Chciałeś
polemiki? To masz polemikę!
Od razu zaznaczam, że nie jestem autorem
tekstów w Amagu, tylko zwykłym, szarym
czytelnikiem... Przed chwilą przeczytałem Twój tekst (Ateizm), a że chętnie
zapraszasz do polemiki to ja to zaproszenie przyjmuje. Nie jestem katolikiem,
tylko chrześcijaninem... jeszcze nie zdecydowałem
jakim ;-). Ale wierzę w Boga, jako istotę najwyższą, która stworzyła to i owo.
Nie będę się zagłębiać w swój temat, tylko w to co
napisałeś…
Dlaczego zostałeś ateistą? Istnieją miliony
powodów. Twój uważam za jeden z niższej półki. Odejście od wiary w Boga - nie
chodzi mi tu o katolicyzm, Kościół itp. itd. bo ja nie
jestem członkiem Kościoła, chociaż kiedyś byłem (bezmyślnie), a Ciebie traktuję
jako bezbożnika (to słowo może zabrzmieć jako obraźliwe, ale nie jest). A więc
może być wiele powodów... nie obrażam Cię mówiąc, że
jest z niższej półki, bo dla mnie mocnym powodem, że ktoś odszedł od wiary w
Boga jest np. uczestniczenie w brutalnej wojnie
(wokół śmierć), śmierć kogoś bliskiego z rodziny i tego typu rzeczy - takich
ludzi rozumiem, a ich decyzję uważam za uzasadnioną, chociaż można powiedzieć,
że nie winą Boga jest, że wojna albo wypadek samochodowy się zdarzył, tylko
ludzi. Również można powiedzieć, że Bóg nie powinien pozwolić na wojny... ale nie o to chodzi. Wierzę w to, że On nie ingeruje, bo po
prostu nie chce. Jaka prawda jest? Tego nikt nie wie. Ale wierzę w Jego
nieskończoną mądrość. Dobra, ale wracając do Twojego tekstu. Katolicyzm
zabrania: seksu bez ślubu, antykoncepcji, nakazuje spowiedź, której nikt nie
cierpi. OD KIEDY NIBY?! Co ty wygadujesz.
Kościół niczego człowiekowi nie zabrania... nigdzie
nie jest napisane, że masz robić to i to bo jak nie to "strzał w pysk i
jesteś na minusie w Wielkiego". Kościół seksu przed ślubem i antykoncepcji
nie pochwala, a nie - zabrania... Prawo może zabronić, a nie Kościół. Jak ktoś należy
do wspólnoty, to może mniej więcej się do reguł ustosunkować, a jak nie chce to
nie musi. Może Kościół zdaje sobie sprawę z wielkości
populacji i po prostu mówi tak, żeby nie wzrastała? Nie wiem... Bardziej chodzi
im o wolny seks, z każdym i wszędzie. Ja też to uważam za bezsens, ponieważ coś co zawsze było magiczne i cudowne staje się normalne,
szare i nieciekawe. W końcu seks jest jednym z najprzyjemniejszych uczuć jakich można doznać... Naturalne czynności ludzkie to
grzech - np. które? Masturbacja to nałóg? Która
ksiązka tak mówi? Każda rzecz może być nałogiem... To wtedy jak czegoś nadużywamy
i szkodzimy sami sobie... Masturbacja jako nałóg może prowadzić do zwyrodnień
psychicznych - ot, tak to ujme, a co mi chodzi to się
domyśl - bo niby dlaczego istnieje coś takiego jak
gwałt? Libido szaleje,
ktoś się powstrzymać nie umie. Uff... tyle
już nabazgrałem, a tu okazuje się, że dopiero zacząłem... ;-) Napięcie
seksualne można rozładować modlitwą? Hmmm... ciekawe... gdzie to usłyszałeś... zależy o jaką modlitwę Ci chodzi (bo jeśli myślisz o
zdrowaśkach to jesteś w błędzie). Modlitwa polega na rozmowie z Bogiem,
jedności a nie odmawianiem wykutych modlitw. Przecież uspokajając się można
napięcie seksualne zniweczyć. Znaczy jak ktoś przesadzi. "Zmuszać i
wmawiać..." - No cóż... to prawda... ale jesteśmy za mali, żeby to zrozumieć, o co w tym
wszystkim chodzi... Ale wiesz rodzice nam wiele karzą, nie tylko to - po
prostu, żeby nas nauczyć, żebyśmy nie byli zachłanni. "Dopiero
kiedy gnój..." - Ty mówisz tak, jakby wszyscy byli tacy jak Ty, egoista ;-p. Nie wszyscy mają takie same zdanie jak Ty. Dla
mnie relax nie jest ważny tak bardzo. "Kościół
żyje w zakłamaniu" - Brednie... może kiedyś tak
było, ale teraz? Kościół nie nawraca siłą i z pewnością NIE PIERZE NIKOMU
MÓZGU, TY wybierasz, nikt Ci nie nakazuje niczego... Mi przynajmniej nic nie
nakazywał... Ludzie sami sobie piorą mózgi, ogłupiają się sami (młodzież -
"kurwa, yo ziom" która chce być trendy, starsze babulki + telenowele
itp.), ale to wynika z głupoty i ograniczenia umysłowego (to samo?)... Za mało
czytasz... Kościół kłamie? Istnieją teorie spiskowe - Święty Graal, Ilumnaci, Templariusze, Archiwa Watykanu, Wątpliwości co do boskości Jezusa, Całunu Turyńskiego itp.,
ale to nic udowodnionego... a Ty zwyczajnie nie masz
pojęcia o takich rzeczach, tylko po prostu mówisz, że Kościół kłamie - nie
dając żadnych argumentów. "Jak księża mogą..." - Tutaj
też muszę się z Tobą zgodzić... to bezsensowne, żeby
ksiądz uczył... właśnie czego uczył… ale na czym
polegają te nauki przedślubne? Wytłumacz proszę, bo nie wiem jak sobie to
widzisz. "Całowanie się jest grzechem..." - Gdzie to jest napisane?
