| :: ORANŻADA ZBYSZKO | |||||||
|
Poszedłem se do pewnego pomieszczenia w moim domu, aby poszukać czegoś dobrego do picia. Marchewkowe soki z Lidla nie spełniają norm. No i na górnej półce znalazłem oranżadę "zbyszko". Wziąłem ją i otworzyłem. Z tym nie było żadnych problemów, tak jak przy tej z Netto, ale po wypuszczeniu powietrza butelka się gniotła. Na szczęście otworzyło się jak trzeba i więcej kłopotów z tym nie było. Opakowanie jest średnie. Nie takie bajerskie, ale zwykłe standardowe. Może trochę zbyt ubogie logo.
Wszystko, co było do zrecenzowania, to już zrecenzowałem, bo ceny nie znam, opakowanie już zrecenzowałem, a smaku nie ma. Właśnie smaku nie ma. Cała ta oranżada smakuje jak woda destylowana. Jak się przelewa do kubka to jest dobrze, piana z CO2 się zbiera. Jak się to zacznie pić to też jest w miarę dobrze, czuć trochę gazu oraz, że jakaś ciecz przepływa przez gardło, ale smaku w ogóle nie czuć. Już od tego są lepsze tabletki musujące z Netto. Powinienem je zrecenzować. Właściwie to już wyłączam to okno i tworzę nowy plik z recenzją czegoś, co oprócz oranżad i soków piję.
WRIM
[wrim@wp.pl]
PS: Tak dobrze to nie mam, że mogę se od razu pisać recenzję. Najpierw muszę przynieść obiekt, przyjrzeć mu się, sprawdzić cenę, wypróbować (raz jeszcze), wyłączyć wygaszacz (właściwie to nie mam wygaszacza, bo monitor mi się wyłącza) i takie tam pierdoły zanim zacznę pisać. | |||||||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | |||||||