Kasowanie kasy

...czyli polemika dotycząca komercji.


    Artów o komercji było w Action Magu (i kącikach) strasznie dużo i jeszcze ciutek. Wypowiadał się o niej UnionJack, grzmiał na jej temat Kulturny, wyrażał swoje zdanie Ijon Tichy i zapewne jeszcze ktoś, kogo ksywki nie zdołałem w główce zmieścić. Ostatnio (to jest w AM#67) do tej plejady gwiazd dołączył KampO (tudzież kampo_89), objawiając nam swój art pod jakże oryginalnym tytułem: "Komercja". A, że popełnił on kilka(naście?;-)) błędów, nie omieszkałem sobie przestudiować jego tekstu i napisać stosowną* odpowiedź. Zatem: odjazd!

Co krok słyszę, że ten czy tamten zespół to "totalna komercha". Ludzie! Przecież nikt w dzisiejszym świecie nie będzie robił niczego za darmo!

Zacznijmy od tego, że zespół staje się komercyjny, jeśli jego muzyka jest WYŁĄCZNIE nastawiona na zysk, to jest robi wszystko pod publikę. Natomiast, jeśli nikt danym wykonawcom nie narzuca określonego stylu, to zespół nie jest komercyjny. Jego członkowie po prostu łączą pasje z potrzebą utrzymania siebie i swoich rodzin. I bardzo dobrze! A co do tego, że nikt nie będzie w dzisejszych czasach robić czegoś za darmo to podam jeden argument: AM. Wystarczy, czy mam mówić dalej?

Jeżeli dany zespół potrafi rymować i do tego ma niezłe bity, to dlaczego nie może na tym zarabiać? Od wieków jest tak, że ludzie wykorzystują swoje talenty do zdobywania pieniędzy. Dlaczego teraz jest to piętnowane?

Jest to piętnowane przez ludzi, którzy uważają za komercyjne, wszystko, dzięki czemu dostaje się pieniążki. NIe muszę chyba mówić, że to wierutna bzdura (o kurczątko, powiedziałem;-)). Szkoda tylko, że przez takie ludziska coraz więcej osób w taki sposób postrzega ową osławioną "komerchę". A co do wykorzystywania talentów do zarobku jestem jak najbardziej za. Jeśli można zarabiać na czymś co się lubi, to ma się wielkie szczęście.

Mam wrażenie, że część ludzi to by chciała, aby artysta nagrywał same "nielegale" i w ten sposób przekazywał to, co chce przekazać.

Oczywiście, że wszyscy chcą nielegali. Mają one to do siebie, że są tańsze;-) Też bym wolał, żeby np. Kazik wydawał same nielegale. Zwłaszcza w Warszawie ;-)

 Ale wracając do komercji 

Mam nadzieje, że zdałeś sobie sprawę, że nie mówisz o tej "true" komercji.

Wydaje mi się, że po prostu niektórzy ludzie nazywają wszystko komercją, bo są zazdrośni. "Komuś się udało, ale nie mi, więc oni są be" Ewentualnie niektóre osoby tak się nauczyły od kolegów, że wszystko, czego nie lubimy, to "komercha".

Tacy też się zdarzają. Wystarczy przejrzeć niektóre wypowiedzi antyfanów Cd-Action. "Jesteście gupi i komercyjni, śpicie na forsie itp.". Po prostu są ludzie i ludziopodobni;-). I nie ma się czego śmiać. Lepiej raczej się załamać...

Mój tekst chciałbym zakończyć apelem

Pozwalam ;-)

Ludzie!Nie nadużywajmy  słów, o których nie mamy pojęcia, co znaczą!

Chłe, chłe i kto to mówi, KampO i kto to mówi? ;-) A tak na marginesie, to szkoda, że ludziska zaczęli w ten sposób postrzegać komercje i miotać tym słowem na lewo i prawo. Jeśli już ktoś musi tego słówka używać (zakład o grubą forsę?) to apeluje (ja też w końcu mogę): Ludzie! Zaglądajcie do słownika!

   Na sam koniec mojej polemiki chciałbym przedstawić wam definicje komercji, zamieszczonej w "Łatwym słowniku trudnych słów" Andrzeja Markowskiego. To tak na wypadek gdyby ktoś jednal twierdził, że komercja jest tym co opisał KampO:

KOMERCYJNY albo KOMERCJALNY - 1. 'oparty na zasadach handlowych, obliczony na zysk' 2. 'taki, który kieruje się wyłącznie chęcią zysku, nie uwzględniający w życiu żadnych wartości'

   No to by było na tyle. Mam nadzieje, że wyjaśniłem wszystko na "komercyjny" temat. Jeśli ktoś ma ochote popolemizować to jestem do usług;-)

Absolurnie antykomercyjny:

Solar

solar53@wp.pl

** pozdrawiam Sir_nicka;-)

PS. KampO'a (jakaś dziwna ta odmiana:-)) również pozdrawiam. (ja bym to zostawił bez odmiany - D.)

PS. Przypominam mój numerek: 695456536

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wyprodukowane przez Solar company spółka B.Ż.O (Bez żadnej odpowiedzialności)