::: EINSIDELN,
COURCHEVEL :::
Choć to jeszcze nie zima, a lato - to w TV możemy spotkać obrazki ze
skoczni narciarskiej. Letnie Grand Prix od kilku lat zagościło nie tylko w
umysłach zawodników, ale również kibiców! Do tej pory Polacy jeżeli
mieli się kim interesować podczas tych zawodów to tylko Małyszem (o ile
startował). Konkursy bez jego udziału znikały gdzieś - zresztą nie ma się
czemu dziwić. W tym roku sytuacja z pozoru jest taka sama, jednak dla
wytrawnych znawców dziedziny zgoła odmienna. Otóż wydaje się, że Kuttin
powoli zaczyna odnosić małe sukcesy. Wprowadza w życie to, o czym mówi od
dwóch lat. Jeżeli komuś wydaje się, że poza Adamem polskie skoki nie
istnieją, niech spojrzy na wyniki z Hinterzarten, gdzie 6-te miejsce zajął
Krystian Długopolski. Owszem, jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale nie
zapominajmy o tym, że w Pucharze Kontynentalnym prowadzi Marcin Bachleda. Żeby
podsycić kolory opisu wspomnijmy również o czyniącym coraz większe postępy
Huli. W pierwszej kadrze sytuacja nie jest wcale gorsza. Co prawda Małysz w
sezonie letnim jak na razie nie imponuje, jednak jak podkreśla cały sztab
trenerski - tym razem LGP to tylko zwykłe treningi. Podobna sytuacja ma
miejsce w przypadku Roberta Mateji.
Bez największych
polskich gwiazd ubiegłego sezonu, czyli Małysza i Mateji - II trener Łukasz
Kruczek wyjechał na konkursy do Einsideln i Courchevel. Jak zapewne wiecie, w
dniu poprzedzającym konkurs zazwyczaj (jeśli pogoda pozwala) rozgrywane są
serie treningowe i kwalifikacje. W tym miejscu wzmianka o nowości, którą
podczas czytania relacji ze skoków narciarskich w AM Sport uświadczycie. Nie
będziemy skupiać się tylko i wyłącznie na wynikach konkursów. Chcemy być
jak najbardziej rzetelni i dokładni, tak więc możecie uświadczyć również
kilku zdań nt wyżej wspomnianych treningów i kwalifikacji. A te odbyły się
w piątek, 12 sierpnia..
Do szwajcarskiej miejscowości trener Kruczek zabrał ze sobą: Kamila Stocha, Krystiana Długopolskiego,
Rafała Śliża oraz Piotra Żyłe. Cała czwórka wystąpiła w dwóch
zaplanowanych przez organizatorów treningach! I patrząc na wyniki nie można
było poczuć się zadowolonym. Najlepiej zaprezentował się Kamil Stoch
(19-102.5m; 1-109.5m). Bardzo dobrze spisała się dwójka młodych, i niedoświadczonych
jeszcze na arenie międzynarodowej zawodników, tj. Piotr Żyła (22-100.5m;
27-99.5m) oraz Rafał Śliż (32-99m; 27-99.5m). Poniżej swoich możliwości
zaprezentował się Krystian Długopolski (47-85.5m; 40-95.5m) - jednak podkreślmy,
trening to trening, służy przede wszystkim temu, żeby zawodnicy poznali
skocznię oraz warunki na niej panujące. Po treningu nadszedł czas na
kwalifikacje, a tutaj było już znacznie lepiej. Najdalej skoczyli zawodnicy
z Austrii: Thomas Morgenstern (109m) i Wolfgang Loitzl (108m). Na bardzo
dobrym 3 miejscu znalazł się nasz Kamil Stoch (107.5m). Zaskoczył również
Długopolski, który oddał swój pierwszy - na tej skoczni - dobry skok
(12-103.5m). Z bardzo dobrej strony pokazał się również Piotr Żyła, któremu
odległość 103 metrów pozwoliła zająć 16 lokatę. Najsłabszym ogniwem
był Rafał Śliż, który skakał w piątek dosyć równo, lecz niestety słabo
(35-99m).
