześnie wykrzykując "reszka! reszka!". Wypadł orzeł. ;/ Normalka. Wzięliśmy "Zakładnika". ;) Dishman, naprawdę te głupawe wstępy są bardzo potrzebne recenzjom. ;) [tia... - Dishman] Film zaczyna się dosyć tajemniczo, ale już po 5 minutach wiemy, o co chodzi. ;p Hehe, normalka. Jakiś facet wsiada do taksówki i prosi o podrzucenie w pewne miejsce. Gdy ten czeka na swojego klienta, który ma za chwilę wrócić, nagle w dach jego samochodu uderza denat, któremu wypadło się w międzyczasie z okna. ;) Już po chwili pojawia się klient i prosi o podrzucenie w kilka miejsc. Tak właśnie zawiązuje się akcja "Zakładnika". Oczywiście jak w każdym dobrym filmie sensacyjnym nie może zabraknąć pięknej kobiety. Jak się okazuje ta niby drugoplanowa postać ma decydującą rolę w filmie. Nie będę pisał jaką, bo zepsułoby to trochę zabawę w filmie. O ile fabuła jest dosyć prosta, to film trzyma w bardzo miłym napięciu, którego szczerze mówiąc w ogóle się po nim nie spodziewałem. Zwrotów akcji jest dosyć dużo, ale scenarzysta nie przesadził z nimi i fabuła jest spójna i jasna. Nie ma sytuacji, w której wpada Al Pacino (z jakiegoś innego filmu, bo on tu w ogóle nie gra) i krzyczy do zabójcy "tato, masz pożyczyć złoty dwadzieścia? Na wino mi brakuje". Wszystko jest dobrze przemyślane, nie ma zbytniego naginania fabuły, sztucznego przedłużania filmu czy innych miernych trików. Po prostu kawał dobrego filmu sensacyjnego.
Cruise tą rolą udowodnił, że jest aktorem wszechstronnym
Na uwagę zasługuje przede wszystkim dobra gra aktorów. O ile Tom Cruise to znana i lubiana firma, to Jamie Foxx w roli taksówkarza bardzo mnie zaskoczył. Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Doskonale wczuł się w rolę nieco (?? ;p) zdezorientowanego młodego człowieka, któremu nagle cały świat wali się na głowę. Całości dopełniają też świetne ujęcia. "Zakładnik" wyróżnia się z pośród całego motłochu sensacji także doskonałą pracą kamer. Ujęcia są naprawdę dobre, a kamery (operatorzy?) naprawdę są wyjątkowo dynamiczni co tylko dodaje tempa filmowi. Także sceny nagrane na ulicach miasta są bardzo miłe dla oka. Jest kolorowo, miasto żyje własnym życiem, a nasz biedy taksówkarz myśli tylko o tym jak się pozbyć gościa z tyłu. Ot, taki zawód. ;) Podsumowując film dobry, jak na ostanie produkcje sensacyjne nawet bardzo dobry. Szybkie tempo, dobra gra aktorów i świetna praca kamer to jego główne atuty. Nie można od "Zakładnika" oczekiwać wielkich rzeczy, ukrytych znaczeń (acz niektóre dialogi zasługują na duże uznanie), czy efektów specjalnych na miarę wielkich produkcji Hollywood. Jest jednak bardzo spójna całość z fajnym klimatem typowym dla kina sensacyjnego. Polecam wszystkim, poszukującym chwili wytchnienia po ciężkim tygodniu.
»Ocena: 8/10
np. MINI MAX SŁUCHAJCIE!! Pr. 3. PR niedziela po 21. i w nocy z czwartku na piątek. Ten program ma już 38 lat!!! OŻW! [już drugi tekst w którym mam niezapowiedzianą reklamę... coś tu śmierdzi ;) - Dishman]
»Autor: miekki
tytuł oryginalny: Collateral