Słowem wstępu
Wasze wiersze
Wiersze wieszczów
Na wesoło
Między wersami
Inna beczka
W sieci
Na do widzenia

Action Mag




numer 24,
listopad 2005



Współpraca:

Brulion
Lepsza Strona Ciszy
GLP Oksymoron
Poza wiatrem

:: Być poetą według romantyków i współcześnie 

Jaki powinien być poeta? Jakie znaczenie ma jego sztuka, czy może ona wpływać na sposób postrzegania przez nas świata? Percy Bysshe Shelley w „Obronie poezji” napisał, że poezja jest „budzicielem wielkiego narodu do działania, błogosławionej zmiany w opiniach". Czy jednak współcześnie poeci i ich dzieła pełnią tę samą rolę „heroldów” i „narodowych przywódców”, co piszący w XIX wieku romantycy?

W romantyzmie poeta uzyskał wysoki status społeczno – kulturowy poprzez nobilitację sztuki i narodzin kultu wybitnej jednostki, posiadającej liczne talenty, a więc zajmującej szczególne w społeczeństwie miejsce. Często dana mu była rola wieszcza – duchowego przywódcy narodu, nawołującego do walki o niepodległość, kulturę, tradycję. Musiał być w takim wypadku sumieniem narodu, piewcą dawnych i nowych dziejów, autorytetem moralnym. Wszystkie te elementy możemy znaleźć w twórczości Adama Mickiewicza – za przykład niech posłuży mi tu „Konrad Wallenrod”. Tytułowy bohater, jak pamiętamy, to typowy indywidualista realizujący się w działaniu patriotycznym, o skomplikowanej osobowości; pieśniarz Halaban natomiast jest swoistego rodzaju personifikacją ducha i historii narodu (w tzw. „Pieśni Wajdeloty” możemy odkryć jego prawdziwą rolę – strażnika historii).

O tym, że poezja romantyczna i jej idee przetrwały w następnych epokach najlepiej może świadczyć działalność literacka Adama Asnyka, twórcy pozytywistycznego, którego często nazywa się epigonem romantycznym: wierzył m. in., że każda wybitna jednostka odgrywa ważną rolę w budowaniu ogólnego dzieła ludzkości jako jedynej formy nieśmiertelności. W znanym wszystkim wierszu „Do młodych” poeta nakazuje poszanowanie tradycji, nie pozwala niszczyć „przeszłości ołtarzy” – nigdy więc nie przestał żałować minionego romantyzmu, którego piękną przeszłość konfrontował w swej twórczości z ubogą, materialistyczną, pozytywistyczną sztuką i teraźniejszością; wierzył w istnienie absolutnego bytu poza światem poznawalnym rozumowo.

Poetów dwóch odmiennych epok: romantyzmu i pozytywizmu łączy jak widać wiele – czy oznacza to, że poezja jest czymś uniwersalnym niezależnie od czasów, narzędziem poznania prawdy o świecie i ludziach? Przyjrzyjmy się bliżej poezji najwybitniejszego polskiego poety XX wieku – Czesława Miłosza. Jego liryka wzbogacona została w nowe wątki i kompilacje artystyczne z zachowaniem klarowności obrazu i tradycji. Miłosz, podobnie jak romantycy, w celu odnalezienia „formy bardziej pojemnej” przekraczał wielokrotnie granice gatunku literackiego. Rozpoznawał i porządkował wartości, przenikał i próbował tłumaczyć sens historii, dawał świadectwo ducha swych czasów – odbicie jego głębokich przemyśleń możemy odnaleźć m. in. w utworze „Dlaczego?”. 

Na przestrzeni wieków nie tyle zmieniła się rola i tematyka poezji, co jej zewnętrzna forma. Fundamentem twórczości każdego prawdziwego poety zawsze były wartości nieprzemijające, ponadczasowe, na których opiera się porządek świata: piękno, ocalenie od zapomnienia, poszukiwanie drogi do prawdy, odkrywanie kosmicznego wymiaru rzeczywistości, uwrażliwienie i otwarcie oczu czytelnika, walka ze złem, pogardą, upodleniem i obojętnością. Odpowiadając więc na pytanie, kim jest poeta, możemy teraz niezaprzeczalnie stwierdzić, że wyjątkową jednostką, która wznosi się ponad przyziemność, widzi rzeczy wzniosłe i jest przewodnikiem na drodze historii, a wskazując wartości – napawa nadzieją i chroni przed chaosem. 

- dan_daki (http://www.brulionwl.prv.pl) 


Kontakt periodyk-poetycki@epf.pl - Strona On-Line (www.periodyk.prv.pl)
Layout & GFX: Urimourn - urimourn@vp.pl