:: Zielna
[poezja ludowa]
Gdym dzieckiem będąc, tak mi się wydaje,
prowadził bydło siwej łąki skrajem,
Zielna synkowi chustę wypłowiałą
słała na miedzy. (Tak mi się zdawało).
Teraz już zawsze (no, powiedzmy „prawie”)
woń macierzanki i złoty dziurawiec
moje rodzeństwo i młodsi koledzy
w tym samym miejscu znajdują na miedzy.
15 sierpnia 2003 roku.
- stary krab
|