| :: WYWIAD Z YODĄ | ||
|
Muzyczka ze Star Wars... Pam pa parapapa pa parapapam pam parapapam... Dawno, dawno temu w odległym mieście, zjawił się sam mistrz Yoda. Nasz reporter od razu wykrył gościa, potykając się o niego. Cudem rozpoznał zmasakrowaną przez nogi reportera twarz. Zaprosił go do swojej meli... znaczy się do swojego domu, by przeprowadzić wywiad. Oddaję głos Blue Gryf'owi. Dziękuję szefie. Tak jak napisał mój szef, odnalazłem Yodę dzięki memu bardzo dobremu wzrokowi... Teraz przedstawię wywiad. By ułatić sobie pracę to B- to ja Y- Yoda, proste prawda? No to zaczynamy... B- Witam Cię o mistrzu! Y- Ja witam ciebię też Gryfie Blue... B- Modę zadać tobie parę pytań mistrzu? Y- Jasne no. Kazik mów mi. B- XXXXX jestem. Więc skąd czerpiesz moc? Y- Zależy to... B- Aaaa... Pewnie zależy od ilości czasu spędzonego nad medytacją... Y- Nie! Zależy to od wypalonej trawki ilości... B- Aaa... Jest pan rolnikiem? Y- Cwelu nie! Nie znasz trawa pojęcia? B- No... nie... Y- Pecha masz! B- Uh... no jak pan... Y- ... Kazik... B- No tak, jak Kazik wie, udzielasz wywiadu do... Y- No pewnie że wiem... B- ...do lodówy center... Y- Co??? Więc ty z niusłika jesteś nie? B- Nie... Y- No cóż i tak ich nie lubiłem... B- Umpf... Więc co pan, znaczy się ty lubisz jeść? Y- Tożto różnie, wszystko lubię ja. Bez jedzenia obejść mogę się... B- Wow... Y- ... ale bez picia nie już... B- To wiadomo, każdy potrzebuje wody... Y- Cwelu ty! Mi tu o alkohol chodzi, a nie wodę o! B- ... ... ... Y- Co? B- Nie nic... A gdzie się urodziłeś? Pewnie w Ameryce? Y- Nusz nie! Rodziłem się ja w Rosji... B- Aha... to już wszystko rozumiem... To jak w takim razie trafiłeś do odległej galaktyki? Y- No wiem nie... Imprezę pamiętam tylko ja... u Iwana... Oj popiliśmy... Potem gościa z kijem świecącym pamiętam... Prawdopodobnie raczej naćpany był, bo coś o mocy gadał on... Mistrzem nazwał mnie... Powiedział bym uczył go... No to ja flaszkę ostatnią wyjąłem i... B- Dobra, dobra... Zagadka wyjaśnia się... Ale jaka jest twoja ulubiona Polska potrawa? Y- Zdecydowanie kiszone ogórki na zagrychę... B- ... ... ... Y- Sorki muszę spadać, bo pędzi mi się bimber, a przypilnować muszę go... Niech moc będzie z tobą... B- No pa... Niestety po tym wywiadzie wywalono mnie z roboty, a do tego jeszcze Dżorż Lukas pozwał mnie do sądu za ujawnienie prawdziwego oblicza Yody... Ech, a teraz piszę to zakończenie z prymitywnego kalkulatora, który zrobiłem wraz z kumplami z celi... Blue Gryf
[blue_gryf@op.pl]
| ||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | ||