:: Być poetą według romantyków i współcześnie
Jaki powinien być poeta? Jakie znaczenie ma jego sztuka, czy może ona wpływać na sposób
postrzegania przez nas świata? Percy Bysshe Shelley w „Obronie poezji” napisał, że poezja jest
„budzicielem wielkiego narodu do działania, błogosławionej zmiany w opiniach". Czy jednak
współcześnie poeci i ich dzieła pełnią tę samą rolę „heroldów” i „narodowych przywódców”,
co piszący w XIX wieku romantycy?
W romantyzmie poeta uzyskał wysoki status społeczno – kulturowy poprzez nobilitację sztuki
i narodzin kultu wybitnej jednostki, posiadającej liczne talenty, a więc zajmującej szczególne
w społeczeństwie miejsce. Często dana mu była rola wieszcza – duchowego przywódcy narodu,
nawołującego do walki o niepodległość, kulturę, tradycję. Musiał być w takim wypadku sumieniem
narodu, piewcą dawnych i nowych dziejów, autorytetem moralnym. Wszystkie te elementy możemy
znaleźć w twórczości Adama Mickiewicza – za przykład niech posłuży mi tu „Konrad
Wallenrod”. Tytułowy bohater, jak pamiętamy, to typowy indywidualista realizujący się w działaniu patriotycznym,
o skomplikowanej osobowości; pieśniarz Halaban natomiast jest swoistego rodzaju personifikacją
ducha i historii narodu (w tzw. „Pieśni Wajdeloty” możemy odkryć jego prawdziwą rolę – strażnika historii).
O tym, że poezja romantyczna i jej idee przetrwały w następnych epokach najlepiej może
świadczyć działalność literacka Adama Asnyka, twórcy pozytywistycznego, którego często nazywa
się epigonem romantycznym: wierzył m. in., że każda wybitna jednostka odgrywa ważną rolę w
budowaniu ogólnego dzieła ludzkości jako jedynej formy nieśmiertelności. W znanym wszystkim
wierszu „Do młodych” poeta nakazuje poszanowanie tradycji, nie pozwala niszczyć „przeszłości
ołtarzy” – nigdy więc nie przestał żałować minionego romantyzmu, którego piękną przeszłość
konfrontował w swej twórczości z ubogą, materialistyczną, pozytywistyczną sztuką i teraźniejszością;
wierzył w istnienie absolutnego bytu poza światem poznawalnym rozumowo.
Poetów dwóch odmiennych epok: romantyzmu i pozytywizmu łączy jak widać wiele
– czy oznacza to, że poezja jest czymś uniwersalnym niezależnie od czasów, narzędziem poznania prawdy o
świecie i ludziach? Przyjrzyjmy się bliżej poezji najwybitniejszego polskiego poety XX
wieku – Czesława Miłosza. Jego liryka wzbogacona została w nowe wątki i kompilacje artystyczne
z zachowaniem klarowności obrazu i tradycji. Miłosz, podobnie jak romantycy, w celu odnalezienia
„formy bardziej pojemnej” przekraczał wielokrotnie granice gatunku literackiego.
Rozpoznawał i porządkował wartości, przenikał i próbował tłumaczyć sens historii, dawał świadectwo ducha
swych czasów – odbicie jego głębokich przemyśleń możemy odnaleźć m. in. w utworze „Dlaczego?”.
Na przestrzeni wieków nie tyle zmieniła się rola i tematyka poezji, co jej zewnętrzna forma.
Fundamentem twórczości każdego prawdziwego poety zawsze były wartości nieprzemijające,
ponadczasowe, na których opiera się porządek świata: piękno, ocalenie od zapomnienia,
poszukiwanie drogi do prawdy, odkrywanie kosmicznego wymiaru rzeczywistości, uwrażliwienie
i otwarcie oczu czytelnika, walka ze złem, pogardą, upodleniem i obojętnością. Odpowiadając
więc na pytanie, kim jest poeta, możemy teraz niezaprzeczalnie stwierdzić, że wyjątkową
jednostką, która wznosi się ponad przyziemność, widzi rzeczy wzniosłe i jest przewodnikiem
na drodze historii, a wskazując wartości – napawa nadzieją i chroni przed chaosem.
- dan_daki (http://www.brulionwl.prv.pl)
|