::: KRAJOBRAZ
PO BITWIE :::
Trzy
minuty. Tyle dzieliło Wisłę od historycznego sukcesu. Kiedy po cudownym
strzale Sobolewskiego istny ryk przeszył wałbrzyski klub
„Zagroda” nikt ze zgromadzonych nie śmiał pomyśleć, że 30
minut później kapitan Greków będzie prowadzić miłą pogawędkę z
arbitrem, a kamera pokaże Majdana na kolanach. Ale czy aby na pewno zabrakło
trzech minut? Kolega chciał mieć pamiątkę z tego meczu. Oglądałem na
wideo bramkę Penksy. Nie wiem, co tam sędzia widział nieprzepisowego. 15.
września jest dzień chorych na schizofrenię. Mam ochotę wysłać arbitrowi
kwiaty.
|

|
|
|
Osiem minut. Tyle zabrakło
Wiśle Płock |
|
Osiem minut. Tyle zabrakło
imienniczce Krakowian z Płocka od pierwszego w dziejach awansu do pierwszej
rundy Pucharu UEFA. To byłoby w dziejach klubu osiągnięcie bez precedensu,
bo z FK Venspils się nie udało. Do niedawna to był wielki sukces dla drużyn
z Lichtensteinu i Macedonii. Dzisiaj do tego elitarnego grona dołączamy my. Lata świetlne. To dzieli Legię
do FC Zurych. Po przegranym pierwszym meczu mało kto wierzył, że Legia
powalczy. Nie wierzyli nawet sami zainteresowani, więc otrzymaliśmy pokaz
bezceremonialnej żenady, w postaci klęski 1:4. Kląłem na nasze telewizje,
że tego nie pokazują. Teraz im dziękuję, że nie musiałem tego oglądać.
Mamy pecha. Leżymy w niewłaściwym
miejscu. Jak nie napadną nas Niemcy albo Rosjanie to dokopie nam UEFA. Wg ich
podziału jesteśmy w strefie geograficznej centralno-wschodniej. Przez to
gramy z relatywnie silnymi drużynami. Ten sam problem miały Bułgaria i
Rumunia, zatem załatwiły sobie przeniesienie. Redakcja „Tylko Piłki”
wystosowała apel do PZPN, by spróbował przenieść nas do strefy północnej,
byśmy grali nie z Grasshoppersem, a z IB Keflavik albo B36 Thorshavn. Stworzyła
gotowy wniosek z racjonalnymi argumentami (wyrównanie poziomu stref). W
PZPN-ie cisza. A tymczasem Rapid Bukareszt bez trudu ogrywa Vardar Skopje, a
Lewski Sofia nie daje szans Publikum Celje.
Losowanie pierwszej rundy pucharu
UEFA nie było najgorsze. Vitoria Guimares jest dużo słabsza niż
Panathinaikos, ale to nie słabeusz jak Valerenga czy Dynamo Tbilisi, więc
Wisła faworytem, ale nie tak murowanym, by po raz kolejny we frajerskich
okolicznościach pożegnać się z rozgrywkami. RC Lens męczył się z poznańskim
Lechem, dużo słabszym niż grodziszczanie. Łatwo nie będzie, ale
Dyskobolia na straconej pozycji nie stoi. Niestety, tak samo mówiłem sobie
przed meczami Wisły Płock i Legii.
|

|
|
|
Pogrom Legii.. |
|
Niestety, nasza piłka klubowa zależy obecnie od
cierpliwości dwóch ludzi: Drzymały i Cupiała. Jeśli w tym roku sukcesów
zabraknie, ta cierpliwość może się skończyć. A gdyby się udało…
Wisła przy wyjściu z grupy, a potem triumfie w lidze miałaby za rok
rozstawienie w III rundzie eliminacji LM i grałaby z Petrżałką albo
Broendby, a mając w składzie ogranych już wtedy ze sobą całkiem niezłych
zawodników z takimi rywalami z pewnością by sobie poradziła. A Groclin
walczy o ranking narodowy, czyli drugą drużynę w eliminacjach LM, a póki
co o rozstawienie dla siebie za rok. A reszta? Legia nie dorzuciła nawet
punktu, płocczanie też za wiele nie ugrali. Mamy dwie niezłe drużyny.
Potem długo, długo nic. Więc trzymajmy kciuki chociaż za nie. Walczą o całą
polską piłkę. Jak Cupiał i Drzymała zwiną sklepiki, to za parę lat każdy
pojedynek z drużyną pokroju Rabotnicki Skopje będziemy śledzić z
wypiekami na twarzy.
:: Jędrzej
IV Śniady ::
|