Niekwestionowany Autor: Ceeebula

Autoryzowany kontakt z Autorem: ceeebula@wp.pl


Autor przedstawia:

Co po śmierci

 



Masz (pan) niepowtarzalne prawo wyboru motta do tekstu Ceeebuli. Poczuj się (pan) jak władca i pokaż, że Ceeebula to gęś i masz się (pan) dobrze.

1. "Życie tutaj nie jestem celem, a środkiem, tak więc można powiedzieć, że Bóg ma prawo."
                             Publo, z: "HEJ HU, ERICU WU - polemika"

2. "Im wyżej małpa wspina się, tym lepiej widać jej ogon"
               Tom Waits, z: "Misery is the river of the world", ale przetłumaczone

W wyborze pomoże tekst poniżej, poza tym wypada wiedzieć do czego motto montujemy.

A.) Tło historyczne

Szesnastolatek spłodził dziecko piętnastolatce. Wiecznie przed społeczeństwem i rodzicami ukrywać tego nie można, dziecko w brzuszku rośnie przecież! Nie wiadomo dokładnie, czy matka wyznająca prawdy Kościoła wyrzuciła dziewczynę z domu, czy... ojciec w te prawdy ufny to zrobił, czy może babcia dziewczynę wygnała, czy może ksiądz mętnie rodziców broniący coś wie, czego ja nie wiem. Cały urok plotki w tym, że niewiadomą w wiadomą przemieniają, ale plotki to "a sio!". Chłopak - ministrant oczywiście, dziewczyna - w chórze kościelnym śpiewała.

B.) Wydarzenia

Ministrant podobno bardzo chórzystkę kochał, więc bezdomną już ją spotkał i postanowili, że uciekną od tego wierzących praktykujących szczekania... nie, upominków, tzn. tego, upomnień. Bez gdybania o tym, czy pieniędzy im zabrakło (czy co tam, kilkaset km od domu było) napiszę, że powiesili się na gałęzi i trójkę tę potem ktoś znalazł. Odratować nie zdążył, bo noc całą, może dłużej tak wisieli.

C.) Lekcja religii

Choć ksiądz unikał dyskusji, ktoś nie wytrzymał i się zaczęła. Oi spierano się czy to matka była niepoważna, czy nastoletni kochankowie... Ksiądz apelował by nie oceniać, bo całej prawdy nie znamy, a że podobnego zdania byłem - siedziałem cicho. Lekcja minęła szybko i ciekawie, a chwilę po dzwonku ksiądz zarządził ciszę.

Jego twarz zaczęła wyrażać czystą ufność, delikatny uśmiech na niej zagościł, oczy wzniósł w górę lekko i powiedział ciepłym głosem:
- Wiecie co, jestem pewien, że Bóg zadba by oni znaleźli się w niebie.
- A nie wie ksiądz, czy czasem nie opuścili niedzielnej mszy świętej?

D.) Tak myślę

Tak myślę, czy złe pytania zadaję, czy nastrój psuję, czy na pytania moje odpowiadać nie można... Może faktycznie chodziło mi o to, że ksiądz ośmieszał prawdy i zakazy i nakazy przekazywane mi latami. A może o co innego? Zresztą, przeczytajcie sami:

"Sześć grzechów przeciwko Duchowi Świętemu:

1. Zbytnia ufność w miłosierdziu Boskim.
2. Rozpacz o swoim zbawieniu.
3. Sprzeciwianie się uznanej prawdzie chrześcijańskiej.
4. Zazdrościć bliźniemu łaski Bożej.
5. Zatwardziałość w grzechach.
6. Odkładanie pokuty aż do śmierci."

Tak, 1. punkt mówi jasno: grzech!

Tego już księdzu nie powiedziałem, każdy ma prawo gadać, a kto musi - za księdzem stanie (i w zachwycie przyklaśnie).

Wybrałem motto drugie. Niech boli.