::: GWIAZDY
POLSKIEGO FUTBOLLU: OBROŃCY :::
Marcin Baszczyński
urodził się 7 czerwca 1977 roku w Rudzie Śląskiej. Swoją przygodę z piłką
nożną rozpoczął w wieku 17 lat w miejscowej drużynie Pogoni Nowy Bytom.
Po roku, w sezonie 1995/96 Marcin trafił do drugoligowego Ruchu Chorzów.
Razem z kolegami z drużyny wywalczył Puchar Polski, a Ruch awansował do
ekstraklasy. W najwyższej klasie rozgrywkowej zadebiutował 27 lipca 1996
roku w meczu Ruch Chorzów - Górnik Zabrze. Do końca tamtego sezonu M.
Baszczyński zagrał w 26 meczach. W kolejnych trzech sezonach Marcin zagrał
w 81 spotkaniach ligowych chorzowskiego Ruchu, strzelając dla niego 2 bramki.
Jego dobra gra sprawiła, że 26 stycznia 2000 roku zadebiutował w
reprezentacji narodowej, a po zakończeniu sezonu 99/00 trafił do Wisły Kraków.
W drużynie białej gwiazdy "Baszczu" zadebiutował 22 lipca 2000
roku. Jego pewna gra w szeregach obronnych wiślaków przyczyniła się do
zdobycia przez klub z Reymonta Mistrzostwa Polski i Pucharu Ligi. W kolejnym
sezonie Marcin grał słabiej, podobnie z resztą jak cała Wisła. Wybiegł
na boisko w 24 spotkaniach ligowych i zdobył jedną bramkę, a solidna gra w
Pucharze Polski zaowocowała jego zdobyciem i prawem do gry w Pucharze UEFA.
Sezon 2002/03 to jak na razie najlepszy sezon w karierze Marcina. Wisła grała
wspaniale w lidze, co dało jej Mistrzostwo Polski, Pucharze Polski, co
zaowocowało wywalczeniem tego trofeum, a także w Pucharze UEFA, eliminując
m.in. włoską AC Parmę, niemieckie Shalke 04, a także bardzo wyrównaną
rywalizację z Lazio Rzym. Marcin Baszczyński jest obecnie według wielu
fachowców najlepszym prawym obrońcą ligi polskiej, co udowadnia swoją
postawą w lidze, a także reprezentacji Polski.
Arkadiusz Głowacki
przyszedł na świat 13 marca 1979 roku w Poznaniu. Już w wieku 13 lat grał
w piłkę w poznańskim SKS 13. Po roku gry przeszedł do TPS Winogrady, ale
po 12 miesiącach znów grał w SKS-ie. Mając 16 lat Arkadiusz Głowacki
trafił do juniorów Lecha Poznań. Ostro trenował, rozwijał się piłkarsko,
czekając na swój wymarzony debiut w pierwszej lidze. I stało się, już
jako siedemnastolatek, 7 maja 1997 roku Arek zagrał w spotkaniu "Kolejorza"
z Amiką Wronki. W Lechu Głowacki grał do 2000 roku, jego coraz lepsza gra i
młody wiek, sprawiły, że zainteresowała się nim Wisła Kraków. "Głowa"
zadebiutował w meczu białej gwiazdy z Odrą Wodzisław, 4 marca 2000 roku.