Konkurs główny
poprzedziła seria próbna, w której mogliśmy przekonać w jakiej - mniej więcej
- dyspozycji znajdują się skoczkowie. Najdalej polecieli: Neumayer z Niemiec
oraz mistrz olimpijski z Salt Lake City Simon Ammann (114.5m). Kamil Stoch miał
czwartą odległość - 113m. Pozostali Polacy zaprezentowali się także z
dobrej strony! Ex equo na 17 pozycji znaleźli się Długopolski i Śliż
(107m). 39 miejsce w serii próbnej zajął Piotr Żyła (100.5m). Jednak o
dyspozycji zawodników nie świadczą ani treningi, ani kwalifikacje czy seria
próbna lecz konkurs główny, i właśnie wtedy kibice mogą się przekonać
w jakiej formie są ich pupile. W dzisiejszym sporcie nie ważne jest przecież
tylko przygotowanie fizyczne, ale również psychiczne, a to - szczególnie w
przypadku Polaków - lubiło ostatnimi czasy mieć małe defekty. czas
jednak przejść do samego konkursu. Jako pierwszy z Polaków na belce
startowej pojawił się Kamil Stoch, i trzeba przyznać, ze już na sam początek
poprawił nam znacznie humory. Poszybował na 110m, co przez bardzo długą część
konkursu dawało mu prowadzenie! Na prowadzeniu zmienił go kilkadziesiąt
minut później Robert Kranjec, który wylądował trzy metry dalej. Przyznam
Wam się, że z małą niecierpliwością czekałem na skoki dwóch "młodych
wilczków" naszej reprezentacji, czyli Piotra Żyły i Rafała Śliża.
Ten pierwszy trochę zawiódł, gdyż zupełnie zepsuł swój skok i wylądował
na linii 91.5m. Natomiast wielkie brawa należą się Śliżowi, który
potrafił skoczyć 103m, co po pierwszej serii sklasyfikowało go na 29
pozycji! Najciekawiej było oczywiście wtedy, gdy na górze pozostała
najlepsza 10-ka klasyfikacji generalnej, a wśród niej Krystian Długopolski!
Polak podczas treningów i kwalifikacji nie skakał olśniewająco, ale wierzyłem
w to, że się postara. Wyszło mu to średnio, gdyż skoczył 104.5m, co dawało
mu 22 pozycję. Na prowadzenie wysunął się Happonen, który wylądował na
linii 114.5m, drugi był wymieniany już Kranjec, a trzeci - Andreas
Kuettel.
W drugiej serii oglądaliśmy
wiele przetasowań w górnej części tabeli. Godnym odnotowania jest awans
Thomasa Morgensterna z 18, na 5 pozycję (116m w drugim skoku!). Pierwszej
pozycji nie zdołał obronić Happonen, którego zastąpił Kranjec. Gorąco
było również dalej. Czech Jakub Janda, o 0.2 pkt wyprzedził Spaetha - a
Kuettel spadł z pozycji trzeciej na 7. Również Kamilowi Stochowi nie udało
się utrzymać swojej bardzo dobrej, szóstej pozycji. W drugiej serii wylądował
metr bliżej (na 109m), co w konsekwencji zepchnęło go na miejsce 11. Na
pocieszenie warto wspomnieć, że pozostała dwójka Polaków poprawiła swoje
pozycje. Rafał Śliż mimo, że skoczył o metr bliżej niż w pierwszej
serii przesunął się na 26 pozycję, wyprzedzając tak znanych zawodników
jak: Martin Schmitt, Stephan Hocke czy Alexander Herr! Ładnie skoczył Długopolski,
który przesunął się o 3 oczka, na 19 miejsce! Dużą niespodzianką i
zaskoczeniem był awans do serii punktowanej Kanadyjczyka Stefana Reada, który
ostatecznie zajął 21 miejsce (104.5m; 107m). Pytanie czy to on zrobił takie
postępy, by zdobywać punkty wśród najlepszych, czy też cała czołówka
skacze tego lata tak słabo? Z naszego punktu widzenia, lepiej gdyby to umiejętności
Kanadyjczyka tak bardzo wzrosły, wszak chcemy się cieszyć z tego, że po
raz drugi z rzędu trzech naszych zawodników zdobyło punkty w LGP!
