*** Jason Becker - "Perspective" ***
Coś mnie zmusiło do napisania tej recenzji, jakoś dziwnie poczułem, że jest to moim obowiązkiem. Otóż ten album nie jest kolejnym wysoko ocenionym krążkiem, jakich teraz wiele ,nie, nie! Zawarta tu Muzyka jest jedną z najbardziej wartościowych, jakie kiedykolwiek stworzył człowiek. Nie jest to przesadą, zapewniam was, że nie, sam Jason Becker powinien być znany dla maniaków gitarowego grania oraz dla fanów Marty'ego Friedman'a. Niegdyś obaj Ci muzycy grali w jednej kapeli - Cacophony. Słuchając tych nagrań każdy gitarzysta może popaść w kompleksy (lub zmotywować się do ćwiczeń). W starym numerze Km'u była biografia Friedman'a , gdzie autor stwierdził, że Marty jest ,,najbardziej niedocenianym gitarzystą''. Niestety, taka jest prawda. Grając w Megadeth był w cieniu Mustaina, zaś będąc w Cacophony wiedział, że nie rozsławi swojego nazwiska, tylko (albo aż) będzie mógł tworzyć prawdziwą muzykę z wielkim artystą, szesnastoletnim Jasonem Beckerem. Jak można wnioskować ze wstępu, Becker od najmłodszych lat tworzył muzykę , brama do sławy stała przed nim otworem, jednak nie wszystko potoczyło się tak, jak powinno. W wieku 19 lat młody wirtuoz dowiedział się, że jest chory na nieuleczalną chorobę Lou Gehrig'a , przez którą stopniowo traci fizyczny kontakt ze światem. Tak też się niestety stało, wszystkie mięśnie Jasona odmówiły posłuszeństwa i będąc niemal pozbawiony sensu życia, czyli muzyki, ciągle się męczył, żył.
Album, który chcę zrecenzować został skomponowany przez Jasona dzięki specjalnej aparaturze. Mimo swojej choroby BECKER ZACZĄŁ ZNOWU KOMPONOWAĆ! Co prawda nie mógł robić tego tak szybko i sprawnie jak przedtem, ponieważ komponując na swoim komputerze, posługiwał się ruchem gałek ocznych. Nagranie kompozycji wspomogli przyjaciele Jason'a. I w ten jakże skomplikowany proces, powstał ,,Perspective''.
Sam album jest bardzo zróżnicowany pod względem muzycznym, bo zawiera dziewięć całkowicie różnych kompozycji, od bluesa aż po klimaty orientalne. Już na samym początku możemy się przekonać, że Jasonowi nie zależało tylko na wyeksponowaniu mocy gitary, bo jak się na początku okazuje, wszystkie instrumenty brzmią niesamowicie przejrzyście i klarownie. Jako, że na albumie jest tylko jeden utwór z partiami wokalnymi (niesamowity, bluesowy ,,Meet Me In The Morning''), pozostała ósemka jest instrumentalna. Niesamowity klimat albumu jest potęgowany przez takie kompozycje jak ''Rain'' czy pierwszy na albumie ''Primal''. Tytuły dają obraz tego co w danym utworze chciał odtworzyć Jason, więc w takim ''Blue'' możemy się spodziewać niezwykłego bluesa, zaś słuchając ''Rain'' poczujemy krople deszczu na swoim ciele. Mnie szczególnie urzekły 3 kompozycje : ''End of the Begining'', ''Higher'' oraz ''Serrana''. Jak dla mnie to jest istna magia, że podczas słuchania tych utworów za każdym razem przechodzą mnie ciarki! W '' End of the Begining'' od początku do końca jest pięknie, żadnej niepasującej nuty, cały czas fantastycznie rozwijające się dzieło. Identycznie jest w ''Higher'', jednak jest on dość nietypowy, bo zamiast intrumentów mamy tu doczynienia z ludzkimi głosami, z tak zwaną ''Voicestrą''. ''Serrana'' była w przeszłości jedną z najlepszych sweepowych solówek Beckera, a na albumie została przerobiona na żartobliwy utwór, w którym zostało użytych multum instrumentów. O tym wszytkim trzeba się przekonać, dlatego nie będę pisał dalej... już po raz czwarty pod rząd słucham tego albumu i przestać nie zamierzam, choć późna jest godzina. To jest prawdziwa,klimatyczna MUZYKA.
W sumie to dobrze,że ten krążek nie jest tak znany strasznie znany. Dotarcie do tak świetnej Muzyki byłoby zbyt łatwe dla ludzi jej nierozumiejących. Nie jest Ona trendem, takim jak Black Metal ostatnio, ale szczerze polecam ten ALBUM każdemu człowiekowi, który potrafi docenić płynącą z serca Muzykę. Takich albumów się nie ocenia, je się przeżywa.
A oto lista utworów:
1.Primal
2.Rain
3.End of the Beginning
4.Higher
5.Blue
6.Life and Death
7.Empire
8.Serrana
9.Meet Me In the Morning
PS.1 Jeśli będzie jakiś odzew ze strony czytelników, to może napiszę jeszcze kilka artów o wielkich muzykach,gitarzystach lub nawet podejmę się prowadzenia kącika gitarowego,po prostu brakuje mi motywacji i w ogóle mam mało czasu, gdyż wolę poznawać Muzykę i grać na mej ukochanej gitarze.
PS.2 Załatwcie sobie ''Perspective'' , chociażby ściągnijcie go sobie z neta (oryginalny, sprowadzany z Japoni, kosztuje aż 100 zł !) takie albumy trzeba znać i podziwiać.