|
Dishman
Kolejny numer już dostępny na stronie WWW. Pozostaje mi tylko
już zbierać baty i czekać na opinie. Co się nie podoba, a co
wzbudza zachwyt. Może znowu są jakieś problemy techniczne jak
miesiąc temu. Słowem rozpoczyna się ten magiczny okres (dreamline),
gdy numer jest na stronie, ale jeszcze nie jest wysłany do
Qn'ika

Seth
Jedna moja recenzja jest źle podpisana. Więcej problemów
technicznych nie wykryto
.
Jak zagłębię się nieco bardziej w lekturze kącika – napiszę
więcej.
Teraz – stwierdzę tylko, że jest to numer udany. Tekstów sporo,
żadnego działu nie zabrakło. Więc narzekać chyba nie można.
Tulkass
A nawet jeden dział doszedł. Dział o pojedynkach filmów to
bardzo ciekawy pomysł. Brawo dla autora
Biuletyn sie rozwija coraz lepiej. Jeszcze niedawno szedł sobie
spacerkiem a teraz biegnie.

Seth
Coś mi się przypomniało. Spis recenzji spełnia swoją funkcję –
czyli ułatwia odnalezienie danego tekstu – tylko gdy przy tytule
artykułu znajduje się informacja o tym, w jakich numerach
pojawił się dany tekst! A tego zdaje się brakuje.
Dishman
Index ten ma za zadanie poinformować Was czy recenzja jaką
chcecie napisać czy była już w Biouletynie. Index jest
prowadzony od początku tego roku. Jak ktoś chce się pobawić z
archiwalnymi numerami, to proszę bardzo

Chcecie numerów no to będziecie je mieli. Dojdzie tylko do
paradoksu, bo zamieszczając najnowsze tytuły będę wprowadzał
numer AM, który wyjdzie za 2 miesiące
Czyli recenzja ukazała się w numerze dostępnym za 2 miechy.
Fajnie brzmi, nie?

