:: BAJKA O TRZECH ¦WINKACH W REALNYM ¦WIECIE
By³y sobie trzy ¶winki, które uciek³y z chlewa. Posz³y sobie w ¶wiat, bo w chlewie im siê nudzi³o, ale nie zdawa³y sobie sprawy, ¿e tym sposobem uratowa³y sobie ¿ycie, gdy¿ by³y ju¿ wystarczaj±co t³uste, aby zago¶ciæ u cz³owieka na kolacji. Oczywi¶cie w charakterze drugiego dania. Ju¿ pierwszej nocy ¶winki ¿a³owa³y, ¿e uciek³y, bo by³o im bardzo zimno. Postanowi³y jednak nie wracaæ, ale zbudowaæ sobie domki.

Pierwsza ¶winka zauwa¿y³a rolnika, który niós³ ze sob± wielki snop s³omy. ¦winka zapyta³a:
-Przepraszam, czy móg³by pan daæ mi trochê s³omy na domek?
-Czekaj no tu, niech ciê z³apiê - powiedzia³ rolnik, rzuci³ s³omê na ziemiê, a sam rzuci³ siê na ¶winiê. Ta by³a jednak zbyt zwinna i nie do¶æ, ¿e rolnikowi uciek³a kupa miêcha, to jeszcze ukrad³a mu du¿± czê¶æ s³omy. ¦winka ze s³omy zrobi³a sobie domek. Nie wiadomo jak on siê trzyma³, ale jako¶ trzyma³.

Druga ¶winka spotka³a budowlañca nios±cego deski. Spyta³a siê go, czy mo¿e jej daæ trochê desek na domek. Cz³owiek odpowiedzia³: "Spadaj, nie jestem rze¼nikiem". ¦winka widz±c, ¿e cz³owiek j± zignorowa³, walnê³a go mocno, a¿ siê przewróci³ na deski i ukrad³a czê¶æ desek. Zbudowa³a sobie z nich domek. Nie wiadomo, sk±d wziê³a gwo¼dzie i m³otek, ale dom zbudowa³a. Plotka g³osi, ¿e narzêdzia dosta³a od zaprzyja¼nionego wilka. [Za³o¿ê siê, ¿e przy tym zdaniu bêdzie jaki¶ dopisek :] [Wcale nie! :) - SN]

Trzecia ¶winka spotka³a tego samego budowlañca, co druga. Tym razem wióz³ w taczce ceg³y. Spyta³a siê, czy móg³by jej daæ trochê cegie³ i po¿yczyæ taczkê. Cz³owiek ze zmêczeniem powiedzia³: "Szkoda, ¿e nie zosta³em rze¼nikiem". ¦winka u¶wiadomiwszy sobie, ¿e cz³owiek nie chce daæ jej cegie³, spróbowa³a go zaatakowaæ, tak jak druga. Cz³owiek jednak g³upi nie jest i drugi raz nie da³ siê nabraæ. Wzi±³ ceg³ê i rzuci³ w ¶winiê, a ¿e mia³ cela, to trafi³ prosto w ³eb. ¦winia jednak mia³a twardy ³eb (i krzywy ryj) i zachowa³a przytomno¶æ. Cz³owiek poszed³ w swoj± stronê, a ¶winka za nim. Dosz³a do budowy, z której przez wiele nastêpnych dni krad³a ceg³y na budowê swojego domku.

Pewnego dnia ¶winki dosta³y cynk, ¿e zbli¿a siê wilk, wiêc schowa³y siê w domkach. Tak naprawdê to nie by³ wilk, a cz³owiek, który polowa³ na wieprzowinê. Cz³owiek wiedzia³, ¿e murowany domek nale¿a³ do ¶wini, bo by³ krzywszy ni¿ wie¿a w Pizie (M.in. dlatego, ¿e budowa cia³a ¶wini uniemo¿liwia jej spojrzenie w górê). Wzi±³ siekierê i przer±ba³ drzwi, które by³y z drewna. Szuka³ ¶winki po domu, ale ta uciek³a przez okno do ¶winki mieszkaj±cej w domku z drewna. Cz³owiek oczywi¶cie g³upi nie jest, wiêc pobieg³ za ni±. Drewniany domek oczywi¶cie te¿ zdo³a³ por±baæ, ale posz³o mu to o wiele trudniej. Dwie ¶winki jako¶ siê wyratowa³y i pobieg³y do trzeciej, która mia³a domek ze s³omy. Cz³owiek oczywi¶cie nie rzuci³ siê z siekier± na worek s³omy, ale poszed³ poszukaæ ciê¿szych narzêdzi. Dwie ¶winki ju¿ siê cieszy³y, ¿e przechytrzy³y cz³owieka, ale trzecia powiedzia³a: "Straci³am swój domek, nie chcê teraz straciæ ¿ycia. Chod¼cie, zagotujemy wodê i polejemy na s³omê, wilk siê oparzy i ucieknie." Jak powiedzia³a trzecia ¶winka, tak zrobi³y, ale nie wiedzia³y, ¿e cz³owiek wróci³ kopark±. Dosta³ on j± od tego kolesia, któremu jakie¶ ¶winie zakosi³y drewno i ceg³y. Jednym ruchem rêki rozwali³ ca³y domek ze s³omy. Potem wzi±³ przywiezione klatki i z³apa³ do nich ¶winie.

Powiecie teraz, ¿e to jest bajka, a nie ma szczê¶liwego zakoñczenia. Ale przecie¿ ma. Dziêki temu ceny wieprzowiny nie bêd± dro¿sze i biedniejsi ludzie te¿ bêd± mogli wsadziæ co¶ lepszego do swojej lodówy (obok zapasów wódki).
WRIM [wrim@wp.pl]
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.