SŁUCHA MNIE KTOŚ?

 


 

Jak to wynika z badań spory odsetek ludzi ma problemy z rozumieniem tekstu pisanego. Wydawało mi się to wierutną bzdurą, wszak co to za problem odczytać co autor miał do przekazania pisząc te kilkadziesiąt linijek. Pierwszy plus z prowadzonego przeze mnie plebiscytu jest taki, że co do wyników tych badań jestem przekonany i mogę grzmieć na prawo i lewo na tych, co nie chce im się przeczytać tekstu w całości bądź nie usiłują nawet zrozumieć, co jest napisane, tylko mechanicznie suną wzrokiem po ekranie.

Niestety plus póki co to jedyny (ale się nie załamuję:), bo ręce opadają jak otwieram kolejny plik z głosem na plebiscyt, a tu zamiast najwybitniejszych postaci w dziejach widzę m.in. Archiego i Pewnego Gościa. Z całym szacunkiem dla autorów, nie odmawiam im wielkości, ale jakbym nie informował o błędzie to Archie z pewnością znalazłby się w dziesiątce. Rozumiem, może i dla niektórych są oni najwybitniejsi w dziejach, ale zwykle po mojej uwadze przychodzi zmieniona lista. A jak już na jednej zobaczyłem siebie na szóstym miejscu to zachciało mi się iść do Leszka Kołakowskiego z tą listą i powiedzieć mu "I kto tu jest debeściak?". Jak ja jestem szóstą największą postacią w dziejach to zapraszam wszystkich do kościołów na msze dziękczynne za to, że ludzkości jeszcze nie spotkała zagłada, tudzież za to, że nie wracamy właśnie z polowania na gazele do swoich jaskiń. Dziękuje serdecznie temu, co widzi mnie na szóstym miejscu, innym składam gratulacje, też macie swoich fanów (fanek mniej, bo coś się kobiety do plebiscytu nie przykładają), tych, co jeszcze nie zagłosowali zachęcam, roboty nie jest wiele, a szósty człowiek świata się ucieszy, że ma się czym zająć.

Wracając jednak do wątku początkowego, czyli rozumienia tekstu to jestem w stanie pojąć, że można nie wiedzieć, o co chodzi natchnionemu poecie, wszak sam nigdy bym nie wpadł na to, że przewrócona limba symbolizuje odejście starych czasów i że kręcący się dookoła niej świstak został w utworze umieszczony nie bez powodu. Ale jak miałem lata temu testy kompetencji, to niektórzy połowę pytań do tekstu mieli źle, a to był całkiem najnormalniejszy tekst z całkiem najnormalniejszej książki. Może i to byli piętnastolatkowie, ale jak widzę jak się dorośli ludzie potrafią mordować z obsłużeniem wideo mając w jednym ręku pilota a w drugim instrukcję, to jednak muszę stwierdzić, że w tych wynikach badań jakieś ziarnko prawdy jest. A dzięki tym, co wysłali mi listy z gwiazdami Action Maga ziarno to wyrosło w pięknego buraka, którego niniejszym wręczam zaocznie tym, co im się tekstu nie chce rozumieć.

Nie zrozumcie mnie źle, dzięki wielkie, że Wam się chciało to napisać, każdy może się pomylić, mnie zdumiewa, że tych "każdych" jest niemało. Idea chyba jednak zrozumiana, ale szczegółów doczytać się nie chciało. To tak jak Pazura- Miauczyński w "Nic śmiesznego" wywiózł ekipę filmową na zakuprze na skraj lasu, nie doczytawszy, że w scenariuszu miał być to las, ale krzyży. No i miał przegwizdane.

Tak. Ja tu piszu, piszu, a czy Wy w ogóle rozumiecie, o czym to ja piszę?

 


 

JĘDRZEJ IV ŚNIADY