Od tego momentu jego kariera nabierała coraz większego rozpędu. W swoim
drugim sezonie przy Reymonta Arkadiusz Głowacki grając pewnie w 17
spotkaniach ligowych przyczynił się do zdobycia przez Wisłę Mistrzostwa
Polski i Pucharu Ligi. Sezon 2001/02 to jeden z najlepszych sezonów w
dotychczasowej karierze Arka. Dobrymi występami w lidze sprawił, że
zainteresował się nim selekcjoner reprezentacji Polski Jerzy Engel. Mając
23 lata, 10 lutego 2002 roku Arek zadebiutował w reprezentacji w meczu z
Wyspami Owczymi (2:1). Wiśle pomógł wywalczyć Puchar i Super Puchar
Polski, a po zakończonym sezonie wybrał się do Azji. Mianowicie do Korei,
gdzie zagrał w Mistrzostwach Świata. Wraz z Jackiem Zielińskim powstrzymał
USA, a jego koledzy z ataku strzelili trzy bramki i Polska uratowała swój
honor wygrywając 3:1. Po Mundialu przyszedł nowy sezon, Głowacki stał się
jednym z najlepszych środkowych obrońców w Polsce, grając świetnie w
lidze, zdobył pewne miejsce w reprezentacji Polski. Wisła w tamtym sezonie
dotarła również do IV rundy Pucharu UEFA, eliminując po drodze AC Parmę i
Shalke 04. Głowackim zaczęły interesować się kluby z wielu lig
europejskich... Sezon 2002/03 zakończył się dla krakowskiej Wisły
dubletem, zdobyła Mistrzostwo i Puchar Polski, a w Krakowie marzono o Lidze
Mistrzów. W przygotowaniach do kolejnego sezonu Arek złapał kontuzję i nie
mógł pomóc swojemu zespołowi w walce o Puchar Europy, a reprezentacji w
meczach ostatniej szansy w Eliminacjach Mistrzostw Europy.
Tomasz Hajto, urodził się
16 października 1972 roku w Makowie Podhalańskim. Pierwszym jego klubem był
KS Halniak Maków, w którym grał przez dwa lata (1988-90). Następnie występował
w Góralu Żywiec i Hutniku Kraków. I to właśnie w Hutniku zadebiutował na
boiskach ekstraklasy. W sezonie 1993/94 przeszedł do Górnika Zabrze, w którym
to grał przez cztery sezony, wybiegając na boisko 105 razy i strzelając 8
bramek. W międzyczasie przyszedł czas na debiut w reprezentacji narodowej,
popularny "Gianni" (nazywany tak przez kolegów z drużyny z powodu
miłości do garniturów Gianniego Versace) zadebiutował w Reprezentacji
Polski za kadencji Antoniego Piechniczka 28 sierpnia 1996 roku w meczu Polska
- Cypr (2:2). Rok później Hajto zamienił Górnik Zabrze na niemiecki MSV
Duisburg, w którym to dzięki dobrym występom wyrobił sobie w Niemczech
nazwisko i opinię zawodnika twardego i walczącego na boisku o każdą piłkę.
W roku 2000 podpisał pięcioletni kontrakt z Schalke 04. To właśnie z drużyną
z Gelsenkirchen Hajto odniósł swój pierwszy sukces, zdobył w 2001r. Puchar
Niemiec. W kolejnym sezonie znów wywalczył z Schalke Puchar Niemiec, a jego
drużyna zajęła drugie miejsce w lidze z taką samą ilością punktów co
pierwszy Bayern Monachium. Hajto był wtedy jednym z najlepszych obrońców w
Bundeslidze. W roku 2002 zagrał z Reprezentacją Polski w Mistrzostwach Świata,
po klęsce biało-czerwonych, został uznany przez wielu kibiców i
dziennikarzy za winnego porażek z Koreą i Portugalią... Mówiono i pisano,
że powinien zakończyć reprezentacyjną karierę, Hajto grał słabiej, po
niepowodzeniach Reprezentacji prowadzonej przez Z. Bońka postanowił odejść.
Kiedy "Zibiego" zastąpił Paweł Janas Hajto wrócił i pomimo
krytyki niechętnych mu dziennikarzy gra znów w kadrze (-
Powiedzmy, że na razie znowu nie gra ;P - Publo).
Jacek Bąk urodził się
24 marca 1973 roku w Lublinie. Swoją przygodę z piłką nożną rozpoczął
jako 16 latek, w pierwszoligowym wówczas Motorze Lublin. W klubie z Lublina grał
nieźle, co zaowocowało podpisaniem kontraktu z Lechem Poznań. W swoim
pierwszym sezonie w "Kolejorzu" (1992/93) Jacek zagrał w 28
spotkaniach, przyczyniając się do zdobycia przez klub Mistrzostwa Polski.
