#34



Wstępniak

Artykuły

Kopana Corner

Woman Corner

"Mój sport"

KomikSport

Linki

Z życia forum

On-line

Redakcja

Wyjście do AM


Zalecane:
IE 5.0, 1024x768;

Pamiętaj!
Sport to zdrowie!
Więc wyłącz ten
komputer i zagraj w
PIŁKĘ! ;)




Gdyby pojawiły się 
kłopoty z kodowaniem,
 a używasz IE wykonaj następującą czynność:
 widok -> kodowanie 
-> automatyczny wybór

 

::: EINSIDELN, COURCHEVEL  :::

     Choć to jeszcze nie zima, a lato - to w TV możemy spotkać obrazki ze skoczni narciarskiej. Letnie Grand Prix od kilku lat zagościło nie tylko w umysłach zawodników, ale również kibiców! Do tej pory Polacy jeżeli mieli się kim interesować podczas tych zawodów to tylko Małyszem (o ile startował). Konkursy bez jego udziału znikały gdzieś - zresztą nie ma się czemu dziwić. W tym roku sytuacja z pozoru jest taka sama, jednak dla wytrawnych znawców dziedziny zgoła odmienna. Otóż wydaje się, że Kuttin powoli zaczyna odnosić małe sukcesy. Wprowadza w życie to, o czym mówi od dwóch lat. Jeżeli komuś wydaje się, że poza Adamem polskie skoki nie istnieją, niech spojrzy na wyniki z Hinterzarten, gdzie 6-te miejsce zajął Krystian Długopolski. Owszem, jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale nie zapominajmy o tym, że w Pucharze Kontynentalnym prowadzi Marcin Bachleda. Żeby podsycić kolory opisu wspomnijmy również o czyniącym coraz większe postępy Huli. W pierwszej kadrze sytuacja nie jest wcale gorsza. Co prawda Małysz w sezonie letnim jak na razie nie imponuje, jednak jak podkreśla cały sztab trenerski - tym razem LGP to tylko zwykłe treningi. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku Roberta Mateji.

Bez największych polskich gwiazd ubiegłego sezonu, czyli Małysza i Mateji - II trener Łukasz Kruczek wyjechał na konkursy do Einsideln i Courchevel. Jak zapewne wiecie, w dniu poprzedzającym konkurs zazwyczaj (jeśli pogoda pozwala) rozgrywane są serie treningowe i kwalifikacje. W tym miejscu wzmianka o nowości, którą podczas czytania relacji ze skoków narciarskich w AM Sport uświadczycie. Nie będziemy skupiać się tylko i wyłącznie na wynikach konkursów. Chcemy być jak najbardziej rzetelni i dokładni, tak więc możecie uświadczyć również kilku zdań nt wyżej wspomnianych treningów i kwalifikacji. A te odbyły się w piątek, 12 sierpnia..

Do szwajcarskiej miejscowości trener Kruczek zabrał ze sobą: Kamila Stocha, Krystiana Długopolskiego, Rafała Śliża oraz Piotra Żyłe. Cała czwórka wystąpiła w dwóch zaplanowanych przez organizatorów treningach! I patrząc na wyniki nie można było poczuć się zadowolonym. Najlepiej zaprezentował się Kamil Stoch (19-102.5m; 1-109.5m). Bardzo dobrze spisała się dwójka młodych, i niedoświadczonych jeszcze na arenie międzynarodowej zawodników, tj. Piotr Żyła (22-100.5m; 27-99.5m) oraz Rafał Śliż (32-99m; 27-99.5m). Poniżej swoich możliwości zaprezentował się Krystian Długopolski (47-85.5m; 40-95.5m) - jednak podkreślmy, trening to trening, służy przede wszystkim temu, żeby zawodnicy poznali skocznię oraz warunki na niej panujące. Po treningu nadszedł czas na kwalifikacje, a tutaj było już znacznie lepiej. Najdalej skoczyli zawodnicy z Austrii: Thomas Morgenstern (109m) i Wolfgang Loitzl (108m). Na bardzo dobrym 3 miejscu znalazł się nasz Kamil Stoch (107.5m). Zaskoczył również Długopolski, który oddał swój pierwszy - na tej skoczni - dobry skok (12-103.5m). Z bardzo dobrej strony pokazał się również Piotr Żyła, któremu odległość 103 metrów pozwoliła zająć 16 lokatę. Najsłabszym ogniwem był Rafał Śliż, który skakał w piątek dosyć równo, lecz niestety słabo (35-99m).  

