:: Ramoloerotyk
Najsmutniejsze jest chyba sub sole,
w garderobie być molem - ramolem.
W koło z nóg zbija róg obfitości
delikatnych, świeżutkich pyszności,
mnóstwo ciuszków, kiecuszek wspaniałych,
a tu molem się jest zramolałym.
Chciałoby się coś skubnąć, coś pociąć,
jakieś miłe futerko napocząć,
ściachać małą spódniczkę na szelkach,
zrobić nowe rozcięcia w sweterkach,
ażurować na wzór modnych prądów.
Cóż, gdy brak właściwego narządu.
Myśl namolna nawiedza więc mola,
w molej głowie muzyką gra (w molach),
nerwy mola muli molą nerwicą:
Było żreć, pókiś był gąsienicą!
- Jacek Piotrowski
|