::: WYWIAD
Z ANDRZEJEM PIĄTKIEM :::
|
Tekst
pochodzi z serwisu szosa.rowery.org i został opublikowany za zgodą
autorów! Kopiowanie zabronione! |
>>
Czy jest trener zadowolony z MP MTB. Pana ekipa zdobyła na
nich aż 10 medali!
Faktycznie jest to duże osiągnięcie. Tym bardziej,
że te 10 medali zdobyło 7 zawodników.
>> Czy ktoś zaprezentował się poniżej oczekiwań?
Poniżej oczekiwań? Wszyscy zawodnicy pojechali na swoim poziomie albo
jeszcze lepiej. Nie było kogoś, kto zawiódł.
>> Kto zaskoczył "in plus"?
Powyżej moich oczekiwań wynikowych znaleźli się Darek Batek i Daniel
Zywer. Do zawodów byli bardzo dobrze przygotowani. Przewidywałem, że będą
walczyć o wysokie miejsca, jednak styl, w jakim zdobyli medale zasługuje na
szacunek. Darek to pierwszoroczny młodzieżowiec, a poradził sobie z doświadczonymi
i utytułowanymi seniorami. Część wyścigu potrafił utrzymać koło samemu
Markowi Galińskiemu. A to o czymś świadczy. Śmiało, w jego przypadku mogę
się posłużyć sloganem "uwaga talent". Natomiast postawa Daniela
niewątpliwie zaskoczyła większość ludzi znających się na MTB. W tym
sezonie tylko raz wszedł do "10" na zawodach SkodaAuto GP MTB i
chyba nikt nie typował go na medalistę Mistrzostw Polski. Wcześniej z różnych
względów ćwiczył indywidualnie w domu, a trening
"korespondencyjny", juniorzy rzadko potrafią realizować. Wystarczyło
jedno zgrupowanie przed mistrzostwami i na efekty nie trzeba było długo
czekać.
>> Sztafeta potwierdziła po raz kolejny, że mistrzostwo Polski nie
przyszło przypadkiem. Różnica czasów pomiędzy pana ekipą, a drugimi na
mecie była ogromna.
W składzie mojej drużyny jechali medaliści Mistrzostw Świata w tej
specjalności (Majka i Paweł). Tak utytułowanym zawodnikom nie wypada
przegrywać na krajowym podwórku. Poza tym, od kiedy istnieje grupa ta
konkurencja była dla mnie szczególnie ważna. W drużynie jedzie 4 zawodników
z różnych kategorii wiekowych, dlatego wyścig sztafet świadczy o sile
ekipy. Nam po raz kolejny udało się zbudować silny zespół.
>> Dlaczego w tym roku nie wystawił pan dwóch sztafet?
Wystawiłem tylko jedną drużynę z oczywistej przyczyny. W grupie jest tylko
czterech chłopaków. Na MP z powodu kontuzji nie mógł startować Kryspin
Pyrgies. W sztafecie musi jechać trzech chłopaków i jedna dziewczyna. W
drugiej drużynie musiałyby jechać same dziewczyny w tym dwie juniorki.
Wyznaję zasadę, że jeśli jechać to, po to, aby walczyć o medal. W tym
przypadku przed startem takiej szansy nie widziałem.
>> Coś się dzieje ze zdrowiem Anny Szafraniec. Czy może pan
przybliżyć, co jej jest?
Przed szosowym wyścigiem Krasna Lipa Ania zachorowała na anginę. Ponieważ
było bardzo blisko do Mistrzostw Europy start w tym wyścigu był ważny.
Mimo choroby Ania wystartowała w pierwszym etapie. Z powodu zbyt dużego osłabienia
nie była w stanie kontynuować wyścigu na kolejnych etapach. W tej chwili
jest już prawie zdrowa jednak choroba mocno ją osłabiła.
>> Czy zatem pojedzie na zbliżające się Mistrzostwa Europy?
Z powyższych powodów nie było sensu, aby startowała w Mistrzostwach
Europy. Zawodniczka tej klasy nie powinna brać udziału w zawodach
mistrzowskich, jeśli nie ma szans walki o wysokie miejsce. To mogłoby mieć
zły wpływ na jej psychikę.
>> W jakim składzie na ME MTB wystąpi Polska sztafeta i czego możemy
się spodziewać po tym występie?
Nasza sztafeta nie wystąpi w zbliżających się Mistrzostwach Europy. Powód?
Brak w składzie reprezentacji Marka Galińskiego, który jest przeziębiony.
Wystawianie sztafety bez Marka czy Marcina Karczyńskiego w składzie nie daje
gwarancji walki o medal. A do Belgii nie jedziemy na wycieczkę.
>> W których konkurencjach podczas ME MTB Polska będzie naprawdę
mocna - taka na medal?
Największe szanse na medal mamy w kategorii juniorek. Ola Dawidowicz i Magda
Pyrgies są w dobrej formie i w wyścigu o niebieską koszulkę w żółte
gwiazdki powinny grać pierwsze skrzypce. Jednak trzeba pamiętać, że oprócz
nich są przynajmniej jeszcze cztery bardzo dobre zawodniczki. W elicie kobiet
tradycyjnie wysoko powinny być zarówno Majka jak i Magda. Co prawda szczyt
formy przygotowujemy na Mistrzostwa Świata i forma jeszcze nie jest
optymalna, ale w dziesiątce powinny być. O medal będzie tu ciężko, choć
takiej ewentualności nie wykluczam. Wysoko powinien być również Darek
Batek. Mimo, że młodzieżowcach ściga się dopiero pierwszy sezon z obecną
dyspozycją powinien uplasować się w pierwszej "10". Być może któryś
z juniorów też nas mile zaskoczy.
>> Czy skład reprezentacji Polski na ME MTB w Belgii jest już
znany?
W Mistrzostwach Europy w Kluisbergen wezmą udział następujący zawodnicy:
Elita kobiet: Włoszczowska Maja (Lotto), Sadłecka Magda (Lotto), Pyrgies
Marlena (UKS Żywiec).
Juniorki: Dawidowicz Ola (Lotto), Pyrgies Magda (Lotto), Solus Katarzyna (Górskie
Orły Raba Wyżna).
Młodzieżowcy: Batek Dariusz (Lotto).
Juniorzy: Zywer Daniel (Lotto), Działakiewicz Adrian (Optex Opoczno), Sroka
Karol (Optex Opoczno), Siębor Bolesław (Paged MBK Scout Częstochowa), Smaga
Leszek (UKS Dobra).
>> W tym sezonie zawodnicy częściej pokazują się na szosie. Czemu
to ma służyć?
Jest to rok poolimpijski. Rok zdobywania nowych doświadczeń i udoskonalania
procesu szkolenia. Stąd większy udział moich zawodniczek w wyścigach
szosowych. MTB musi iść w parze z szosą. Im zawodnik jest starszy tym więcej
musi trenować i startować na szosie. Nie dosyć, że zwiększa się wytrzymałość
zawodnika to uczy się również taktycznego myślenia, czego w MTB, aż tak
dużo nie ma.
>> Dziewczyny nawet zdobyły medale: Maja brąz i srebro na MP, a Ola
Dawidowicz złoto na ME w jeździe na czas. Czy to pokazuje ich wszechstronność?
To pokazuje raz, ich wszechstronność, a dwa, że MTB jest bardzo dobrym
przygotowaniem do szosy. Kolarze górscy nie dosyć, że dużo pracują nad
wytrzymałością to również treningi siłowe są traktowane priorytetowo.
Poza tym kolarz MTB jest przygotowany do jazdy bardzo intensywnej przez 2
godziny. Przecież tyle trwają nasze wyścigi. Dlatego przejechanie 20
minutowej czasówki nie stanowi większego problemu. Problemem jest natomiast
rytm pedałowania. Ola od początku swojej kariery dużo pracowała nad tym
elementem i dlatego zajmuje wysokie miejsca w tej konkurencji. Maja, Ania i
Magda, mimo, że są silne w wyścigach ze startu wspólnego to czasówki nie
potrafią pojechać, gdyż brakuje im właśnie rytmu.
>> Jakie plany ma grupa po ME?
Prosto z Belgii jedziemy do Wałbrzycha gdzie spędzimy dwa tygodnie. W tym
czasie wystartujemy w finale GP MTB w Szczawnie Zdroju. Poza tym seniorki
pojadą w szosowym wyścigu o Puchar Dyrektora DZT, młodzieżowcy w Memoriale
Henryka Łasaka i Pucharze Tatr, a juniorki w szosowych Mistrzostwach Świata
w Austrii. 15 sierpnia wylatujemy na zgrupowanie do Livigno we Włoszech gdzie
w terminie 31.08 - 04.09.2005 odbędą się Mistrzostwa Świata.
:: szosa.rowery.org
::
|