Pergamin krwią
zapisany
/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/
Tak jest. Jest wspaniale. Fantastycznie. Bajecznie. Znowu. Jeszcze
raz i będzie prawdziwa euforia. Nirwana. Prawdziwy zachwyt. Jeszcze tylko raz.
Jeszcze jeden. O tak. Jest wspaniale. Nie, jeszcze mi za mało, ja chcę więcej.
Więcej. Więcej. Więcej, więcej, więcej. WIĘCEJ. Wciąż za mało. NIEEEeeee....
Muszę, muszę to zrobić. Tak, dla szczęścia. Mojego. Mamusi. Pana Boga. Ten
tutaj się nie liczy. Mamusia będzie ze mnie dumna. Zrobię to. A potem jeszcze
raz, i jeszcze raz, i jeszcze...
***
- Ząbki umyłeś?
- Tak, mamusiu.
- A majteczki
zmieniłeś?
- Tak, mamusiu.
- A nie jesteś
głodny?
- Nie, mamusiu.
- Jak ty się
odzywasz do matki <jebs>, jedz śniadanie i wynocha do szkoły.
- Dobrze, mamusiu.
Przepraszam, mamusiu.
- No, już dobrze.
To zjedz szybko śniadanko i nie przynieś swojej kochanej mamusi wstydu.
- Dobrze, mamusiu.
Do widzenia, mamusiu.
- Nie zapomniałeś
czegoś? Czy ty już nie kochasz swojej matki? Odpowiedz gówniarzu. <jebs>
- Przepraszam
mamusiu. <cmok>
- No już dobrze.
Do widzenia kochanie.
***
Och, jaka moja mamusia jest kochana. Tak o mnie dba. Pomaga mi w
nauce. Gdyby nie ona, chyba gniłbym teraz w rynsztoku. Tatuś nas opuścił, ale
mamusia mówiła, że to był zły człowiek. Na pewno taki był, przecież mamusia by
mnie nie okłamała. I na pewno mój tatuś nie chodził do kościoła. Ja chodzę. Z
mamusią. Co tydzień. I we wszystkie święta. Bo Pan Bóg mnie kocha. I mamusię
też. Pan Bóg ostatnio ze mną rozmawiał i powiedział, że muszę się opiekować
mamusią. Tak powiedział. I widziałem go. To znaczy nie widziałem, bo mnie
światło oślepiało. Tak, Pan Bóg jest dobry. A mamusia kochana.
***
- Co gówniarzu, co
to ma być bękarcie? <jebs>
- Ale co?
- Ta czwórka z
polskiego... <jebs>
- Przepraszam cię,
mamusiu.
- I co jeszcze.
<jebs> Nie masz mnie przepraszać. Masz mi tę czwórkę poprawić
- Dobrze, mamusiu.
- Co z ciebie za
bachor. <jebs> Masz z tej czwórki zrobić piątkę, albo nawet szóstkę.
<jebs> Rozumiemy się?
- Tak, mamusiu.
- Mamusia to robi
dla twojego dobra, kochanie.
***
Mamusia mnie naprawdę kocha. Dzięki niej nie miałem żadnej
czwórki na koniec roku. Nie to, co te debile ode mnie z klasy. Oni mieli
czwórki, a niektórzy, to tacy debile, że mieli nawet trójkę. Ja się dziwię, że
takie osobniki się jeszcze na ziemi rodzą. Takich powinno się od razu zabijać.
Bo oni tylko niszczą naszą planetę. I takich, co nie chodzą do kościoła i nie
wierzą w Pana Boga też. Wszystkich satanistów, buddystów, żydów. Oni są na
ziemi wbrew Panu Bogu. Tak mamusia mi mówiła. Pan Bóg też. Kiedyś do mnie
przyszedł i powiedział, że tylko ci, którzy chodzą do kościoła, i ci, którzy
wierzą w Pana Boga, mają prawo żyć na ziemi. Tak powiedział. A żydzi, buddyści,
sataniści i islamiści, to jest wyrób szatana.
***
- Już idziemy do
kościółka.
- Już jestem
gotów, mamusiu.
- A dlaczego masz
krawat źle zawiązany. Chodź poprawię ci go.
- Już dobrze?
- Wziąłeś swoje
kieszonkowe na tacę.
- Tak, mamusiu
wziąłem.
- Pokaż ręce...
dobrze, czyste. A różaniec wziąłeś?
- Zapomniałem,
mamusiu.
- <jebs> Co
ja ci mówiłam, gówniarzu, no co?
- Już mam...
- Wiesz, że ja to
robię dla twojego dobra, kochanie.
- Wiem, mamusiu.
<cmok>
***
Telewizor w domu mamy. Ale jest w nim tylko program Telewizji
Trwam, bo mamusia mówi, że w innych telewizjach są tylko słudzy szatana.
Zwłaszcza w tych muzycznych, bo tam puszczają te satanistyczne piosenki. Tak
mówi mamusia. A w telewizji trwam leci Arka Noego. To jest wspaniały zespół.
Mamy w domu też radio. Ale słuchamy w nim tylko Radio Maryja. Tam księża mówią
o wspaniałych rzeczach, jak Pan Bóg, jak Jezus, czy jak moja druga mamusia
Maryja. I tam są takie wspaniałe audycje. Lubię ich słuchać.
***
O nie, mamusia nie żyje. Jutro ma pogrzeb, wiem, że pójdzie do
nieba, ale nie wiem, co się ze mną stanie. Mamusia zawsze o mnie dbała. Ona
mnie zawsze kochała i pomagała w życiu. Ona mnie wszystkiego nauczyła. Nauczyła
mnie miłości do Pana Boga. To razem z nią chodziłem zawsze do kościoła.
Opiekowała się mną, kiedy byłem chory. Pomagała w szkole. A teraz, jakie to
życie bez niej będzie trudne. Przynajmniej mam mieszkanie, będę musiał tylko
znaleźć jakąś pracę.
***
No i jak się czujesz teraz japońcu z nożem przy szyi, no jak.
Wiem, że nie wierzysz w Pana Boga, bo tylko biali mogą w niego wierzyć. Ty masz
w sobie krew diabła, nie chodzisz do kościoła, jesteś buddystą i teraz za wszystko
zapłacisz. Masz jeszcze szansę na oczyszczenie. Przyznaj, że mój Pan Bóg, jest
najwspanialszy i że już nigdy nie będziesz wyznawał fałszywych bożków. I tak
nie będziesz, bo zaraz pożegnasz się z życiem. To za mamusię, za Pana Boga.
Będę czyścić świat z całego plugastwa... W imię Pana Boga.
/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/
“Złodzieje okradający osoby prywatne kończą życie na postronku i
w kajdanach,
złodzieje grosza publicznego – w złocie i purpurze”
Katon
/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/
PS. Dla Oli
/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/
czyli
/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/
kontakt:
e-mail: lcd_88@interia.pl