Tajemnicze Innsmouth


"Widmo nad Innsmouth" to jedno z najsłynniejszych opowiadań Lovecrafta. Opisał w nim szczegółowo fikcyjne miasto, które fascynuje fanów mistrza grozy od pokoleń.

Innsmouth to stare miasto portowe założone w 1643 roku. Dawniej przechodziła tamtędy boczna linia kolejowa do Rowley, ale dziś jest już nieczynna. Kiedyś było to duże miasto, ale dziś jest opustoszałe i zrujnowane. Od zawsze odcięte było od okolicy przez otaczające je bagna i rzeki. Obecnie mieszkańcy żyją z łowienia ryb, a swoje połowy sprzedają albo w Arkham, albo w Ipswich. Było tam wiele fabryk, ale pozostała już tylko rafineria złota starego Marsha - najbogatszego mieszkańca Innsmouth. Obecnie miasto zamieszkuje od 300 do 400 ludzi.

Ponadto w Innsmouth rozpowszechnił się dziwny kult zwany "Ezoterycznym porządkiem Dagona", który całkowicie wyparł z miasta wolnomularstwo.

"Było to miasto rozległe i gęsto zabudowane, ale już z daleka znamionował je złowieszczy brak śladów życia. Z gęstego skupiska kominów tylko gdzieniegdzie unosił się kłębek dymu, a trzy wysokie wieże sterczały na tle morza nagie i nie pomalowane"

1. Jak tam dojechać?

Wystarczy w Newburyport wsiąść do autobusu odjeżdżającego z rynku codziennie o dziesiątej rano i siódmej wieczorem. Kierowcą jest dziwny facet o odrażającym wyglądzie - Joe Sargent.

"Kiedy zbliżał się czas przyjazdu autobusu, zauważyłem, że snujący się tu ludzie szybko gdzieś umykają albo przechodzą na drugą stronę placu"


2. Mieszkańcy Innsmouth

"Mieszkańcy Innsmouth nie lubią, aby obcy wścibiali nos w ich życie. Słyszałem na własne uszy, że paru przedstawicieli rządowych i handlowych całkiem tam przepadło, krąży też wieść, że jeden dostał pomieszania zmysłów[...]"

Ich Wygląd:

"Niektórzy mają dziwaczne, wąskie głowy, płaskie nosy i wyłupiaste oczy, które wydają się nigdy nie zamykać, a ich skóra też jest jakaś inna. Chropawa i pokryta parchami, szyja pomarszczona i pogałdowana. Bardzo wcześnie łysieją. Najgorzej wyglądają starzy[...]"

"Przez moment zdawało mi się, że charakterystyczna budowa ich ciała przypomina mi jakś ilustrację z książki oglądanej w chwili przerażenia albo melancholii"


3. Najciekawsze miejsca w mieście.

a) Plac Town Square

"Z jednej strony tego placu wyłożonego kocimi łbami ciągnęła się w prostej linii rzeka, z drugiej znajdowało się półkole budynków z cegły o spadzistych dachach, zbudowanych najprawdopodobniej około tysiąc osiemsetnego roku, skąd rozchodziło się promieniście kilka ulic na południowcy wschód, południe i południowy zachód"

b) Gilman House

"Potoczyliśmy się na zaokrąglony plac na drugim brzegu i podjechaliśmy z prawej strony przed wysoki, uwieńczony kopułą budynek z resztkami żółtej farby i pozacieranym napisem "Gilman House"

"Jest w Innsmouth hotel, nazywa się Gilman House, ale nie wydaje mi się, aby był coś wart. Nie radziłbym się w nim zatrzymywać.[...] Zdaje się, że gromadzi się tam dziwny tłum."

c) Order of Dagon Hall

"Wyłonił się ogromny gmach z kolumnami. Niegdyś pomalowany na biało, teraz był szary i obdrapany, a czarno-zote litery na frontonie tak wyblakły, że z trudem zdołałem odczytać napis "Ezoteryczny Porządek Dagona"

d) Fire station (Remiza strażacka)

To chylący się ku ruinie budynek. W pobliżmu można spotkać Zadoka Allena, starego pijaka który ochoczo rozmawia z obcymi o historii miasta.

e) Marsh Rafinery (Rafineria Marsha)

"Minąłem most i skręciłem w stornę szumiącego wodospadu w dolnym biegu rzeki, przeszedłem koło rafinerii Marsha, z której, dziwna rzecz, ale nie dochodziły odgłosy odbywającej się tam pracy. Stała na krawędzi stromego brzegu rzeki koło mostu, a skrzyżowanie ulic, będące dawniej centrum miasta"

f) Devil Reef (Diabelska rafa)

"Powinien pan jednak posłuchać, co mówią ludzie, pamiętający dawne czasy, o czarnej rafie przybrzeżnej - nazywają ją Diabelską Rafą. Od dawna sterczy nad powierzchnią wody i prawie nigdy się nie kryje, a mimo to trudno by ją nazwać wyspą[...] Powierzchnia tej rafy jest nierówna i wyboista, a rozciąga się w morze dobrą milę."

"Mimo woli pomyślałem o tych najprzeróżniejszych typach ludzkich w Innsmouth, ukrytych podobno w rozpadających się już starych kanałach przy nabrzeżu."

"Skąd wzięły się te wielkie tłumy? Czyżby stare, niezaplombowane kanały zapełnione były pokrętnym, nie przynależącym do żadnej kategorii i przez nikogo nie podejrzewanym życiem?"

Miłego zwiedzania! I pamiętajcie - nie zostawajcie tam na noc! ;)

Napisał:
Kask