Konkurs główny poprzedziła seria próbna, w której mogliśmy przekonać w jakiej - mniej więcej - dyspozycji znajdują się skoczkowie. Najdalej polecieli: Neumayer z Niemiec oraz mistrz olimpijski z Salt Lake City Simon Ammann (114.5m). Kamil Stoch miał czwartą odległość - 113m. Pozostali Polacy zaprezentowali się także z dobrej strony! Ex equo na 17 pozycji znaleźli się Długopolski i Śliż (107m). 39 miejsce w serii próbnej zajął Piotr Żyła (100.5m). Jednak o dyspozycji zawodników nie świadczą ani treningi, ani kwalifikacje czy seria próbna lecz konkurs główny, i właśnie wtedy kibice mogą się przekonać w jakiej formie są ich pupile. W dzisiejszym sporcie nie ważne jest przecież tylko przygotowanie fizyczne, ale również psychiczne, a to - szczególnie w przypadku Polaków - lubiło ostatnimi czasy mieć małe defekty. czas jednak przejść do samego konkursu. Jako pierwszy z Polaków na belce startowej pojawił się Kamil Stoch, i trzeba przyznać, ze już na sam początek poprawił nam znacznie humory. Poszybował na 110m, co przez bardzo długą część konkursu dawało mu prowadzenie! Na prowadzeniu zmienił go kilkadziesiąt minut później Robert Kranjec, który wylądował trzy metry dalej. Przyznam Wam się, że z małą niecierpliwością czekałem na skoki dwóch "młodych wilczków" naszej reprezentacji, czyli Piotra Żyły i Rafała Śliża. Ten pierwszy trochę zawiódł, gdyż zupełnie zepsuł swój skok i wylądował na linii 91.5m. Natomiast wielkie brawa należą się Śliżowi, który potrafił skoczyć 103m, co po pierwszej serii sklasyfikowało go na 29 pozycji! Najciekawiej było oczywiście wtedy, gdy na górze pozostała najlepsza 10-ka klasyfikacji generalnej, a wśród niej Krystian Długopolski! Polak podczas treningów i kwalifikacji nie skakał olśniewająco, ale wierzyłem w to, że się postara. Wyszło mu to średnio, gdyż skoczył 104.5m, co dawało mu 22 pozycję. Na prowadzenie wysunął się Happonen, który wylądował na linii 114.5m, drugi był wymieniany już Kranjec, a trzeci - Andreas Kuettel. 

W drugiej serii oglądaliśmy wiele przetasowań w górnej części tabeli. Godnym odnotowania jest awans Thomasa Morgensterna z 18, na 5 pozycję (116m w drugim skoku!). Pierwszej pozycji nie zdołał obronić Happonen, którego zastąpił Kranjec. Gorąco było również dalej. Czech Jakub Janda, o 0.2 pkt wyprzedził Spaetha - a Kuettel spadł z pozycji trzeciej na 7. Również Kamilowi Stochowi nie udało się utrzymać swojej bardzo dobrej, szóstej pozycji. W drugiej serii wylądował metr bliżej (na 109m), co w konsekwencji zepchnęło go na miejsce 11. Na pocieszenie warto wspomnieć, że pozostała dwójka Polaków poprawiła swoje pozycje. Rafał Śliż mimo, że skoczył o metr bliżej niż w pierwszej serii przesunął się na 26 pozycję, wyprzedzając tak znanych zawodników jak: Martin Schmitt, Stephan Hocke czy Alexander Herr! Ładnie skoczył Długopolski, który przesunął się o 3 oczka, na 19 miejsce! Dużą niespodzianką i zaskoczeniem był awans do serii punktowanej Kanadyjczyka Stefana Reada, który ostatecznie zajął 21 miejsce (104.5m; 107m). Pytanie czy to on zrobił takie postępy, by zdobywać punkty wśród najlepszych, czy też cała czołówka skacze tego lata tak słabo? Z naszego punktu widzenia, lepiej gdyby to umiejętności Kanadyjczyka tak bardzo wzrosły, wszak chcemy się cieszyć z tego, że po raz drugi z rzędu trzech naszych zawodników zdobyło punkty w LGP! 