CO?! Niemożliwe... Całowanie to grzech? Napisali tak? Całowanie się na pewno
nie jest grzechem, a jeśli ktoś tak napisał to jest w błędzie. Element gry
wstępnej... na pewno tak nikt nie napisał... Od kiedy
wolno alkohol nie mają 18-tki? Prawo zabrania z tego, co wiem… a Ty zwyczajnie
je łamiesz, O Kościół przypomina Ci, że tak jest… tak samo jak te przeklęte
pomarańczowe tabliczki ;-).
Jesteś lekko wstawiony, aha czyli jakbyś nie był pijany to byś
nie pocałował tak? ... Czyli to co
chcesz zrobić jest błędem, dlatego że nigdy by Ci do głowy nie przyszło, ale po
pijaku trudniej Ci złożyć myśli i wnioski, więc robisz to co Ci zwierzęca
natura nakazuje... pocałować - a czy ona tego chce? Hmmm... czy to ważne? Bo nie
wspominasz! Jeśli ona tego nie chce? POWATRZAM CI (grr…
na spokojnie ;-)) Kościół niczego nie zabrania, na
pewno całowania się... ale widzi -robienie to po pijaku, jako złe
postępowanie... i ja też... Sam tak kiedyś zrobiłem i
mam wyrzuty sumienia do tej pory. Palenie - jasne że
jest złe! Kto tego nie wie? Przecież paląc, jeśli nie jesteś pełnoletni -
łamiesz zwyczajnie prawo! A jak jesteś to trujesz siebie (jeśli palenie Cię
uspokaja, to pal - mi nie przeszkadza - tylko nie truj mnie, bo ja potrafię się
uspokoić inną metodą - np. muzyka albo książka dobra,
przyjaciele, pogawędka, skok ze spadochronie, fragowanie w CS’ku koffanym – tak wiem morduje
ludzi ;-p itp.). Jaranie też jest łamaniem prawa w tym kraju. Nie podoba się?
Nie trzymamy Cię tu siłą... możesz sobie jechać do
Holandii ;-p. Kościół nie zabrania , a jedynie nie pochwala. Jeśli nie mam
racji, to daj mi dowód, tylko jakiegoś autorytetu np.
papież a nie księdza Wieśka.. Trawa nie narkotyk?! Tego nie wiem... medycyna na to pytanie odpowie, nie Ty i z pewnością nie ja.
Aha a ja sobie wyjdę na ulicę i pobije jakiegoś staruszka dla relaksu... 13 latek i picie
alkoholu... heh... aha bo dziewczyny są to trzeba im koniecznie zaimponować... ciekawe co one sobie myślą... o ile
myślą... bo zależy na jakie dziewczyny trafiłeś ;-D.
„Wkurza mnie, że Kościół narusza prywatność, godność i prawo wyboru…” - błehehehe - myślałeś jak pisałeś ten tekst czy byłeś pod
wpływem trawy ;-D? Tak, tak... dwóch
księży siedzi w czarnej furgonetce, pozakładali w domu podsłuchy i naruszają
Twoją prywatność i godność, prawo wyboru - i... no wiesz...
wysyłają te informacje to do Wielkiego Brata... oni nas obserwują O_O Mają
wszystko pod kontrolą!!! ... Biurokratyczny wymysł księży... hehe... a
kogo ma być? Boga?! A prawo to wymysł państwa no i co? To źle? Sprawdzanie
obecności to dla mnie błąd… bo w końcu religia to
chyba nasz wybór nie? Albo i nie? ;-), ale nazywanie
rorat itp. gównem czyni z Ciebie zwykłego kre.. pajaca... Fakt... dziecko nie skapuje
do końca wszystkiego, ale nie musi i nie może... a ksiądz powinien być
nauczycielem dla malucha i tłumaczyć mu różne rzeczy… To źle?
