| ||||||||
|
Black Doggy Dog ogólnie o mediach Tak. Ja chyba naprawdę przesadzam z tą telewizją (jeżeli chodzi o pisanie o niej, bo oglądać oglądam bardzooo mało). No, ale co poradzić kiedy nuda, stały net nie działa jak należy i w ogóle wakacje. Dobra, ale nie będę tutaj pisał o takich głupotach, bo jaki w tym sens?A jaki sens w oglądaniu telewizji? Żaden. Mogę jedynie powiedzieć, że telewizja ogłupia. Tak. Moje siostry w wieku 12 lat, po przyjściu ze szkoły lecą do telewizora, łapią pilota i oglądają albo Jetix (ja nie wiem, jak mozna oglądać bajki w tym wieku, no dobra zrozumiem parę, jedną dwie ulubione, ale nie każdą!), albo TVN (jeżeli leci tam akurat jakaś telenowela). Później lekcje odrabiają, a potem znów telewizor, no bo jak można opuścić kolejny odcinek "M jak Miłość". Ja nie chcę obgadywać moich sióstr, tylko podaję przykład. I tak - czy poprzez oglądanie tych wszystkich bajek i telenowel człowiek staje się mądrzejszy? Ależ skąd! Wręcz przeciwnie! Nieraz, jak słyszę z mojego pokoju te bajki, to śmiać mi się chce. Na przykład było takie cóś: Jakaś kobieta dodawała do perfum swój pot, poprzez co przyciągała do siebie mężczyzn, z których tworzyłą armię, mając za cel podbicie świata. Głupstwo jakich mało, ale najgorsze jest to, że moje siostry myślą teraz, że jak jakaś kobieta doda do perfum swój pot, to przyciągnie do siebie setki mężczyzn. Żałosne, zaprawdę. No dobra. A jak się takiemu maniakowi telewizji powie, żeby skorzystał z Internetu, żeby zobaczył jakie tam ciekawe rzeczy są (co prawda są też bardzo głupie i durne, ale niech nikt nie zaprzecza, że ciekawych nie ma), to ten mówi - ja mam telewizor. Jeszcze bym zrozumiał gdyby taki ktoś oglądał jakieś pożyteczne programy - Discovery Civilisation, Science (polecam!), czy Animal Planet, ale nie gdy taki ogląda wszystkie telenowele, oraz inne głupie rzeczy ("Ciao Darwin" się kłania, a właściwie pan Szwedes). Ktoś powie: Internet to równie wielkie g*wno jak telewizja. Ale ja się z tym nie zgodzę. W Internecie można poznać wielu ciekawych ludzi, a czy podczas oglądania TV także? Nie, a skąd! Chyba, że Kingę z "M Jak Miłość" - tak ją na pewno można poznać, jeszcze można powiedzieć o niej, że ma fajny charakter i jest bardzo miła. I można pozakładać fan cluby Kingi Zduńskiej. Ale czy można z nią pogadać? Wymienić poglądy? Spotkać w realu? Ktoś odpowie na ostatnie pytanie, że tak. Wykaże się wtedy bardzo małym ilorazem inteligencji. Człeku! Możesz się spotkać z Katarzyną Cichopek, ale nie z Kingą Zuńską! A co za różnica - pyta się ktoś. Ja mu nie odpowiadam, bo to debil, z debilami nie gadam. Może przejdę na chwilę do tematu gazet. Są różne rodzaje gazet. Jest taka grupa gazet dla świrniętych nastolatek - typu Bravo, czy Bravo Girl. Te nastolatki najczęściej korzystają z Internetu, umieją jednak jedynie wejśc na czata, oraz zamiast pisać skąd, pisza "z kąd" (wszedłem na czata, zagadałem do kilku dziewczyn - 1!!! napisała poprawnie). Przykre to. Ale są też ciekawe gazety (CD-Action:)) na przykład Gazeta Wyborcza, czy Rzeczpospolita (jak dobrze pójdzie to w tym numerze "Na Wizji" powinniście znaleźć mój tekst o tych dwóch gazetach). {Mam rozumieć, że źle poszło? :> - dop. Majkell} Czytajcie ciekawe gazety, które nie ogłupiają (tylko omijajcie strony o polityce:)). Internet rulez, gazety też rulez, telewizja w większości jest głupia, nudna i dla idiotów. Wyjątków jest mało.
Black Doggy Dog | |||||||
|
| ||||||||