 1. Robert Kranjec  SLO   113 m 115.5 m  267.8 pkt
 2. Janne Happonen FIN  114.5 m 114.5 m  266.7 pkt
 3. Jakub Janda   CZE  109 m 112.5 m  254.2 pkt
         
 11. Kamil Stoch  POL  110 m 109 m   245.7 pkt
 19. Krystian Długopolski  POL  104.5 m 108 m   234.5 pkt
 26. Rafał Śliż  POL  103 m 102 m   215 pkt
 48. Piotr Żyła   POL   91.5 m  ...  80.2 pkt

Zawodnicy już dzień później rywalizowali we francuskim Courchevel, o kolejne punkty do klasyfikacji generalnej. Sytuacja nietypowa chociażby z tego powodu, że w ciągu dnia zawodnicy oddali nawet pięć skoków (dwie serie treningowe, seria próbna i dwie konkursowe). Pogoda we francuskiej miejscowości także nie była jednoznaczna - meteorolodzy przepowiadali silny wiatr, oraz spore zachmurzenie. Poranek był jednak bardzo ładny, a ten stan pozwolił przyciągnąć pod skocznię dość liczną rzeszę kibiców. Drobnym problemem mógł się okazać wiatr, który oscylował w granicach 2-3 m/s.

Tak jak wspomniałem wyżej dzień rozpoczął się od dwóch treningów. Z Polaków najdalej skakał Krystian Długopolski (22-112.5m; 12-119.5m). Niewiele gorzej spisywał się Kamil Stoch (26-111.5m; 12-119.5m), natomiast pozostała dwójka: Żyła i Śliż - skakała na swoim równym, dość przeciętnym poziomie (odpowiednio 37-104m; 34-108m; 39-101m; 44-99m). Myślę jednak, że ich skoki (przypominam, że mam na myśli treningi) mogą napawać optymizmem, jeżeli będziemy pamiętać, że to ich pierwszy sezon wśród najlepszych. W serii próbnej, która odbyła się tuż przed konkursem najdalej z naszych reprezentantów skoczył Długopolski (11-122m). Bardzo dobrze spisał się również Stoch (22-118.5m).

