Wróżka prawdę Ci powie?

Byłeś kiedyś u wróżki? Nie? to masz szczęście. A, jednak byłeś? Zdecyduj Ty sie wreszcie. Brałeś kiedyś na powaznie to co Ci ta wiedźma w staroświeckim stroju nagadała? a tak w ogóle to czego ciekawego sie od niej dowiedziałeś, co? Heh, powiem Ci, drogi czytelniku, że to zależy od zaliczki, która owa wróżka dostanie. Jakieś 50 zł na początek powinno wystarczyć, by kryształowa kula odkryła przed Toba świetlaną przyszłość. Powiesz, że pier**lę, że wróżka powiedziała Ci wiele ciekawych rzeczy o Tobie. A czyz nie zadawała wielu pytań? Czy nie dotykała Twoich dłoni, aby sprawdzić jak ciężką pracę wykonujesz, czy wydarzenia, które miały na Ciebie wpływ, podziałały również na skórę dłoni? Czyż nie dostrzegła pierwszych siwych włosów na Twojej głowie mimo młodego wieku?

Czy uważasz, że wszystko co robisz w życiu, Twoje sukcesy i porażki, wzloty i upadki, że to wszystko gówno od Ciebie zależy? Jesteś w pieprzonym błędzie! Jak możesz myśleć, że ze Twoim być albo nie być stoi ktoś, kto kroczy między rzedami, alfa i omega, czy jakieś głupie gwiazdy.. Nie chciałbyś myśleć, że Twoje poczynania zależą od Ciebie? ale dlaczego? chcesz potem wszystko zwalić na 'wole Bożą' , czy tak? a ja Ci powiem, że to, czy nastepnego dnia na ulicy wpieprzysz się pod samochód czy nie, to zależy tylko od Ciebie i faceta za kółkiem. Nikogo innego.

Powiesz mi zapewne, że byli na tym świecie wielcy medium, którzy przeprowiadali przyszłośc. Taki np Nostradamus. Ale czy nie zastanawiało Cie, dlaczego okazuje się, że jego przepowiednie się sprawdzają, dopiero PO FAKCIE? a nie myślałeś przypadkiem może, że ten nostradamus to był po prostu mądry gość, który umiał mówić tak, by żaden zwykły wiesniak go nie zrozumiał przez setki lat? Żeby potem małe, głupie ludziki mogły sobie dopasować słowa jego przepowiedni do własnych potrzeb? To ja Cie czytelniku zapytam: gdzie jest kur*a, koniec świata? i skoro wierzysz w Boga, to jak możesz wierzyć dupkowi w przedartej szacie? Przecież sam Jezus powiedział 'nie znacie dnia ni godziny' , dlaczego więc taki ktoś, zwykły mędrzec, mógłby przewidzieć kataklizm tego rodzaju? Dzięki łatwowiernym, podatnym na każdy rozkaz ludkom imię takiego 'autorytetu' przeżyje jeszcze setki lat.

Reasumując: nikt przenigdy nie będzie w stanie przewidzieć czegokolwiek, chyba, że będzie to: 'Edek, jak będziesz się tak wygłupiał to spadniesz z tej drabiny'


"i widzialem,
a oto biały kon,
ten zas, ktory siedzial na nim, mial luk, a dano mu korone, i wyruszyl jako zwyciezca,
aby dalej zwyciezac.

Apokalipsa wg. Świętego Jana



PS: Pamiętacie mnie jeszcze? Też was nie pamiętam.
PPS: Wyjątkowo podczas pisania arta towarzyszył mi Daniel Powter.
PPPS: Pozdro 600? ;)
Czcionka, jej krój i kolor, całkowicie zamierzone


© Keeveek