:: O patosie
Z forum Poza wiatrem:
Zapraszam do wspólnej rozmowy: czym jest patos w wierszach?
Dlaczego go lubimy/nie lubimy? Jakie są wyznaczniki patosu - co sprawia, że przekracza się tę magiczną granicę w wyrażaniu emocji?
Dlaczego patos nie jest przez wielu z nas akceptowany? Jak pisać, żeby wyrazić silne uczucia i zarazem nie być patetycznym?
Kiedy patos jest pożądany w poezji? Czy może nie ma już miejsca na podniosłość?
Czekam niecierpliwie na Wasze opinie
- Lucyferia
OK. Zatem czekamy. :) Wkleję tylko to jeszcze:
Patos (< gr. páthos = doświadczenie, namiętność, cierpienie)
- kategoria estetyczna przejawiająca się w przedstawianiu w literaturze i sztuce zjawisk uznanych za wyjątkowo doniosłe i monumentalne lub odznaczających się szczególnymi walorami emocjonalnymi (np. namiętność, rozpacz). Realizuje się zarówno przez wybór tematów, typu konfliktów, elementów świata przedstawionego, jak i przez zespół zharmonizowanych z tematem środków stylistycznych właściwych stylowi retorycznemu. Wszelkie te elementy mają u odbiorców wywołać stany intensywnego napięcia uczuciowego, wzburzenia i poruszenia. Szczególnie ważną rolę odgrywał patos w dz. lit. realizujących zasady poetyki antycznych i klasycystycznych gatunków lit.: ody czy tragedii. Odrzucony przez romantyzm stał się na nowo oznaką poetyckości w ekspresjonizmie. Por. katharsis, tragizm, (-) wzniosłość.
- Ginsana
Patos jest sztuczny. Kojarzy mi się z czasami komunizmu. Kultem jednostki.
- kajeczka
Przyda nam się tutaj jeszcze jedna definicja :)
ZASADA DECORUM - zasada jedności treści, formy, jednorodności stylistycznej, zgodności gatunku ze stylem, językiem bohatera (ściąga.pl). W zasadzie tej
chodziło o to, że o rzeczach wielkich i podniosłych pisało się wielkim i patetycznym
stylem; o rzeczach małych, zaś pisało się stylem zwykłym, potocznym.
Na zasadzie decorum opiera się, moim zdaniem, cała niezasadność używania patosu w wierszach osobistych. W wierszach osobistych, bo rozumiem patos hymnów,
pieśni religijnych, trenów, elegii - w końcu mówią o rzeczach wielkich. Ale zastanówmy się: czy pobyt człowieka w szpitalu jest rzeczą Podniosłą. Czy jest Wielki? Nawet jeśli jest on ważny dla podmiotu lirycznego - to czy jest on Ważny dla czytelnika. Czy można go pisać z Wielkich Liter i nie narażać się na śmieszność?
Jest tu jeszcze inne zagrożenie: czy używając patosu nie zabijamy czasem intymności, zmysłowości, uczuciowości wyznania? Czy to nie jest tak, że używając języka Wielkiego - zamiast tego osobistego - nie pozbawiamy opisywanego przeżycie indywidualnego wymiaru? Czy jeśli ono jest patetyczne, pomnikowe - to czy ono nadal jest nasze? I przede
wszystkim: czy język Wysoki jest lepszym nośnikiem uczuć niż język średni lub czasem nawet (jak u Wojaczka) niski?
Zobacz:
Byliśmy sami jak dwie dusze w niebiosach, a w ogół nas pędy krzewów pięły się ku słońcu. My w środku, jak dwoje rozbitków, zagubieni, połączeni, skryci wiekuiście. Całą wieczność tam spędziliśmy, dłońmi rwąc soczyste owoce. Ty, w rozkoszy, drżącymi dłońmi rwała maliny a one krwawiły Ci skórę, jak róż, jak krew.
Czy to oddaje uczucia? Jeśli nawet jakieś tak, to chyba gorzej niż:
W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem
Zapodziani po głowy, przez długie godziny
Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny.
Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem.
Ja wolę drugi przekaz, bo jest spokojniejszy, cichszy, mniej krzykliwy. jest pozbawiony patosu właśnie, a przez to jest bardziej prywatny, osobisty, zmysłowy. Ja takie rzeczy kupuję.
Nie oznacza to jednak, ze nie wolno pisać ładnie, czy używać stylu wysokiego. Można. Ale trzeba uważać, i uważać na to muszą wszyscy, by nie pisać o wizycie u dentysty stylem podniosłym. Wiadomo: z pomieszania stylów bierze się
śmieszność. A tu trzeba ruszać, trzeba tak haftować językiem, by wychodziła
składna kompozycja.
- UnionJack (Węzeł)
Co do mojej opinii - pisałam wiersze w których patos
się wylewał wersami, aż oczy kłuło. Teraz staram się tego unikać. Myślę, że sztuka jest przedstawić patos - bo nieraz on po prostu jest, jest
częścią życia i już. Śmierć, narodziny - czy nie są same w sobie patetyczne?
Sztuką jest przedstawić to tak, by było naturalne jak najbardziej. Ja się wciąż uczę. Z różnym skutkiem.
- Mikka
|