Dusqmad
Najnowszy numer śmiało można nazwać dobrym. Wreszcie widzę, że
Biuletynem Filmowym zaczęli się interesować nowi autorzy.
Ostatnimi czasy tak naprawdę kącik tworzyło baaaardzo wąskie
grono. Mam nadzieję, że w kolejnych miesiącach też ktoś odważy
się zadebiutować. Co mnie osobiście cieszy powrócił jeden z tych
sprawdzonych recenzentów, czyli Seth, z którym jednak nie
zgadzam się, co do oceny „Equilimbrium”
.
Ale o gustach się nie dyskutuje. Nie wiem co jest przyczyną
sporej objętości tego numeru. Pewnie wakacje
...
Jednak jeśli byłoby tak pięknie na początku tego posta użyłbym
słowa ‘idealny’... Zatem co mnie zraziło? Odpowiedź jest prosta.
To co Dishman zrobił z recenzjami Michała Chmielewskiego.
Chwilami zastanawiałem się czy to przypadkiem nie jest jakaś
recenzja wspólna, czy licho wie co, ale podpis rozwiał moje
wątpliwości. Całkowicie rozbroił mnie jeden z ostatnich
perfidnych dopisków "Radzę najpierw popracować nad swoją
twórczością." (aby zobaczyć twórczość tego autora polecam za
miesiąc przeglądnąć AMK.
)
. Redaktor naczelny to osoba mająca pewną władzę. Jeśli nie
podoba jej się dany tekst może go po prostu odrzucić, a nie
bawić się we współautora i bezcześcić czyjąś pracę. Może nie
każdy urodził się krytykiem filmowym i dopiero stawia swoje
pierwsze kroki. Należy zatem trochę mu w tym pomóc, a wyśmiewać
się z niego. Ciekaw jestem czy Michał wyśle jeszcze coś do
kącika? Prawdopodobnie nie... i szczerze mówiąc trudno mu się
dziwić. Nie został zbyt dobrze potraktowany.
Ale jest też za co pochwalić
.
Bardzo spodobał mi się pomysł dział 'Starcie'. Nareszcie można
poczytać coś więcej niż same recenzje. Mimo to powiem szczerze,
że nie wróżę mu zbytniej popularności. Kąciki Setha i Postacie
Filmowe pokazały, że nowe pomysły często nie cieszą się
zainteresowaniem... Lecz kto wie, jak będzie tym razem. Sam
spróbuję coś napisać...
Tak swoją drogą to może podobnie jak FilmWalkera pasowało by
wyodrębnić 'Cytaty', a dział ‘Inne’ przeznaczyć na takie
redakcyjne sprawy?
BTW. Indeks jest zwykle pomocny w szukaniu przeróżnych recenzji,
ale obecna wersja beta na to nie pozwala. Seth rację ma
.
Dishman
Recenzje Michała Chmielewskiego niestety nie należały do
idealnych. Tutaj kłania się informacja ze wstępniaka. Bowiem w
tym miesiącu przyszło jakoś wyjątkowo dużo recenzji słabych. Od
razu mówię, że jeżeli cały tekst będzie utrzymany w stylu "jaki
to ja jestem mądry, a twórcy głupi", a tak naprawdę
przedstawiana agrumentacja bardziej śmieszy niż daje do myślenia
to takie recki nie będą przechodzić. Razi mnie też porównywania.
np. Nicole Kidman wygląda jak ptasie odchody, składające się
z banana, rodzynek, smietanki, śliwek i kto wie czego jeszcze. O
dziwo gówienko to zostało wyprodukowane w Afryce, a nasze
dzielne ptaszki na skutek zmiany biegunów przywędrowały do
Polski.
Nawet nie macie pojęcia jakie ludzie tworzą opowiadania. Niby
mają być śmieszne no i przyznam są, ale wybijają z rytmu i tak
naprawdę okazuje się, że tekst nie jest recenzją filmu, ale
wywodem na temat wpływu ptasich odchodów na rozwój przemysłu
cięzkiego.
Ci którzy piszą recenzje wiedzą, że taka moja (w pewnym
rozumieniu) złośliwość nie występuje prawie nigdy. Jest kilku
autorów, których recki mi się średnio podobały. Wtedy edytuję
taką pracę, pokazuję co wg. mnie jest źle i trzeba poprawić i co
mnie niezmiernie cieszy, ale i zdziwiło na początku, to fakt, że
ludzie naprawdę nie obrażają się, ale poprawiają i później
naprawdę piszą fajne recenzje (bo trening czyni mistrza, im
więcej piszesz tym stajesz się lepszy).
Ja rozumiem, że nie każdy pisze perfect na początku, ale jak
widzę, że komuś nie zależy (gówno go obchodzi pisownia, nie wie
w jakim kraju film został wyprodukowany i jeszcze to bezmyślnie
podkreśla, spore części swojej pracy puentuje "nie ważne", to
dla mnie może być nie ważna jego recenzja). W dobie Internetu
pozyskanie takich informacji jak imię i nazwisko aktora, kraj,
reżyser, itd. jest banalnie proste. Jeżeli ktoś to sobie olewa i
wysyła recenzję na odpierdziel, to i mój stosunek będzie taki.
Doceniam tych, którym zależy, na umiejętność przyjdzie czas
(aż chyba napiszę jakiś felieton na ten temat za miesiąc).
Dusqmad
Doskonale rozumiem to, że mogło Ci się nie spodobać podejście
Michała Chmielewskiego do pisania filmowych recenzji, niemniej
jednak myślę, że jeśli zwróciłbyś mu uwagę, iż sporo tu jest
rzeczy do poprawienia (jeśli rzecz jasna wcześniej tego nie
robiłeś
)
autor mógłby podesłać dużo lepsze teksty. Może nie znasz jego
twórczości z innych kącików, ale nie jest taki zły. Czyżby po
prostu miał jakieś gorsze chwile? Może też film nie jest
dziedziną, o której dużo wie? Nie wiem... Te dopiski były
przyznaj sam rzeczą trochę przesadzoną. Można czasem wtrącić
dwa, trzy zdania, ale co za dużo to niezdrowo. Zwróć uwagę na
to, że wielu czytelników mogą one po prostu trochę irytować
.
Recenzja przeistoczyła się w jakiś dziwny dialog...
Dishman
Może zamiast pisać komentarza o poziomie owego autora,
powinienem ugryźć się w język. Tylko nad tym się zastanawiam.
Reszta jest umieszczona słusznie. Już nie takie teksty widziałem
w AM, a jak widać tego typu odzywki z mojej strony nie zdarzają
się często, wręcz słyszałem głosy, że powinno tego być więcej
(naturalnie nie w takim natężeniu).
Reszta mnie raczej jako tako zna i wie, że takie rzeczy nie leżą
mi w naturze.
Seth
To ja zejdę na nieco lżejsze klimaty
.
Przyjrzałem się dokładniej działowi Starcie, którego początkowo,
przyznam szczerze, nie zauważyłem
.
Fajny pomysł. W najbliższym czasie planuję napisać do tego
działu starcie między „Podziemnym kręgiem” a „Mechaniczną
pomarańczą” (myślę, że obydwa filmy mają ze sobą nieco
wspólnego) i „Pulp Fiction” vs. „Cztery pokoje” (choć filmy są
różne, już „Pulp Fiction” w zamyśle reżysera miało być zbiorem
trzech historii reżyserowanych przez różnych twórców). Więc
prosiłbym, by nikt mnie nie ubiegł
.
Ponadto, może w dalszej przyszłości ustalę, która część Macierzy
jest najlepsza (choć to zadanie jest za proste
)
i tak samo postąpię z „Władcą pierścieni”, „Obcym”,
„Terminatorem” i „Predatorem” – ale obawiam się, że szerokość
Biuletynu może mi na to nie pozwolić, poza tym – raczej
nieprędko się za to wezmę.
Do Postaci Filmowych również może coś przygotuję… ale nic nie
obiecuję. Mam spore zaległości w lekturze Biuletynu, a domyślam
się, że najlepszych bohaterów już opisano
.
Dusqmad
Seth napisał:
Do Postaci Filmowych również może coś przygotuję… ale nic nie
obiecuję. Mam spore zaległości w lekturze Biuletynu, a domyślam
się, że najlepszych bohaterów już opisano
.
Kilku na pewno Ci zostało

