:: zimie
[tryptyk]
wtuleni
tak cieplej
i łatwiej zakrzepną
nasze białe ciała
przetrwamy tę zimę,
musimy być twardzi
jak lód
***
kolejny zgrzyt
odbity śladem butów
w białej maszynie
***
Szron osiadł za ciasno na wargach,
z zamkniętych obłoków wyrasta.
Pod nogi zsypuje się w zaspach;
mono - kryształów i barwach.
Krok przymarzł do ścieżek ulicy;
puch biały na wietrze wykrzyczy:
Że trzeba mu ciepłe dać dłonie,
więc ciągle przytulam – osłonię.
Nie martwię się nawet o ciało,
o rzęsy co zima wykruszy.
Zostaliśmy razem nieśmiało
i opadamy w głuszy.
- Quimeen
|