:: ROZMOWY SCROLLOWANE (ODC. 3) ZE SŁOŃCEM
-Dzisiaj wyjątkowo nie gościmy naszego gościa w studiu, ale komunikujemy się z nim radiowo. Spowodowane jest to tym, że ani my nie mamy możliwości przyjechać do niego, ani on do nas. Halo, halo, łączymy się ze słońcem. Słońce, słyszysz mnie?
-Słyszę cię bardzo dobrze.
-Znakomicie. Chciałbym cię teraz spytać, skąd pochodzisz?
-Pochodzę z galaktyki zwanej drogą mleczną, a dorobiłem się nawet własnego układu słonecznego.
-No to gratulacje. A możesz powiedzieć, co robisz na codzień?
-Właściwie na codzień to nie jest dobre określenie. Ja mam przez cały czas dzień i do tego południe. A moim zajęciem jest oświetlanie i ocieplanie planet, w tym Ziemi, w moim układzie słonecznym. Czasami widok na Ziemię zasłania mi księżyc, ale nie przeszkadza mi to.
-Dobrze, z księżycem skontaktujemy się później. Teraz powiedz, jakie masz o nim zdanie.
-Bardzo dobry partner, tyle że odbija moje światło, a ludzie myślą, że on sam świeci. Ludzie nie wiedzą o nim zbyt dużo, ale jest spoko.
-Normalnie jesteś daleko od Ziemi. Czy widzisz z takiej odległości jakieś szczegóły na niej?
-Widzę cały układ kontytentów Ziemskich. Czasami uda mi się zobaczyć jakiś wybuch lub latające spodki.
-A te spodki skąd się biorą?
-Przylatują z odległych galaktyk, a potem wracają. Mam z nimi fajne widowisko.
-Z moich danych siedzisz w tym miejscu od kilku miliardów lat. Nie nudzi ci się?
-Cały czas oświetlam swoje planety i nie mam czasu na nudę. Ludzie myślą, że kilka miliardów lat zgasnę. Mi jednak nie śpieszy się do emerytury. Zwłaszcza jakby była w Ziemskim systemie.
-Czy widziałeś największe wydarzenia w historii ludzkości, takie jak wojny światowe?
-Jak już mówiłem, widziałem tylko wybuchy, takie jak ten w Czernobylu i atak na WTC. Przy tym drugim widoczność polepszyły mi spodki.
-Czy widziałeś kiedyś człowieka na żywo?
-O tak, chyba nazywał się Armstrong. Pytał się o drogę na księżyc. Kiedy wreszcie do niego doleciał urządził tam imprezkę, a mnie nie zaprosił. Ale nie żałuję, bo księżyc mi powiedział, że jakoś atmosfery nie było.
-A od kiedy znasz księżyca?
-Od urodzenia. To było kilka milionów lat po tym, jak powstałem.
-Czy masz coś do powiedzenia Ziemianom?
-Szanujcie Ziemię. Drugiej zamieszkanej planety jeszcze nie widziałem.
-Niezbyt wierzę, żeby to dotarło do ludzi, ale ważny jest cel. Dziękuję panu za rozmowę. Musimy kończyć, bo te połączenia międzyplanetarne są kosmicznie drogie. Droższe nawet od 0-700.

Wszystkie odcinki rozmów scrollowanych dostępne są na stronie http:\\rozmowy.scrollowane.w.interia.pl w formatach WAV, MP3, TXT oraz HTML.
WRIM [wrim@wp.pl]

PS: Szukam aktorów, którzy zgodziliby się podłożyć swoje głosy pod gości rozmów scrollowanych. Chętni proszeni są o wysłanie mi maila.
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.