Oprócz zdobycia tytułu mistrza kraju, młody Bąk mógł cieszyć się z
debiutu w reprezentacji narodowej, w której to zadebiutował 1 lutego 1993
roku w meczu Polska - Cypr (0:0). Dobra gra w następnych dwóch sezonach
sprawiła, że w wieku 23 lat wyjechał do Francji, by bronić barw
Olimpique'u Lyon. Pierwszego sezonu w klubie z Lyonu, Jacek chyba nie nazwałby
udanym ponieważ zagrał tylko w 13 meczach. W kolejnym (1996/97) było
znacznie lepiej, ponieważ wybiegł na boisko w 33 spotkaniach. Przez kolejne
trzy sezony nie było tak źle, Jacek grał dość dobrze, w jednym sezonie
mniej, w drugim więcej, średnio zagrał w 20 meczach na sezon. Źle zaczęło
się dziać w sezonie 2000/01, kiedy to Bąk pojawił się zaledwie w pięciu
meczach, resztę oglądając z ławki rezerwowych. W Polsce wówczas wiele się
pisało o jego wręcz tragicznej sytuacji. I choć to świetny obrońca,
nielubiący go trener nie widział dla niego miejsca w drużynie z Lyonu. W
sezonie 2001/02 Jacek Bąk zagrał w tylko jednym meczu Olimpique'u i strzelił
nawet bramkę, ale to nie zmieniło jego sytuacji, nadal siadał na rezerwie.
Na szczęście jednak został wypożyczony do Recing'u Lens, w którym to
docenili jego piłkarskie umiejętności i do ostatniej kolejki Jacek walczył
o Mistrzostwo Francji, którego jednak nie zdobył RC Lens, a jego wcześniejszy
klub - Olimpique. W 2002 roku Jacek pojechał z drużyną narodową, prowadzoną
przez Jerzego Engela na Mistrzostwa Świata do Koreii Płd. i Japonii. Każdy
Polak chyba wie jak dla "biało-czerwonych" skończył się
azjatycki Mundial, jednak występy Jacka można ocenić pozytywnie. Po zakończeniu
mistrzostw z reprezentacji odszedł jej kapitan Tomasz Wałdoch, po którym to
Jacek otrzymał opaskę kapitana. Z kadrą pożegnał się również trener,
zaczęto budować nową drużynę, choć w prawie każdym meczu jej skład sie
zmieniał to pozycja Bąka była niezagrożona, stał się jej głównym
ogniwem. W sezonie 2002/03 Jacek grał już jako pełnoprawny piłkarz
Recing'u Lens, grał dobrze, wystąpił w 26 spotkaniach i w każdym stanowił
wyróżniającego się obrońcę.
Tomasz Rząsa - na jego talencie pierwszy poznał
się trener Cracovii Janusz Sputo. Co ciekawe Rząsa zaczynał jako...
napastnik. W barwach klubu z Krakowa odniósł pierwsze poważne sukcesy - dwa
razy z rzędu mistrzostwo Polski juniorów. Z Krakowa Rząsa przeniósł się
do pierwszoligowego Sokoła Pniewy. Klub z Wielkopolski okazał się rewelacją
zaledwie jednego sezonu, ale w 1994 roku Rząsa został królem strzelców
rundy jesiennej ekstraklasy. Z kilku zagranicznych propozycji wybrał
Szwajcarię, a tam w barwach Grasshoppers Zurych zdobył mistrzostwo kraju i
występował w Lidze Mistrzów. Niestety poważna kontuzja stawu skokowego
sprawiła, że kariera Tomka uległa poważnemu zahamowaniu. Dopiero w
holenderskim de Graafschap Doetinchem odzyskał wigor i... zmienił pozycję
na boisku. Z lewego pomocnika na lewego... obrońcę. Był to strzał w dziesiątkę,
a efektem znakomitej gry Rząsy w lidze holenderskiej był transfer do słynnego
Feyenoordu Rotterdam, z którym w tym sezonie zdobył Puchar UEFA. Tym samym
został piątym polskim piłkarzem, który może pochwalić się triumfem w
jednym z europejskich pucharów. W reprezentacji Polski wciąż jest
rezerwowym, choć już osiem lat temu, w swoim debiucie, strzelił gola. Tomek
jednak wierzy, że także w tej roli można mieć swoje "pięć
minut".
:: Kilmo
::
|