| 1. Robert
Kranjec |
SLO |
113
m |
115.5 m |
267.8
pkt |
| 2. Janne
Happonen |
FIN |
114.5
m |
114.5 m |
266.7
pkt |
| 3. Jakub Janda |
CZE |
109 m |
112.5 m |
254.2
pkt |
| |
|
|
|
|
| 11. Kamil
Stoch |
POL |
110
m |
109
m |
245.7
pkt |
| 19. Krystian
Długopolski |
POL |
104.5
m |
108
m |
234.5
pkt |
| 26. Rafał
Śliż |
POL |
103
m |
102
m |
215
pkt |
| 48. Piotr
Żyła |
POL |
91.5
m |
... |
80.2
pkt |
Zawodnicy już dzień
później rywalizowali we francuskim Courchevel, o kolejne punkty do
klasyfikacji generalnej. Sytuacja nietypowa chociażby z tego powodu, że w ciągu
dnia zawodnicy oddali nawet pięć skoków (dwie serie treningowe, seria próbna
i dwie konkursowe). Pogoda we francuskiej miejscowości także nie była
jednoznaczna - meteorolodzy przepowiadali silny wiatr, oraz spore
zachmurzenie. Poranek był jednak bardzo ładny, a ten stan pozwolił przyciągnąć
pod skocznię dość liczną rzeszę kibiców. Drobnym problemem mógł się
okazać wiatr, który oscylował w granicach 2-3 m/s.
Tak jak wspomniałem
wyżej dzień rozpoczął się od dwóch treningów. Z Polaków najdalej skakał
Krystian Długopolski (22-112.5m; 12-119.5m). Niewiele gorzej spisywał się
Kamil Stoch (26-111.5m; 12-119.5m), natomiast pozostała dwójka: Żyła i Śliż
- skakała na swoim równym, dość przeciętnym poziomie (odpowiednio
37-104m; 34-108m; 39-101m; 44-99m). Myślę jednak, że ich skoki
(przypominam, że mam na myśli treningi) mogą napawać optymizmem, jeżeli będziemy
pamiętać, że to ich pierwszy sezon wśród najlepszych. W serii próbnej,
która odbyła się tuż przed konkursem najdalej z naszych reprezentantów
skoczył Długopolski (11-122m). Bardzo dobrze spisał się również Stoch
(22-118.5m).
Konkurs można było
zobaczyć w Eurosporcie, co z pewnością przyciągnęło wielu kibiców przed
odbiorniki telewizyjne :). Pod skocznią panowała dosyć piknikowa atmosfera,
która wkrótce przeniosła się również na skocznie, gdzie dokładnie o
16:45 rozpoczął się konkurs. Z pierwszymi numerami wystartowali zawodnicy
gospodarzy, Francuzi. Wśród mało znanych nazwisk pojawił się skoczek
doskonale znany - Nicolas Dessum, który wylądował na linii 115.5m (ten
rezultat pozwolił mu na awans do II serii). Kilka minut później na belce
startowej pojawił się nasz południowy sąsiad, Martin Mesik - jedyny
reprezentant Słowacji w skokach narciarskich od dobrych kilku lat. Skoczył
124.5m, co pozwoliło mu po pierwszej serii zająć 11 miejsce! Później
mogliśmy oglądać kilka naprawdę niezłych skoków, które utwierdziły w
przekonaniu, że konkurs będzie stał na bardzo wysokim poziomie. Oczywiście
zdarzały się również rezultaty dosyć przeciętne - i niestety takimi
mogli "pochwalić się" Piotr Żyła i Rafał Śliż. Obaj niestety
nie dostali się do punktowanej serii. Wydaje się, że swojej olimpijskiej
formy powraca Simon Ammann, który tego dnia popisał się nie tylko dobrymi
odległościami ale również stylem - aż miło było popatrzeć :) Warto
wspomnieć w tym miejscu o pozostałej dwójce naszych reprezentantów, która
w pierwszej serii spisała się naprawdę nieźle! Kamil Stoch wylądował na
linii 122.5m co pozwoliło mu zająć 14 lokatę, zaś Długopolski miał skok
krótszy o dokładnie dwa metry i zajmował miejsce 18! Prowadził Thomas
Morgenstern (127m) przed dwójką Niemców: Uhrmannem (128m) i Neumayerem
(128m). W pierwszej 10-ce pojawiło się aż trzech Czechów (Janda, Matura,
Mazoch)!!!
