:: POTRZEBY ŻYCIOWE CZŁOWIEKA
Jeśli ktoś chciałby się dopowiedzieć do tego tekstu, nie zezwalam, chyba że zrobi to najpierw w WAV-ie (łejwie).

[Za to o dopisywaniu się nic nie mówiłeś, ale nie będę aż tak wredny... ;) - PP]

Dzień dobry. Dzisiaj będę mówił o podstawowych potrzebach człowieka. I... nie przesłyszeliście się, powiedziałem mówił, bo akurat mówię i ja to właśnie teraz spisuję do notatnika. A więc zaczynamy. Człowiek ma cztery główne potrzemy. Jeść, srać i spać, oraz utrzymać gatunek. O spaniu wam nie będę za dużo mówił, bo nie robiłem tego przez kilka dni i już zapomniałem, jak to się robi. Jak podtrzymać gatunek to wam też nie będę mówił, bo akurat Lodówę czytają też dzieci. Ale wam powiem, że ta potrzeba jest też u dzieci, ale jednak dzieciom się tego nie mówi (bo już wiedzą). No więc teraz pozostają dwie potrzeby: jedzenie i sranie. O jedzeniu za dużo nie będę mówił, bo... wiecie co? Chcecie o jedzeniu sobie poczytać? To... Kupcie sobie najnowszy CD-Action. A, już macie. No to teraz rozpakujcie ActionMaga. Aha, macie rozpakowany. No to przejdźcie teraz do działu kąciki i wybierzcie Lodówa Center. A, już czytacie. No to teraz naciśnijcie którąś z pozycji menu i już macie teksty o żarciu. No to teraz pozostaje tylko opowiedzieć o... sraniu! Dziękuję wszystkim za uwagę. Koniec akapitu :).

No to zaczynamy. [Tutaj chrząknięcie - możecie je pobrać stąd.] Żeby srać to chyba oczywiście wiadomo, że trzeba jeść. Zacznę od początku. Najpierw trzeba coś zjeść i wtedy objętość człowieka oczywiście wzrasta o objętość zjedzonego jedzenia. No a przecież objętość nie może sobie tak sobie wzrastać cały czas, bo na przykład po roku byśmy byli więksi od wieży Ajfla (wiem, że tak się nie pisze, ale oryginał jest w WAV-ie). No i dlatego, żebyśmy nie byli więksi od wieży Ajfla (wiem, że tak się nie... Powtarzam się?) musimy wydalać. Czyli srać po prostu. Sranie to przebiega tak, że najpierw pokarm jest wprowadzany przez jamę ustną do żołądka, przechodzi przez dwunasticę, jelita, trzustkę, wątrobę, serce itd, obojętnie w jakiej kolejności. Wchłaniany jest przez kosmki jelitowe w jelicie cienkim, a potem odkładany w postaci gówna. No to właśnie o sraniu miałem mówić. A sranie wiąże się z gównem. Więc (tutaj bezkarnie mogę zacząć zdanie od więc, bo ja to mówię) żeby się wysrać, to nie można po prostu zdjąć gaci normalnie gdzieśtam na ławce w parku i srać. To trzeba do jakiejś wytwórni czekolady podejść.. no tylko tak można rozszyfrować tylko ten skrót. I... Po podejściu do tej wytwórni czekolady trzeba wtedy dopiero po zamknięciu drzwi zdjąć gacie, usiąść spokojnie i srać. No i wam omówiłem wszystko, co o sraniu wam potrzebne. Ale wy chyba przecież to umiecie. O, nie chyba. Odzywa tu się spora część osób. A przewodzi jej pan Kuba M. z Jarocina. Oczywiście ja się prywatnie nie dziwię. Bo on to nawet jak sika, to nie trafia do pisuaru. Sam tego nie widziałem, ale wiem od naocznych świadków. A wiecie dlaczego? Bo on chodzi do damskiej toalety. Oczywiście tam nie ma pisuarów, ale specjalnie dla niego zrobili (czego się nie robi dla jedynego obojnackiego przedstawiciela). I wywalili pieniądze w błoto. Mogli chociaż w wodzie utopić. Ktoś by wyjął. A błotem to się nawet ludzie brzydzą. Dobra, coś tu pieprzę, nie wiem, o czym... Nie wiem o czym ja tu pieprzę. Właśnie mi się monitor wyłączył i nie mogę patrzeć, z jaką częstotliwością nagrywam te dźwięki zasrane i chyba już mi się popsuło coś. Ale jest wszystko dobrze (bo to Windows). No dobra. Drugi akapit kończę, bo akurat już trzy i pół minuty minęło i wolę już kończyć. Jeszcze mi się zawiesi i co? Trzy i pół minuty na marne. Koniec. Koniec mówię! (w tym momencie nacisnąłem klawisz STOP na panelu sterującym)

Totototo była jedna z czterech głównych potrzeb. A jeszcze powiem wam jedną ważną, już nie taką aż tak ważną, bo jak niewiadomo o co chodzi to chodzi o... oczywiście wiadomo, o co chodzi. A teraz będzie bezsensowne pieprzenie o głupotach. Takich jak na przykład, co jadłem wczoraj na śniadanie. Właściwie to nie jest kącik o jedzeniu, ale... nie, zaraz, to jest kącik o jedzeniu. No to wiecie, co? Jak to jest kącik o jedzeniu to nie będę pieprzył o jedzeniu, tylko se pójdę... powiedzmy do kącika o książkach i napiszę arta: co należy jeść przy czytaniu.

Przykro mi, że żadnej wypowiedzi teraz usunąć nie mogę, bo już to nagrałem na dysk i wszystko jest dokładnie udokumentowane. Cisza na linii. No, nie mam już tematu, więc nie pozostaje mi nic innego, tylko się pożegnać (wreszcie). No więc nie wiem jak by tu się pożegnać, żeby było dobrze nawet w formie pliku tekstowego (bo oryginał jest w WAV). Po prostu. Pogratuluję wam dojścia do końca. [Tutaj oklaski - możecie je ściągnąć stąd.] Dziękuję wszystkim za uważne czytanie albo słuchanie. Zależy kto jaką ma wersję.

I coś textowo. W oryginale WAV trwa 9 minut i 3 sekundy.
WRIM [wrim@wp.pl]
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.