spis treści | poprzednia strona | następna strona
18 T.R.Weich :: Dzwon - Komentuje T#M

Hm… Jakieś dziwne to opowiadanie… Raczej skłania do refleksji, ale nie należy też do tych, które się pamięta w długi czas po przeczytaniu. Opowiada dosyć ciekawą historię, ale jest nieciekawie napisane… No i jakoś niespecjalnie przykuwa czytelnika, mimo oryginalnych (?) pomysłów…
Tak naprawdę to nie wiem, jak wypowiedzieć się o opowiadaniu „Dzwon”. Wydaje się być czymś innym, wyrwanym z innej rzeczywistości, która powstała tylko w wyobraźni autora, ale jednak nie można się pozbyć wrażenia, że tam chodzi o nas, ludzi na Ziemi. Jakkolwiek by to rozumieć, wszystko, co się dzieje, właściwie nie ma większego związku z nami. Cały czas czuć, że to jest coś innego, nieprawdziwego, wymyślonego. Szczerze mówiąc, zdaje mi się, że taki właśnie był zamiar autora.
„Dzwon” jest bardzo słabo napisanym opowiadaniem. Zbyt potocznie i z brakiem ciekawszej narracji wypada po prostu miernie. Chociaż z drugiej strony, czasami można się uśmiechnąć właśnie z tego samego powodu… Ale nie ma nawet mowy, abym chciał więcej czytać opowiadań z taką narracją.
Wszystko to sprawia wrażenie jakiegoś opisu, postaci występujące (mimo że określone, to jednak anonimowe) są sztuczne aż do bólu, nic w tym porywającego nie ma. Ale niech mi ktoś powie, czemu mam wrażenie, że tak właśnie miało być???

Immortal - Where Dark and Light don't differ

 
T#M [tig3000@gazeta.pl]

|strona 18|