Masakra, czyli brak chęci


Drogi czytelniku, zastanawiasz się na pewno co to znaczy. Jeśli jeteś blondynką, lat 18 o fajnych kształtach mogę wpaść osobiście i ci to wytłumaczyć, jeśli nie - czytaj dalej. Otóż od wielu dni planuję obejrzeć jakiś horror, mam już Boogeymana i Drogę bez powrotu, ale chęci mi brak nawet żeby je włączyć. Po prostu BRAK.

Dlaczego?
Z prostego powodu, nawet nie przyglądając się tym filmom wiem, iż są to produkcje średnie, brak im polotu, tego czegoś co miały horrory sprzed lat, już wolę nowe thrillery nie będące nawet rasowymi thrillerami (Max Payne, XIII - wiem, to gry, ale mają pieruńsko dobry klimacik:)). Najgorsze jest jednak to, że im więcej słów krytyki w stronę Hollywood tym więcej takich filmów powstaje. Czy nie ma na całym świecie kogoś kto ma dobry pomysł i chce go w życie wprowadzić? Horrory z poziomu filmów klasy A przeszły do produkcji klasy zaspokajającej potrzeby widza, ale nie maniaka horroru. Fakt, i wśród takich filmów zdarzają się przypadki fajnych produkcji (Mumia, Blade, Teksańska masakra piłą mechaniczną), ale większość z nich rozgryzają nawet nierozgarnięte dzieci z zerówki. Nawet więcej, wydaje mi się, że do czasu kiedy w kinach będzie Silent Hill Movie nic się nie zmieni, dopiero Ciche Wzgórze może uratować tą jakże przykrą sytuację, ale i tu mogę się mylić. Jednak chyba nie, dlatego że reżyserią zajmuje się ten sam Pan, który pracował przy Braterstwie Wilków.

Czego brakuje?
Wszystkiego :(, ale ja bym obejrzał coś w stylu Nieśmiertelnego, tego filmu nic nie przebije, a reinkarnacja w postaci kolejnych części to już tylko reinkarnacja, nic nie znacząca i nie mająca nic wspólnego z oryginałem. Jak mówią, może być tylko jeden. Poza tym oglądnąłbym stylową siekankę, ale stylową, a nie jakiegoś gniota, coś w rodzaju opisywanego przez Winixa w poprzednim numerze Świtu żywych trupów, a nie głupiego filmu dla bezmózgich blondynek pracujących dla magazynu dla zapracowanych pań domu (nie żebym miał coś przeciwko nim, to taka metafora:)). Kolejnym dobrym filmem, którego już nie będzie był Obcy, wszystkie części - każda z nich wnosiła coś nowego i żadna nie została określona totalną klapą. Brakuje jak już napisałem wcześniej wszystkiego i to jest jedyna prawda.

Kogo brakuje?
Alfreda Hitchcocka, wiedzieliście że to powiem, ale prawda jest prawdą. Alfiego nikt nie przebije, to co zrobił z Psychozą gdzie pozwolił nam zapoznać się z postacią mordercy, a nawet zaprzyjaźnić się z nim aby później poznać prawdę. Inni też tego próbowali, ale im nie można przypisać geniuszu, dlatego że coś raz użyte po raz drugi nie robi żadnego wrażenia.

Czyli co dalej?
Pozostaje mi tylko czekać na Silent Hill i The X-Files 2, ale co dalej? Sam nie wiem, może znów narodzi się jakiś geniusz gatunku, a może ludzie zmienią definicję horroru na:
"Film akcji z dobrymi efektami specjalnymi, masą krwi i kilkoma martwymi potworami.". Póki co wstrzymuję się i czekam aż do mojej filmoteki trafi coś godnego uwagi. Na pewno się doczekam :).

Zapraszam także do przeczytania tekstu Winixa dotyczącego filmu Zgromadzenie.

Napisał:
Serek