ZAKUPY
Od dawna uważa się, że zakupy to tylko dziewczyny lubią. Chłopcy bardzo rzadko towarzyszą im w tym rytuale z radością. Ale dokonałem ostatnio odkrycia. Chcecie wiedzieć jakiego, Drodzy Czytelnicy? Zapraszam do lektury.
Ja również nie mogłem ścierpieć zakupów. A już szczególnie w sklepach odzieżowych. No bo jak można przez dwie godziny przymierzać kilka ciuchów? Ale powiem wam jedno, Drodzy Czytelnicy. Zakupy z dziewczyną nie muszą być nudne. Wręcz przeciwnie, mogą sprawiać mnóstwo radości obu stronom. Jako że to płeć piękna preferuje zakupy, dalsza część będzie bardziej dla płci brzydkiej. Mimo to, Drogie Czytelniczki, was również zapraszam do dalszej lektury.
Przede wszystkim najważniejsze jest wasze podejście do tej sprawy. Jeżeli na starcie mówisz sobie: "O nie! Znowu zakupy! Porażka..." to, jak to mówił pewien pan "toś chłopie przepadł!". Załóżmy, że wybieracie się na zakupy ze swoją dziewczyną. Zakupy potraktujcie jako kolejny pretekst do bycia razem. Raz, że to jest pozytywne podejście do sprawy, dwa, że przecież chcecie być ze swoją drugą połówką jak najczęściej, nie?
Teraz punkt drugi. Postarajcie się zamienić zakupy w dobrą zabawę. Kiedy wasza dziewczyna ma zamiar kupić sobie jakiś ciuszek, nie stójcie z boku jak barany. Weźcie aktywny udział w poszukiwaniach odpowiedniej odzieży. Nie ograniczajcie się do zwykłego: "W tym wyglądasz ładnie/nieładnie". Sami poszukajcie ubrania dla waszej wybranki, zaproponujcie coś. Możecie dodać, że na przykład, ten beżowy top podkreśli kolor jej oczu/sylwetkę/opaleniznę (niepotrzebne skreślić). I nie musi to być do końca prawda. Wasza dziewczyna na pewno doceni wasze starania.
Zakupy można też potraktować jako okazję do nowych żartów. Dla przykładu, podaj swojej dziewczynie skąpe bikini i zaproponuj, by je przymierzyła na miejscu :P. Oczywiście ma to być zrobione z przymrużeniem oka, nie nalegajcie zbytnio. Aha, i jeszcze jedno: to mają być żarty zabawne dla was obu! Nawet nie próbujcie żartować ze swojej wybranki!
Trzeci punkt. Podczas zakupów możecie do woli podziwiać uroki waszej partnerki. Zobaczycie ją w innych kreacjach niż na codzień. Wiem, że ona zawsze wygląda wspaniale. Ale czy jest coś przyjemniejszego od podziwiania anielskości niewiast? A jeżeli jesteście szczęściarzami, to może wam się przydarzyć, że wasza dziewczyna faktycznie przymierzy jakieś skąpe szorty czy bikini ;). I wtedy można tylko się cieszyć :P. (Przepraszam w tym miejscu wszystkie przedstawicielki płci pięknej, za ostatnie dwa zdania, ale nie potrafię wyzbyć się do końca tych prymitywnych popędów. Proszę o zrozumienie i wybaczenie:))
I na koniec mała uwaga. Dziewczyny nie muszą się ciągle przebierać. Panowie, możecie zaproponować odwrotną sytuację: to wy się przebierajcie, a niech dziewczyna was ocenia. Doradzam zestaw z Cropp Town, który zbił przyjaciółkę z nóg: różowa koszula w kratkę, wełniana beretka (nie, nie beretta)- również różowa oraz obcisłe jasne spodnie. Wyglądałem wtedy jakbym uciekł z planu zdjęciowego teledysku "Dragostea Din Tei" :P.
Teraz dla mnie zakupy z przyjaciółkami są fantastyczną okazją do miłego spędzenia czasu z nimi. I, co dziwne, potrafię z nimi przesiedzieć w sklepie po kilka godzin! Stosowanie się do tych rad nie tylko pomoże wam tez zmienić katusze w przyjemność, ale także zyskacie w oczach waszej partnerki! Jeżeli nie odniesiecie obiecanych skutków, obiecuję zwrot pieniędzy lub przynajmniej szczere współczucie z mojej strony ;P. Do następnego razu!
Autor: KaMpO
e-mail: kampo_89@wp.pl