Doświadczenie pewnego rodzaju


Szukałem czegoś innego. Czegoś co było by czyste i takie dziewicze. Ale chciałem też, żeby to miało siłę i było mocne. Bo to miało być moje. Lecz zawiodłem się. Okno było uchylone w nocy. I tak się spociłem. Rano się zorientowałem, że usnąłem. To miało siłę. Było mocne. Kontrowersyjny skład. Czysta budowa. Wiedziałem. Wiedzieli. Ja wiedziałem. Było moje. Aprobata. Pozwolenie i pomoc. Poszukiwanie ciszy własnego sumienia. W końcu koniec.

Skazany na siebie stanąłem przed drzwiami. Wycieraczka była wilgotna. Ciekawa powierzchnia. Rozczarowanie. Ktoś się wycierał beze mnie. Wzięcie kolejnego oddechu. Czekanie na wejście. Oni i ich znikanie. Słońce mnie budzi. Więc czas wziąć kolejny dzień. To mnie kompletnie odpycha. Siła. Brak siły. Rzucam to. Mnie. Spokój myśli i azyl sumienia. Sztuka dla sztuki. Oko za oko. Czy widzisz moje odbicie? To ściąga mnie. Popycha mnie. Krzyczę. Widzę cię.

Marzę o tym bym mógł liczyć na przysługę. Propozycja. Rada dla mnie. Niech oni powiedzą to, czego ja nie wiem. Ty powiesz. To będzie mocne. Siła. Wycieraczka na ścianie. To będzie moje. Wiedza i płynące z niej niepohamowane rozczarowanie. W końcu koniec. Na początek już za późno. Wycieraczka używana. Brudna. Okno było wtedy uchylone. Nie zamieniamy słów. Unik. Krótkie starcie. Kierunek obrany. Ruszajmy.

Czwarty raz umrę. Nie wszystek. Będzie na potem. Kolejna ściana. Mur. Przeszkoda. Dziura w płocie. Smutny wyraz twarzy. Lepszy wybór. Większa wygoda. Starający się być człowiek. Już go nie ma. Są lepsi i najlepsi. Moja jest słabość. Mocny w swej słabości. Siła w bezsilności. Słowo jedno na milion. To ja tu mam chęci. Zależność. Koniec z wiarą. Nie wierzę w nią. Siedzę koło zasłony. Ciepło. Kręci mnie to. Źle się czuję. Żal. Przykro mi.

To co miało być moje już nie istnieje. Ostateczność niemożliwa. Brak siły. Depresja. Wyjście z niej. I zmiana wycieraczki. Uchylanie okien. Daj mi wejść. To mnie odpycha. Ty ciągle krzyczysz na mnie. Krzyczymy. To jest życie pomiędzy łzami. Na dno. Nie ma krzyku, bo nie ma słów. Przepływ myśli. Niewykonalne. Można się domyślać. Pozory. Błędna ocena. Kontrowersyjny skład udziela się na powierzchni. Czysty środek. Centrum. Dostęp prawie możliwy. Pozwalam wejść. Długa droga. Kierunek wiadomy. Bicie serca. Drgania sumienia.

Chcę tego co jest moje. Nie biorę nic na siłę. Lęk. Strach. Istnienie pierwszego wyklucza możliwość istnienia trzeciego. Trzecie wiadome. Drugie równe pierwszemu. Trzecie równe mojemu. Nowe doświadczenie. Wiadomość odebrana. Brak odpowiedzi. Słowa zbędne. Spojrzenie wymagane. Trud. Ciężkość wzroku. Obraz. Obraza. Obraz. To jest mocne. Boli. Nie widzę dostatecznie. Nie wiem jak ty. Dziękuję za pomoc. Przeczytane. W końcu koniec. Sztuka za oko.



Autor: Leniwiec
l.e.n@wp.pl