Konkurs można było zobaczyć w Eurosporcie, co z pewnością przyciągnęło wielu kibiców przed odbiorniki telewizyjne :). Pod skocznią panowała dosyć piknikowa atmosfera, która wkrótce przeniosła się również na skocznie, gdzie dokładnie o 16:45 rozpoczął się konkurs. Z pierwszymi numerami wystartowali zawodnicy gospodarzy, Francuzi. Wśród mało znanych nazwisk pojawił się skoczek doskonale znany - Nicolas Dessum, który wylądował na linii 115.5m (ten rezultat pozwolił mu na awans do II serii). Kilka minut później na belce startowej pojawił się nasz południowy sąsiad, Martin Mesik - jedyny reprezentant Słowacji w skokach narciarskich od dobrych kilku lat. Skoczył 124.5m, co pozwoliło mu po pierwszej serii zająć 11 miejsce! Później mogliśmy oglądać kilka naprawdę niezłych skoków, które utwierdziły w przekonaniu, że konkurs będzie stał na bardzo wysokim poziomie. Oczywiście zdarzały się również rezultaty dosyć przeciętne - i niestety takimi mogli "pochwalić się" Piotr Żyła i Rafał Śliż. Obaj niestety nie dostali się do punktowanej serii. Wydaje się, że swojej olimpijskiej formy powraca Simon Ammann, który tego dnia popisał się nie tylko dobrymi odległościami ale również stylem - aż miło było popatrzeć :) Warto wspomnieć w tym miejscu o pozostałej dwójce naszych reprezentantów, która w pierwszej serii spisała się naprawdę nieźle! Kamil Stoch wylądował na linii 122.5m co pozwoliło mu zająć 14 lokatę, zaś Długopolski miał skok krótszy o dokładnie dwa metry i zajmował miejsce 18! Prowadził Thomas Morgenstern (127m) przed dwójką Niemców: Uhrmannem (128m) i Neumayerem (128m). W pierwszej 10-ce pojawiło się aż trzech Czechów (Janda, Matura, Mazoch)!!!

Druga seria zaskoczyła.. pogodą! Nagle nad Courchevel nadciągnęły ciemne chmury z których spadł obfity deszcz, do tego w dolinach pojawiła się mgła. Tak jak na początku relacji oglądaliśmy leżących, wręcz opalających się kibiców, tak przed drugą serią zauważyć można było las parasoli czy przeciwdeszczowych kurtek. Jak widać, nie tylko sport jest nieprzewidywalny ;-). Warto wspomnieć już w tym momencie, że wyśmienicie spisali się Polacy. Długopolski mimo, ze wylądował cztery metry bliżej przesunął się na 17 miejsce. Natomiast rewelacyjnym drugim skokiem, na linię 124.5m popisał się Kamil Stoch! A to pozwoliło mu zająć 8 lokatę (możemy być tylko dumni z tego, ze takiego Kamila mamy :P). Zażarta walka trwała za to w czołówce, gdzie walczono o zwycięstwo w konkursie. Wolfgang Loitzl, który po pierwszej serii zajmował 13 lokatę, skokiem na 128 metr udowodnił, że należy się z nim nadal liczyć! Kompletnie zespół skok Michael Uhrmann, który był drugi, a wylądował na miejscu 13. Klasę pokazał Morgenstern, który wybronił się przed atakami, i zwyciężył w Courchevel (II skok-127m). Drugi był Neumayer, który wg wielu zajął miejsce w kadrze Niemiec po Hannawaldzie, zaś trzeci wspomniany już Loitzl. 

 

 1. Thomas Morgenstern  AUT 127 m 127 m 262.7 pkt
 2. Michael Neumayer  GER 128 m 128 m 255.3 pkt
 3. Wolfgang Loitzl  AUT 122 m 128 m 253.5 pkt
         
 8. Kamil Stoch  POL 122.5 m 124.5 m 244.6 pkt
 17. Krystian Długopolski  POL 120.5 m 117.5 m 226.4 pkt
 39. Piotr Żyła  POL 108.5 m ... 90.3 pkt
 41. Rafał Śliż  POL 107 m ... 87.6 pkt

Kolejne zawody odbędą się 27 sierpnia w Zakopanem. Tam z pewnością zobaczymy już Adama Małysza oraz Roberta Mateję. Pewniakami wydają się również Kamil Stoch i Krystian Długopolski, którzy jak na razie prezentują się bardzo dobrze! Nie zapominajmy również o Marcinie Bachledzie i Stefanie Huli występujących w kadrze B, którzy również mogą pochwalić się bardzo dobrymi rezultatami tego lata! Relacja z Letniego Grand Prix w stolicy polskich tatr oczywiście na łamach AM Sport!

:: Publo ::


AM Sport : Layout & GFX : Urimourn (urimourn@vp.pl)