Cholera… dlaczego każde Twoje zdanie muszę opisywać? Bo są bezsensowne…
Człowieku dorośnij wreszcie! Przeczytaj coś, rozwiń się… bo stoisz w miejscu…
Dobra lecimy dalej ;-). Wierzą bo chcą… a mi żal, że
taki tępak z Ciebie… bez obrazy (bo to co Ty napisałeś na pewno nikogo nie uraziło… ;-p). I znowu snuje teorie spisku… Księża
zarabiają… Ile – nikt nie wie… Ale przecież nie kradną nam tylko sami
dobrowolnie oddajemy im nasze pieniądze. Jeszcze żem nie widział księdza co bym Mercem jeździł, ale jak już taki jest to na
pewno tej kasy nikomu nie ukradł! Więc co w tym złego?! Zabroniłbyś komuś
Merca, jak nie może mieć kobiety ;-p (bez obrazy
dziewczyny, ale jesteście zjawiskowe… i nie można się bez was obejść, a Oni
muszą). Zbiórka – daje ten co chce!!! Nikomu niczego
nie nakazują… A nagrobki naprawdę tyle kosztują… moi rodzice nie dawno
odnawiali to zapłacili bardzo dużo… Ale to wina
sprzedawców, którzy zwyczajnie mają wyzysk z klientów. Kościół jest zły… buuu!!! (straszy) Chcę Ci się
narzucić… uuu!!! (uśmiech
politowania). Słuchaj głosu swojego serca! – hehe (gdzieś już to słyszałem ;-)). Sumienie – „ja
osobiście uważam… bla bla bla...” – Twoje zdanie… Jak kogoś napadasz i bijesz i
uważasz, że to jest w porządku… no cóż… skąd się urwałeś zwierzaczku???!!! (Pozdrowienia
dla autora tekstu o ludziach, a może zwierzaczkach ;-)). Czy
sumienie istnieje? Nad tym każdy osobno powinien się zastanowić. Ja je mam ;-). Grzech to zło? Czyż nie? Co złego, że mam wywoływać
w nas obrzydzenie. Lepiej, żebyśmy się cieszyli?! Posługujesz
się chorymi kapitalistycznymi normami utworzonymi przez społeczeństwo… wybacz
to się kupy nie trzyma. Nawet jeśli byłaby to prawda,
a nie jest to skoro już o tym wiesz… Kto jest głupszy – głupiec, czy ten co za
nim idzie? Tak
chłopie szalej… plądruj, pal, gwałć! Nie powstrzymuj się (szatański uśmiech)!!!
Mówisz o dziewczynach, jakby były tylko – za przeproszeniem – dupą do walenia… ;-( Radzisz im, że się oddały takim jak Ty ;-D.
Gdyby nie ludzie nauki… - no cóż z tym mogę się zgodzić… jednak umiesz pisać
sensownie (uśmiech uznania). Tak rodzice powinny pozwalać na hardcore na twardzielu… jasne… tak… co jeszcze… Część
tekstu opuszczam, bo mnie tu krew zalewa ;-). Mechaniczne
podejście do seksualności… czy rzeczywiście tak jest? Czy Kościół nie widzi w
seksie przyjemności… Jako że ksiądz to też (wbrew pozorom ;-) człowiek to chyba
wie na czym seks polega… Więc nie masz racji. Tolerancji
dla głupków (nie mówię o Tobie) – nigdy! Chcesz anarchi?! Wiesz czym jest
anarchia? A jak możesz spokoju, skoro w czasie anarchii każdy mógłby Ci wejść
do domu, wynieść wszystko, pobić, zabić, nie daj Boże zgwałcić i byłoby w porzo?!
Umęczyłem się strasznie przy Twoich
wypocinach, mam nadzieję, że poważnie nie pisałeś, bo jeśli tak to te Twoje
wypociny brzmią jak przemówienia komunisty… Musiałem napisać, bo moje sumienie
mi nakazało ;-). Mówiąc inaczej, bo nie wiesz co to jest sumienie – kurwica mnie brała jak czytałem
Twój tekst. Mam nadzieję, że coś wbiłem do Twojego zakutego łba. Powodzenia w
przyszłości.
A do Gatekeeperów: Piszę pierwszy raz. Nie tak to miało wyglądać… ;-(. Ale musiałem… przykro mi, że musicie to
czytać. Jakby ten cwaniak podał emaila to bym mu to na skrzynkę wysłał, a tak…
no cóż… Poprawiłem ile się dało… ale i tak jest pełno błędów… Kiedyś w końcu
zacznę pisać do ActionMaga, ale najpierw muszę więcej
przeczytać i wiedzieć o nim… na razie jestem małym szarym czytelnikiem
;-). Macie wredną robotę, to fakt ;-).
Pozdrawiam
– jego (grr…. autora tekstu),
Gatekeeperów (fajnie się nazywacie), Wielkiego Brata,
czarnych z koloratką w czarnej furgonetce i wszystkich tych, którzy to przeczytają…
Szary
czytelnik (bez maila i ksywki)