Druga seria
zaskoczyła.. pogodą! Nagle nad Courchevel nadciągnęły ciemne chmury z których
spadł obfity deszcz, do tego w dolinach pojawiła się mgła. Tak jak na początku
relacji oglądaliśmy leżących, wręcz opalających się kibiców, tak przed
drugą serią zauważyć można było las parasoli czy przeciwdeszczowych
kurtek. Jak widać, nie tylko sport jest nieprzewidywalny ;-). Warto wspomnieć
już w tym momencie, że wyśmienicie spisali się Polacy. Długopolski mimo,
ze wylądował cztery metry bliżej przesunął się na 17 miejsce. Natomiast
rewelacyjnym drugim skokiem, na linię 124.5m popisał się Kamil Stoch! A to
pozwoliło mu zająć 8 lokatę (możemy być tylko dumni z tego, ze takiego
Kamila mamy :P). Zażarta walka trwała za to w czołówce, gdzie walczono o
zwycięstwo w konkursie. Wolfgang Loitzl, który po pierwszej serii zajmował
13 lokatę, skokiem na 128 metr udowodnił, że należy się z nim nadal liczyć!
Kompletnie zespół skok Michael Uhrmann, który był drugi, a wylądował na
miejscu 13. Klasę pokazał Morgenstern, który wybronił się przed atakami,
i zwyciężył w Courchevel (II skok-127m). Drugi był Neumayer, który wg
wielu zajął miejsce w kadrze Niemiec po Hannawaldzie, zaś trzeci wspomniany
już Loitzl.
| 1. Thomas Morgenstern |
AUT |
127
m |
127
m |
262.7
pkt |
| 2.
Michael Neumayer |
GER |
128
m |
128
m |
255.3
pkt |
| 3.
Wolfgang Loitzl |
AUT |
122
m |
128
m |
253.5
pkt |
| |
|
|
|
|
| 8. Kamil Stoch |
POL |
122.5
m |
124.5
m |
244.6
pkt |
| 17. Krystian Długopolski |
POL |
120.5
m |
117.5
m |
226.4
pkt |
| 39. Piotr Żyła |
POL |
108.5
m |
... |
90.3
pkt |
| 41. Rafał Śliż |
POL |
107
m |
... |
87.6
pkt |
Kolejne zawody odbędą się 27 sierpnia w Zakopanem. Tam z pewnością
zobaczymy już Adama Małysza oraz Roberta Mateję. Pewniakami wydają się również
Kamil Stoch i Krystian Długopolski, którzy jak na razie prezentują się
bardzo dobrze! Nie zapominajmy również o Marcinie Bachledzie i Stefanie Huli
występujących w kadrze B, którzy również mogą pochwalić się bardzo
dobrymi rezultatami tego lata! Relacja z Letniego Grand Prix w stolicy
polskich tatr oczywiście na łamach AM Sport!
:: Publo
::
|