| :: ATAK ZMUTOWANYCH CHWASTÓW (2) | ||
|
Wydawało się, że los pana Mietka jest przesądzony. Jednak gdy walnął się w głowę poczuł jakiś kamień na podłodze. Sprawdził i przekonał się, że to była klamka od wejścia do piwnicy. Zdołał jakoś podczołgać się pod dywan i na jego szczęście wejście otwierało się do wewnątrz, czyli w dół. Gdy Mietek wpadł do piwnicy, miał trochę czasu, aby zregenerować siły i się podnieść. Przy bardzo słabym świetle zauważył dużą ilość dynamitu pozostawioną w kącie. Zapewne to były pozostałości po drugiej wojnie światowej. Profesor nie zastanawiał się, tylko od razu zapalił lont i rzucił dynamit w stronę nadciągających chwastów. Wybuch spowodował zniszczenia chwastów, ale nie tak wielkie, aby Mietek mógł wyjść z domu. Zobaczył jednak, że w ścianie, blisko której eksplodował dynamit, zrobiła się dziura. Pan Mietek oczywiście nie zastanawiał się nad niczym i od razu pobiegł szukać wyjścia przez ową dziurę. Kiedy już przeszedł na drugą stronę, na nogach poczuł wodę. Czuł również smród i widział brud, bo znajdował się w zwykłym kanale. Przeszedł do końca i zauważył na górze otwór. Wspiął się jakoś po metalowej drabinie i odsunął blachę. Już miał wychodzić na ulicę, kiedy niespodziewanie, dosłownie nad jego głową, przejechała policja. Wyszedł dopiero, gdy upewnił się, że nic nie jedzie. Zauważył, że policja jechała do jego domu. Wolał jednak im się nie pokazywać, bo wiadomo, że policja to tylko szuka okazji, aby dać mandat. Mietek już wiedział, że stracił dom, więc poszedł do swojego brata. Ten oczywiście przyjął go pod swój dach. Mietek zapoznał swojego brata z całym zamieszaniem. Uznali, że policja z współpracą straży pożarnej i pizzerii powinna poradzić sobie z chwastami. A dlaczego ci z pizzerii mają się interesować chwastami? Bo przecież profesor nie zapłacił za zamówienie. Mietek był bardzo zmęczony i poobijany, więc poszedł spać. Rano przeraził się tym, co podali w wiadomościach. Ogromne chwasty sterroryzowały całe osiedle. Są wielkie, jak wieża Eiffla. Ewakuowano okolicznych mieszkańców. Do walki z roślinami wkroczyło wojsko i FBI (efbijaj, jakby się kto pytał). Pan Mietek wiedział, że to wszystko przez niego. Postanowił przyłączyć się do walki. U brata miał zapasowe laboratorium z czasów, kiedy szukała go policja za pozostawianie tańczących ogórków bez opieki. Dojście do chwastów było bardzo trudne. Policja nie chciała przepuszczać nikogo z zewnątrz. Na szczęście Mietek spotkał policjanta, który wpakował go do izby wytrzeźwień. Powiedział mu, że wie, dlaczego chwasty zmutowały do takich rozmiarów. Po jakiejś godzinie udało mu się dotrzeć do chwastów. Wyglądały strasznie. Jedynie pan Mietek wiedział, że jego mikstura działa cały czas przez dziesięć lat i w tym czasie powiększy chwasty do rozmiarów księżyca. Nie wiedział zupełnie jak przeciwstawić się roślinom. Policja błagała go, aby coś zrobił. Jakąś miksturę pomniejszającą. Pan Mietek próbował zrobić takie coś w laboratorium, ale istotne składniki miał w swoim domu. W końcu zaświtała mu myśl. Skoro chwasty cofnęły się od ostrej pizzy, to trzeba je poczęstować czymś jeszcze ostrzejszym. Udało mu się zrobić proszek, który był bardzo ostry. Po posypaniu nim mrówki, zdychała od razu. Profesor miał nadzieję, że to poskutkuje. O swoim proszku poinformował policję, która kazała mu zniszczyć chwasty. Pan Mietek nie chciał drugi raz spotykać się z nimi. Policjanci znaleźli jednak na niego sposób. Pokazali mu fajną laskę i obiecali, że gdy mu się powiedzie, spędzi z nią noc. Mietek bez wahania podbiegł do chwastów. Niestety, zapomniał wcześniej otworzyć butelkę i zanim zdążył zrobić to później, chwasty zdążyły go złapać za nogę. Podniosły go do góry. W tym czasie pan Mietek nie miał szans otworzyć pojemnika. Chwasty ciągły go do wielkiego otworu, zapewne w celu wchłonięcia. Policja oczywiście nie chciała go ratować, bo miała przerwę. Było pewne, że profesor skończy w paszczy wielkiego chwasta. Istotnie, zanim policjanci skończyli przerwę, po Mietku nie było ani śladu. Zniknął wchłonięty przez mutanty. Trzeci odcinek za miesiąc. Dowiecie się w nim, czy policji uda się powstrzymać rośliny. WRIM
[wrim@wp.pl]
| ||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | ||