:::
MAŁE GIERKI :::
Granie za darmola część I
FIFA, NBA, NHL... Wszystko to kosztuje krocie, a często gry z tych serii rozczarowują i nie zaspokajają żądnych emocji graczy. Bywa, że mamy ochotę zagrać w jakąś niewielką, darmową (bądź shareware'ową) produkcję tworzoną przez zapaleńców, dzięki czemu zaoszczędzimy trochę grosza. Wprawdzie takie gry najczęściej nie są typowymi "pochłaniaczami czasu", aczkolwiek zdarza się, że nie możemy się od nich oderwać. W tym tekście, jak i w następnych, będą starał się przedstawić Wam, drodzy czytelnicy ;), najciekawsze z nich. Wszystko oczywiście kręcić się będzie wokół sportu, więc nie ma mowy o jakimś tam pisaniu o rzeczach niezgodnych z tematem AM Sportu. Zatem, do dzieła!
:: YetiSports 7
Wprawdzie u mnie lato w pełni, ale co tam. Siódma część przygód kultowego Yeti przenosi nas wprost na ośnieżony, górski stok, gdzie zadaniem naszego bohatera jest jazda na snowboardzie, a dokładniej zebranie jak największej ilości punktów. Aby tego dokonać gracz ma kilka sposobów do wyboru. Przede wszystkim nasz Yeti ściga się z pingwinami ślizgającymi się po śniegu na brzuchach, więc aby poprawić stan punktowy warto dojechać na metę na jak najlepszej pozycji. Oprócz tego po drodze możemy hmm... przejeżdżać wrogie pingwiny, za to również przewidziana została pewna nagroda w postaci kilkuset punktów. Zdecydowanie
najfajniejszym elementem gry są poustawiane tu i tam skocznie ze śniegu, dzięki którym nasz bohater wylatuje razem ze swoim snowboardem paręnaście metrów wyżej. W locie oczywiście można (ba, nawet trzeba ;)) wykonywać różne mniej lub bardziej efektowne ewolucje, za które również zostaniemy nagrodzeni. Gdzieniegdzie pałętają się także jakieś zwierzaki z rogami (cóż to za gatunek nie pytajcie mnie, nie znam się ;)); w momencie zderzenia ów zwierz wykopuje kierowaną przez nas postać daleko do przodu, więc warto narazić Yetiego na na kontuzję, aby tylko szybciej dotrzeć na metę ;). Do plusów gry zaliczymy także miłą dla oka grafikę, a także całkiem przyjemną muzyczkę, która przygrywa w tle podczas gdy my toczymy zażarte boje, starając się uciułać jak najwięcej punktów ;). Kończąc już, powiem tylko, że warto zagrać, gra jest prosta, darmowa, a daje sporo frajdy.
Producent: Edelweiss Medienwerkstat
Strona WWW: www.yetisports.org
:: Comic Kicker Euro 2000
Nie lubicie FIFY, nie interesują Was symulacje, za to uwielbiacie piłkę kopaną? Jeśli tak to gra dla Was :) Typowa zręcznościówka, w której autorzy postawili zdecydowanie na prostotę i humor. Tak, humor, co, niby niemożliwe? A jakże! Przy tej piłce kopanej uśmiejecie się na pewno, wystarczy popatrzeć na komiksową grafikę, prześmiesznie wykonanych i poruszających się piłkarzy. Zawodnicy każdej z dostępnych nacji wyglądają charakterystycznie, Szwedzi na przykład noszą hełmy Wikingów ;). Do plusów gry należy zaliczyć także łatwość sterowania, tutaj nie musicie sobie łamać palców jak przy Fifie, gdyż w Comic Kickerze wystarczą Wam w zasadzie dwa klawisze. No i strzałki oczywiście ;). Właściwie gra nie miałaby minusów, gdyby nie to iż jest to gra oparta na licencji shareware, w której to możemy zagrać tylko jeden mecz, ograniczono także ilość dostępnych drużyn narodowych. Szkoda, ale i tak szczerze polecam, gra warta paru chwil zainteresowania.
Producent: Wihlborg
Strona WWW: www.wihlborg.se
:: Blobby Volley
Ta gra w bardzo zabawny sposób podchodzi do gry w siatkówkę, nie mamy to szóstki zawodników na parkiecie, ba, nawet nie mamy
dwóch graczy na plaży. A co mamy? Dwie żelki (hmm ;)) w kształcie gruszki
(przynajmniej mi się z tym owocem kojarzą ;)) przebijające piłkę przez siatkę, my kierujemy jedną z nich. Brzmi głupio? Może i tak, ale gra się wyśmienicie. Do sterowania naszym siatkarzem potrzebujemy tylko kilku klawiszy, sterowanie zresztą naprawdę bardzo łatwo opanować. Umożliwiono grę z żywą osobą przy jednym komputerze, grę z komputerem (trzy stopnie trudności), a także grę sieciową. Tej ostatniej niestety nie udało mi się przetestować więc zbyt wiele o niej nie powiem. Co do pierwszych dwóch trybów to gra się naprawdę znakomicie, po kilku meczach treningowych nauczymy się paru sztuczek, wtedy dopiero docenimy tę niewielką grę. Najlepiej jednak zaprosić do gry kogoś znajomego, wówczas gra daje zdecydowanie najwięcej frajdy ;). Pojedynki przy jednym komputerze wyzwalają sporo emocji, wówczas zabawa staje się przednia. Jedyne co mi pozostało to polecić Wam tę freeware'ową produkcję, wypróbujcie a nie zawiedziecie się!
Producent: Daniel Skoraszewsky i Silvio Mummert
Strona WWW: www.home.t-online.de/home/skoraszewsky i www.home.t-online.de/home/mummertathome
I koniec odcinka pierwszego :). Było miło, ale się skończyło, jak to powiadają. Do zobaczenie za miesiąc z nową porcją darmowych gier, a tymczasem - miłego giercowania ;)
:: Leszek
::
leszeksoftware.hk.pl
|