Chwila rozrywki...

"Film, który można opowiedzieć, to nie jest udany film."
(Michelangelo Antonioni)


ROZMÓWKI Z KAZIMIERĄ SZCZUKĄ

Druga runda. W pierwszej zagraliście na pół gwizdka, więc może teraz uda się wam z banku gwizdnąć 3000.

Odstawiliście niezły balet i wygraliście 1000 zł. Ewidentnie komuś przeszkadzał rąbek u spódnicy. Która baletnica musi odejść? W pląsach.

Na wizji było wszystko w porządku, ale gorzej było z dźwiękiem. Wasze odpowiedzi były dosyć kakofoniczne i niestety odbiło się to na wyniku - 1500 zł.

Trzy stówki, to jak trzy ćwierci do śmierci. Zaprezentowaliście wyjątkowo dychawiczną formę. No to który już ledwo zipie i nie dociągnie do finału?

Houston, mamy problem! A właściwie osiem bardzo poważnych problemów, a jeden problem za 600 zł. Kto jest największym problemem z was wszystkich?

- Dlaczego Andrzej ma odejść?
- O ile dobrze pamiętam popełnił minimum dwa błędy, jeśli nie trzy, a szczególnie utkwił mi błąd dotyczący klasztoru w Cluny, bo parę kilometrów dalej jest Wspólnota Ekumeniczna Braci z Taize.
- Do której jedziesz co miesiąc, żeby się modlić?
- Nie. Jeździłem raz do roku na wakacje, a teraz już jeździć nie mogę, bo jestem za stary.
- To już nie należysz do tej wspólnoty jako stary ramol?

Strzelaliście Panu Bogu w okno, diabłu w ogarek, a kobyłą w płot. Ustrzeliliście 1200 zł. A teraz może wam się trafić w Najsłabsze Ogniwo. Proszę strzelajcie!


***

Mały powrót do przeszłości czyli:

TEKSTY Z BIG BROTHERA

Łukasz podczas pielęgnacji paznokci: "Nie wiem czy obcinać, czy piłować".

Agnieszka "Frytka" do współmieszkanki: "Ty to ładne cycuchy masz, wiesz?".

Wojciech do Andrzeja: "Ja widzę Janosik, że ty nerwowy rocznik jesteś".

Łukasz do Agnieszki "Frytki": "No to co, rżniemy się małą na maksa?".

Karolina: "Jestem zakręcona jak słoik na zimę".

Andrzej: "Wiecie jaki to jest człowiek krótkoskóry? Jak zamknie oczy, to mu się dupa rozszerza".

Ania: "Mój syn też zbiera Pokemony".
Karolina: "A ma świecące?".

Łukasz jest lekko przeziębiony. Agnieszka "Frytka" podaje mu lekarstwo i wodę pytając: "Ciekawa jestem, kiedy ty będziesz tak o mnie dbał".
Łukasz na to: "Jak by na to nie patrzeć, to wczoraj i przedwczoraj trochę witamin ci dostarczyłem. Można to chyba tak nazwać".

Ania do Łukasza: "Ken, wszystko mi się w tobie jako tako podoba. Nie mam nic do ciebie. Tylko jedno zastrzeżenie... cholera, malujesz sobie paznokcie".
Łukasz: "To nie lakier, to odżywka, żeby mi się paznokcie nie rozdwajały".
Ania: "Ale ci się świecą!".

Ken pielęgnuje swoje paznokcie, dziewczyny się śmieją. Łukasz odpowiada: "Co ja poradzę, że lubię być zadbany".

Irek: "Pozdrawiam wszystkich sympatyków białego płynu".

Agnieszka "Frytka" mówi Łukaszowi, że nie chce golić nóg przy nim. Łukasz: "To już mnie nie kochasz?".

Agnieszka "Frytka" do Łukasza: "Wyrwałeś mi syfa!".

Agnieszka "Zołza": "Z moimi klientami często do burdelu chodzę".

Agnieszka "Zołza" mówi do Arka: "Zakręć wodę".
Arek: "Ale jest mało".
Agnieszka "Zołza": "Jak wejdziemy to się podniesie".
Arek: "A no tak, zapomniałem".

Ken chce pocałować Agnieszkę "Frytkę". Nagle odsuwa się od niej: "Aaa... zębów nie myłaś".

Frytka mówi do Kena: "Ja na zewnątrz mam bardzo bliskiego przyjaciela, jest bardzo wyrozumiały".
Reszta mieszkańców: "Oj, musi być baaardzo wyrozumiały!".

Ken pod prysznicem do stojącej obok Frytki: "Ale mi szybko włosy odrastają! Dwa dni temu się goliłem! To chyba ze stresu!".

Frytka do Łukasza o skrętach z herbaty, jakie wypaliła z Kasią Woźną: "No wiesz?! Narkotyki? Ja, taka porządna dziewczyna".

Frytka do Barbie: "Ciekawe, czy mamy już swoich idoli".

Łukasz boi się o Pawła, by nie jadł salcesonu ze skórą: "Uważaj! Bez skóry! Bo ci stanie".

Wojtek do Ani: "Barbie, czy ty jesteś już zdecydowana na mnie - Wojtasa, bo ja nie mam czasu na pierdoły. Albo w lewo, albo w prawo".

Agnieszka "Fryta": "Moim marzeniem jest zagrać w filmie, ale nie byle jakim".

Frytka do Kena: "Zakochaj się we mnie".
Ken: "Nie mogę tak szybko, daj mi trochę czasu".

Dział przygotował:
Mark
mark014@gazeta.pl