Na razie opisani byli:
- James Bond
- Snake Plissken
- Indiana Jones
- Garfied
- Jaś Fasola
- Yoda
Dishman
Seth napisał:
Przyjrzałem się dokładniej działowi Starcie, którego początkowo,
przyznam szczerze, nie zauważyłem
.
Fajny pomysł. W najbliższym czasie planuję napisać do tego
działu starcie między „Podziemnym kręgiem” a „Mechaniczną
pomarańczą” (myślę, że obydwa filmy mają ze sobą nieco
wspólnego) i „Pulp Fiction” vs. „Cztery pokoje” (choć filmy są
różne, już „Pulp Fiction” w zamyśle reżysera miało być zbiorem
trzech historii reżyserowanych przez różnych twórców). Więc
prosiłbym, by nikt mnie nie ubiegł
.
Chyba najłatwiej jest ubiec kogoś pisząc recenzję filmową. W
przypadku starć filmów naprawdę wydaje mi się nie jest łatwo
wpaść na podobny pomysł (chyba, że porównywanie serii typu
Matrix, LOTR, itd.) No, ale jak ktoś sobie zaklepie, to wiadomo,
że zawsze to taki pewniak

Seth napisał:
Ponadto, może w dalszej przyszłości ustalę, która część Macierzy
jest najlepsza (choć to zadanie jest za proste
)
i tak samo postąpię z „Władcą pierścieni”, „Obcym”,
„Terminatorem” i „Predatorem” – ale obawiam się, że szerokość
Biuletynu może mi na to nie pozwolić, poza tym – raczej
nieprędko się za to wezmę.
Nie obawiajcie się o szerokośc Biuletynu, spokojna głowa, od
przybytku nie boli

»Opracował:
Dołącz
do dyskusji: http://www.biuletynfilmowy.boo.pl/phpBB2
|